Kolejny RIS na blogu! A co tam! Jak się bawić, to się bawić. Nie zamierzam czekać z nim do zimy przecież. Upałów jeszcze nie ma, więc Pan Bóg może mi wybaczy (bo na Wasze przebaczenie to już raczej nie liczę). ANTYmateria to jeden z nowszych wywarów z łódzkiego Antybrowaru. Piłem go już wcześniej na tegorocznych Piwowarach w Łodzi. W sumie to ze trzy razy do niego podchodziłem… tak mi posmakował. Zapamiętałem go jako charakternego skurkowańca, bardzo palonego i złożonego. Piwo to wygrało nawet jakiś śmieszny plebiscyt na najlepszy Russian Imperial Stout tejże imprezy, pokonując (aż) trzech innych konkurentów! Nie śmiejcie się. Może niespecjalna to pociecha, ale zawsze jakaś. Ja wiem, że tkwi tu potencjał. Jest to zwykły, klasyczny RIS. Bez żadnej nietypowej wkładki typu ziarna kakaowca, kawy, czy laski wanilii. Tylko woda, słody, drożdże i chmiel, przy czym jak wiadomo w tym stylu, dwie ostatnie składowe praktycznie nie odgrywają większej roli. Czy w dzisi...