Piekło zamarzło! Browar Połczyn ma swojego portera bałtyckiego! Spotkałem go pod koniec grudnia w Dino i od tego czasu czekał na swoją kolej. Na początek kilka spraw organizacyjnych. Raz jest to Browar Fuhrmann, raz Browar Połczyn-Zdrój. Ja już na serio za tym nie nadążam. Od jakiegoś czasu w Połczynie mają manierę okraszać swoje specjalne piwa dopiskiem „Ultimate Imperial”. Tu akurat jest samo Imperial, choć rzecz jasna, nie jest to imperialny porter bałtycki. Ale to jeszcze nic – w ofercie mają np. zwykłego lagera, czy pilsa, który w nazwie ma „Ultimate Imperial” (WTF?!). Rzeczone piwo z pewnością należy do tych lżejszych porterów bałtyckich, choć niestety ekstraktu możemy się tylko domyślać (mam nadzieję, że nie mniej, niż 18°). Piwo ma też kilka ciekawych składników, takich jak grys browarniany, ekstrakty słodowe, czy cukier. W tak lekkim porterze, taki skład jest co najmniej dziwny. No dobrze, to lecimy z tematem. Piwo jest dosyć ciemne, ale nie czarne. Piana kolor...
Sulewski Porter Bałtycki to styczniowa nowość, o której prawdopodobnie mało kto słyszał. Ale ja postaram się dzisiaj to zmienić. Piwo to jest dziełem Browaru Sulewski z Hrubieszowa (wschodnia Lubelszczyzna). Jego początki sięgają 2010 roku, kiedy Tomasz Sulewski otworzył w Hrubieszowie browar restauracyjny połączony z hotelem. Obiekt mieści się w zabytkowym, odrestaurowanym budynku dawnego klubu (kasyna) garnizonowego wojsk carskich. Obecnie warzone są tam piwa specjalne i edycje limitowane. Natomiast trunki na szerszą skalę powstają od 2021 roku w wybudowanym od zera nowoczesnym browarze rzemieślniczym, po drugiej stronie miasta. Sulewski Porter Bałtycki posiada 20° Plato – tak gwoli ścisłości. Totalnie czarne piwo pieni się nader obficie. Pierzynka jasnobeżowej piany jest niezwykle drobna, zbita i puszysta. Opada wolniej niż stopy procentowe u Glapińskiego. Smak jest wysoce esencjonalny, wyraźnie palony i głęboki. Zupełnie znienacka atakuje mnie palony słód oraz łagod...