Dziś na tapet biorę Imperial Baltic Porter z Jeżyną autorstwa Browaru Piwoteka. Od premiery tego piwa minęło już trochę ponad dwa lata. To sporo, ale przecież czas jest sprzymierzeńcem porterów bałtyckich, więc o to bym się mnie martwił. W składzie rzecz jasna, znajduje się sok jeżynowy. Piwo leżakowało sobie w beczce po Whiskey (nie wiemy jakiej), a całość została rozlana do bardzo ładnej flaszki o pojemności 375ml, znanej już w polskim krafcie. Ekstrakt początkowy zatrzymał się na 25° Plato). Trunek uwarzono w Browarze Nowomiejskim w Nowym Mieście Lubawskim, który chyba można określić jako „browar techniczny” kontraktowej Piwoteki. Po prostu struktura własnościowa obydwu tych podmiotów jest taka sama, albo bardzo podobna. Napitek jest całkowicie czarny, bez przebłysków. Piana beżowa, niezbyt obfita, ale bardzo drobna, zwarta i puszysta. Opada w średnim tempie. Spodziewałem się wyraźnej cierpkości jeżyn, ale tak naprawdę jest ona bardzo subtelna i pojawia się tylko na...