Z ciemnych, mocnych piw ciągle tylko te portery i portery (bałtyckie), a gdzie RISy się pytam? Z pewnością mógłby mi ktoś postawić taki „zarzut”, ale ja to tak nieco sarkastycznie sobie napisałem. Pierwsze zdanie jest jak najbardziej prawdą, ale wynika to po prostu z ogromnej ilości porterów bałtyckich na rynku i z raczej niedużej ilości imperialnych Stoutów . Kiedyś było odwrotnie, ale ja tam się cieszę. Polska porterem bałtyckim stoi! No dobra, dzisiaj dla odmiany potężny Risfactor od Pinty o ekstrakcie 30 ballingów . To kolejne już piwo z tej serii, które zadebiutowało gdzieś w listopadzie zeszłego roku. Jest to wersja z wanilią i cynamonem. Bierzmy diabła za rogi! Piwo jest czarne, jak smoła. Piana brązowa, bardzo niska, ale drobna. Szybko się redukuje Od razu czuć, co tu jest grane. Spod czekoladowej pokrywy wychyla nosa wyraźna wanilia, a tuż za nią słodkie praliny oraz kakao. Nieco w głębi siedzą sobie łagodne nuty toffi, prażonych słodów, ciemnego pieczywa i lukrecji...
Co najczęściej robię, gdy trafią mi się dwa podobne piwa? Oczywiście, że ‘degu’ porównawcze! Zwłaszcza, gdy podobieństwo (przynajmniej w teorii) jest duże. Traf chciał, że akurat w tym samym czasie trafiłem na dwa mocne piwa z malinowym sznytem na pokładzie. Ultimate Imperial Połczyn Raspberry dorwałem pod koniec grudnia w Dino. W składzie mamy sok malinowy, sok jabłkowy, sok z hibiskusa i marchwi, cukier, kwas cytrynowy i naturalny aromat malinowy. Na papierze brzmi to nawet nieźle. Gorące Maliny natomiast, to styczniowa nowość z Browaru Na Jurze. Skład zawiera m.in. sok malinowy, kwiat lipy i hibiskusa, imbir, skórkę słodkiej pomarańczy, cynamon, goździk, macierzankę, anyż, kardamon, cukier i kwas cytrynowy. Całość zakwaszono bakteriami kwasu mlekowego i nachmielono po amerykańsku. Tu jest więcej składników, ale kilka się powtarza. Mam nadzieję, że malina - zgodnie z nazwą – będzie tutaj dominująca. Gorące Maliny Piwo ma kolor ciemnoczerwony, względnie wiśniowy i jest ba...