niedziela, 8 stycznia 2017

XIII DEGUSTACJA PIW - PORTER BAŁTYCKI



To była tylko kwestia czasu, kiedy na degustację Bractwa Piwnego trafi to znakomite i chwalone na tej planecie piwo. Już od samego początku wiadomo było, że jest to nieuniknione. Równie nieuniknione jak demonstracje KODu, gejów, czy lesbijek. To po prostu musiało się wydarzyć. Już jakiś rok temu rozważałem to w swojej małej główce, ale ostatecznie temat odżył dopiero w grudniu Anno Domini 2016. To właśnie wtedy  miała miejsce XIII Degustacja Piw Częstochowskiego Kręgu Lokalnego Bractwa Piwnego. Wiecie już jaki styl piwa wzięliśmy tym razem na warsztat, zatem zapraszam do lektury.


Porter Bałtycki

Porter Bałtycki – piwowarski skarb Polski, czy też ‘czarne złoto’ jak mawiają niektórzy. Jeden z dwóch (obok Grodziskiego) stylów piwa, z którego możemy być dumni w świecie. To ciemne, bardzo mocne, tęgie i złożone w smaku piwo warzone jest w wielu krajach basenu Morza Bałtyckiego (i nie tylko), ale największą renomą w piwnym środowisku cieszą się polskie portery. Świadczą o tym medale wielokrotnie zdobywane na największych międzynarodowych konkursach piwnych (European Beer Star, World Beer Cup).

Porter bałtycki na ziemiach polskich warzy się od drugiej połowy XIX wieku. Jego źródeł należy szukać w Anglii. To właśnie tam na początku XVIII wieku powstały dość mocne, ciemne i palone piwa zwane Porterami. Słowo porter oznacza tragarza, pracującego w porcie przy rozładunku i załadunku statków. To właśnie początkowo wśród tego typu robotników piwo to stało się niezwykle popularne. Stąd też wzięła się jego nazwa. Po pewnym czasie zaczęto warzyć jego mocniejszą wersję – Stout Porter, czyli tłumacząc na polski "mocny, tęgi porter", który pod koniec XVIII wieku cieszył się dużą popularnością nie tylko w Anglii, lecz także w Sankt Petersburgu na dworze carskim, gdzie sprowadziła go caryca Katarzyna Wielka. Niewiele później piwo to zyskało także uznanie wśród mieszczaństwa (tak właśnie narodził się protoplasta dzisiejszego RISa). Początkowo Stout Porter był do Imperium Rosyjskiego importowany, jednak import skończył się wraz z wprowadzeniem embarga na produkty z Wysp Brytyjskich na kontynent. Co jak podają źródła było następstwem wojen napoleońskich. W związku z tym w Europie Wschodniej szybko zaczęto szukać substytutu i warzyć piwo na wzór Stout Porteru. Angielski pierwowzór z czasem stawał się coraz słabszy, ale jego kontynentalne odpowiedniki wciąż pozostały trunkami o znacznej zawartości alkoholu i ekstraktu. Zmienił się też sposób produkcji - zamiast górnej fermentacji, stosowanej w Anglii, portery bałtyckie mniej więcej od początku XX wieku stały się w większości piwami fermentacji dolnej, czyli lagerami.


Parametry wg BJCP:
 - ekstrakt początkowy 14,7-22% (w Polsce przyjmuje się tą wartość w granicach 18-22%)
 - alkohol objętościowo 6,5-9,5% (w Polsce w granicach 8-9,5%)
 - goryczka 20-40 IBU

Aromat
W piwach tych spotyka się pokłady słodowej słodkości, często z nutami karmelowymi, toffi, orzechowymi, głęboko tostowymi i lukrecjowymi. Profil estrowy i alkoholowy jest umiarkowany. Pojawiają się aromaty przypominające suszone śliwki, rodzynki, wiśnie, czarne porzeczki, okazjonalnie też nuty wina porto. Prócz tego w porterach jest sporo cech ciemnych słodów takich jak głęboko czekoladowy, kawowy albo melasy, ale nigdy spalenizny. Aromatów chmielowych brak, podobnie jak kwaskowatości występującej w Stoutach.

Barwa
Piwo posiada klarowną barwę od ciemno miedzianego do nieprzejrzystego, ciemno brązowego koloru. Nigdy jednak nie powinno być zupełnie czarne.

Piana
Na piwie tworzy się lepka, długo utrzymująca się czapa koloru żółtobrązowego.

Smak
Tak jak w aromacie porter bałtycki posiada bogatą słodową słodkość wraz ze złożoną mieszaniną smaków: głębokiego słodu, estrów suszonych owoców oraz alkoholu. Ma umiarkowane i gładkie smaki palone jak w piwie Schwarzbier, które trochę zbliżają się do smaków spalenizny. Piwo jest bardzo treściwe i bardzo gładkie. Posiada czysty charakter lagerowy, brak w nim dwuacetylu. W pierwszej chwili piwo wydaje się słodkie, ale smaki ciemnych słodów szybko dominują i utrzymują się do finiszu, łagodnie zahaczając o rejony palonej kawy i lukrecji. Posmaki słodowe mogą być karmelowe, toffi, orzechowe lub melasy. W tle pojawiają się też delikatne posmaki czarnej porzeczki i innych ciemnych owoców. Smaki chmielowe, które pochodzą od lekko przyprawowych odmian chmielu (Lubelski albo Saaz), są w przedziale od braku do średnio niskich.

Goryczka
Jest średnio niska do średniej i wynika ze słodu oraz chmielu. Goryczka jest na tyle mocna, by tylko zapewnić odpowiedni balans.

Odczucie w ustach
Trunek posiada generalnie pełną treściwość i gładkość, wraz z dobrze dojrzałym ciepłem alkoholowym. Średnie do średnio wysokiego nagazowanie nadaje wrażenie jeszcze większej treściwości. Piwo nie powinno być jednak ciężkie na języku w wyniku nagazowania.



Ostatni rok, czy nawet dwa lata to generalnie porterowy urodzaj w naszym kraju. Bardzo dużo nowych browarów (nie tylko regionalnych) sięgnęło w ostatnim czasie po ten, jakże zacny i wdzięczny styl piwa. Nawet nie musiałem się specjalnie wysilać, a i tak wspólnie z moim imiennikiem udało nam się zebrać 17 sztuk różnych marek porteru bałtyckiego. Mogłoby tego być jeszcze więcej, ale jeszcze większa liczba tak mocnych trunków mogłaby się negatywnie odbić na uczestnikach naszej degustacji (if you know what I mean).
W naszym zestawieniu znalazły się najbardziej znane i cenione polskie portery bałtyckie, i w sumie o to nam chodziło. Wszystkich porterów na pewno i tak nie udałoby się zdobyć, bo zwyczajnie jest to niemożliwe. Co niektórzy mogą się czepiać, że nie ma tu nowych wersji Komesa, Raciborskiego Porteru, porteru z Krajana, czy z Perły. No nie ma, ale 17 sztuk to i tak dużo :)
Z kronikarskiego obowiązku przypominam, że degustacja była anonimowa. Nie wiedzieliśmy jakie piwa pijemy, a próbki były oceniane zgodnie z wytycznymi PSPD, dotyczącymi konkursów piw domowych.

Oto uśrednione wyniki XIII Degustacji Piw – Porter Bałtycki:

1.     Ciechan Porter (Browar Ciechan) – 39,9 pkt
2.      Jurajskie Porter Bałtycki (Browar Na Jurze) – 37,8
3.      Porter Łódzki (Browary Łódzkie) – 33,6
4.      Porter Bałtycki (Browary Regionalne Wąsosz) – 33,1
5.      Porter Cieszyński (Browar Zamkowy Cieszyn) – 32,5
6.      Cornelius Porter (Browar Cornelius) – 31,1
7.      652 m n.p.m. (Browar Podgórz) – 31,0
8.      Żywiec Porter (Grupa Żywiec) – 29,4
9.      Komes Porter (Browar Fortuna) – 28,4
10.  Porter Bałtycki (Browar Staropolski) – 27,5
11.  Porter Warmiński (Browar Kormoran) – 27,0
12.  Black Boss (Browar Witnica) – 26,9
13.  Porter Bałtycki (Browar Deer Bear) – 26,1
14.  Argus Porter (Browary Łódzkie) – 25,0
15.  Grand Imperial Porter (Browar Amber) – 23,5
16.  Okocim Mistrzowski Porter (Carlsberg Polska) – 20,8
17.  Lwówek Porter (Browar Lwówek) – 19,1


W imieniu swoim oraz Częstochowskiego Bractwa Piwnego gratuluję ekipie Browaru Ciechan i całej grupie BRJ, uwarzenia najlepszego w naszym teście porteru bałtyckiego! :D Piwo to po prostu wymiatało swoim złożonym smakiem, pełnią i pięknym, bogatym aromatem.

No i tak to właśnie wygląda. Jak zwykle nie obyło się bez zaskoczeń, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Ogólnie jednak  mogę powiedzieć, że poziom piw był dość wysoki. Co prawda spodziewałem się jeszcze wyższego, ale i tak nie jest źle. Polskie portery bałtyckie potwierdzają swoją wysoką formę. Nic tylko się cieszyć :)

Teraz napiszę Wam, co sądzę o wynikach. Największy szok i niedowierzanie zgotował nam Okocim Porter, który jest jednym z moich ulubionych i najczęściej pitych porterów. Znam go na pamięć, ale warka którą testowaliśmy, to na bank było coś innego niż piwo, które znam. Totalnie rozchwiany, alkoholowy aromat oraz nie mniej alkoholowy, szorstki, ordynarny i drażniący smak, to zdecydowanie nie są cechy znanego mi porteru z Okocimia. Testowy egzemplarz był zakupiony na super promocji w Kauflandzie za jedyne 2,99zł! Najwidoczniej w browarze coś poszło nie tak, więc zamiast do kanału, opchnęli spierdzieloną partię do jednej sieci handlowej za dużo niższą cenę. Już nieraz naciąłem się na takie wypasione promocje, a później żałowałem, bo piwo było ewidentnie gorsze niż to, co zazwyczaj oferuje dany producent. Coś musi w tym być. Przecież napitek ten w zeszłym roku zdobył złoto na European Beer Star w Niemczech! Zajął także pierwsze miejsce w Wielkim Teście Porterów Bałtyckich, który robiłem z kumplami niecały rok temu w pierwsze Święto Porteru Bałtyckiego. Te wyniki nie są przecież z dupy wzięte. Ludzie, nie kupujcie tego piwa z datą ważności 04.05.2018. To syf.

Ostatnie miejsce dla Lwówka też może być sporym zaskoczeniem. Oczywiście nigdy nie uważałem go za ikonę stylu, czy archetyp porteru bałtyckiego. Na chłodno myśląc widziałbym go gdzieś w połowie stawki i pewnie by tak było, gdyby nie wyraźny kwach, który wydobywał się z rzeczonego egzemplarza. Ewidentnie zakażona warka, zupełnie jakby ktoś wrzucił do kadzi bakterie Lactobacillus, a przecież nie tego szukamy w porterach.
Grand Imperial też zaskoczył w mocno negatywnym stylu. W Wielkim Teście był tuż za podium, a tu zaledwie trzeci od końca. Niedobrze, bo też jest to jeden z moich ulubieńców.
Miejsce Argusa może i zaskoczeniem nie jest, choć po cichu liczyłem na więcej (to naprawdę nie jest złe piwo). Zapewne jego lokata byłaby o kilka miejsc wyższa, gdyby nie zadomowiły w nim gotowane warzywa. Pierwszy raz w jakimkolwiek porterze czułem DMS. Powaga.

 Słabo też wypadła niedawna nowość od Browaru Deer Bear. Po tym rzemieślniku można by się spodziewać lepszej lokaty. Ta sama uwaga tyczy się Porteru Warmińskiego. Jedenaste miejsce to spore rozczarowanie, wszak to jest piwo, które dwukrotnie zdobywało medale na European Beer Star. W Wielkim Teście wyrób Kormorana zajął zaszczytną drugą lokatę, co mówi samo przez się.
Dziewiąty Komes powtórzył swoją pozycję z Wielkiego Testu, więc tu komentarz jest w zasadzie zbędny. Dość dobry jak widać porter, choć są lepsze. Na przykład Porter Cieszyński, który podobnie jak Komes także powtórzył swoją lokatę z Wielkiego Testu. Zmówili się, czy co u licha? ;p Porter Cieszyński walił trochę rozpuszczalnikiem, ale jak widać nie przeszkodziło mu to w zajęciu wysokiej, piątej lokaty. Być może nie wszyscy to wyczuli.
Przechodzimy teraz do ścisłej czołówki. Porter Bałtycki z Wąsosza to totalna nowość. Na tyle totalna, że w dniu naszej Degustacji nie było jeszcze butelek tego piwa na rynku. Na szczęście w częstochowskiej Piwiarni (siedzibie naszego Kręgu), było już podpięte na kranie, więc nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności włączenia go do całej zabawy. Stąd na finalnej fotce miast butli stoi sobie szklanka. Jak się okazało nowinka z Wąsosza wypadła bardzo dobrze zajmując miejsce tuż za czołową trójką.
O Porterze Łódzkim za dużo nie będę pisał, bo każdy chyba wie, że to klasa sama w sobie. To także jest  jeden w moich ulubionych porterów – wiadomo dlaczego.
Szczególne brawa należą się jednak  piwu Jurajskie Porter Bałtycki z Browaru Na Jurze. Ten niezbyt popularny porterek uplasował się tuż za naszym zwycięzcą, zajmując zaszczytną drugą lokatę. Dość powiedzieć, że w Wielkim Teście także znalazł się na podium! To naprawdę jest okrutnie smaczne i dobre piwo. Myślę, że przez wielu niedocenianie.
Stay tuned! Bądźcie czujni i wypatrujcie naszych kolejnych Degustacji ;)



Jeśli ten tekst Ci się spodobał i nie chcesz, by w przyszłości ominęły Cię kolejne, ciekawe relacje z naszych degustacji – zapisz się do newslettera, dołącz mnie do swoich kręgów Google+ lub polub mój profil na fejsie ;>


Zobacz także:

4 komentarze:

  1. Zaskakujące wyniki. Przepaść punktowa między porterem łódzkim a argusem. A to teoretycznie to samo piwo. No i porter z Podgórza. Nie udało mi nabyć ale recenzje są bardzo pozytywne. A tu na podobnym poziomie co Żywiec i Cornelius. I fakt faktem że Okocim ma duże problemy z powtarzalnością warek. Porter oraz pszeniczne (choć to na Litwie robione). Nie wiem jak sprawa wygląda z Harnasiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Porter Łódzki i Argus to nie jest to samo piwo! Argus to zapewne "18-ka", a Łódzki ma 22Blg. Zajebiście różnią się w smaku, ceną też znacznie.
      2. Porter z Podgórza to zbierał pozytywne recenzje, ale ten zeszłoroczny. Nowa warka zbiera raczej słabe opinie z tego co czytałem.
      3. Cornelius to wcale nie jest zły porter. Jeden z moich ulubionych, choć wraz ze zmianą opakowania i szaty graficznej zmienili też recepturę. Jak dla mnie chyba ciut na minus, ale wciąż jest to górna półka.
      4. Z Okocimiem się zgadzam.

      Usuń
  2. A czy nowego Argusa nie robi przypadkiem Amber?

    OdpowiedzUsuń