Piwny półświatek ledwo co ostygł po Trybunale ’90 , a już mamy nowe trunki na wokandzie, o których trąbią niemal wszystkie social media . Do Żabki trafiły niedawno dwie Fortuny Wild – piwa smakowe o składzie typowo koncernowym. Ponoć de facto nie są one skierowane do świadomego ‘birgika’, a raczej do młodzieży sięgającej po smakowe wynalazki typu Hardmade, Garage, Somersby, czy Desperados. Nowe Fortuny inspirowane są drinkami/koktajlami, o czym jasno mówi ich nazwa. Jedynie to słowo „wild” jest tutaj z dupy i mi zupełnie nie pasuje. Okazuje się, że Fortuna Wild Berry Bramble ma swojego odpowiednika w marce Garage. Chodzi o Garage Hardcore Very Berry Cosmo. Zakładam, że zbieżność nie jest przypadkowa, bo nawet woltaż jest bardzo zbliżony. W składzie nowej Fortuny znajdziemy takie smaczki, jak cukier, sok cytrynowy, sok jagodowy, jeżynowy, ekstrakt z jałowca, czy aromat naturalny. Garage natomiast ma do zaoferowania np. cukier, sukralozę, koncentrat barwiący z czarnej marchwi, kwas cy...
Prolog: Z krótkiego wypadu do Browaru Śląsk w Koszęcinie przywiozłem sobie trzy piwka. Pora sprawdzić, co ma do zaoferowania ów przybytek. Na dobry początek wjeżdża pils. O co kaman: Karol Godfryd to ‘dwunastka’, ale nie napisali czym nachmielono to piwo. BTW, wszystkie trunki z Koszęcina są niepasteryzowane i niefiltrowane. Wdzianko: Pełno złote, lekko mętne. Piana olbrzymia, drobniutka, zwarta i puszysta. Opada całe wieki, porządnie brudząc szkło. Kichawa mówi: Piwo pachnie dosyć rześko, słodowo i zbożowo. Na drugim planie mamy nuty chmielowe i trawiaste. W tle zaś nieśmiałe echa świeżych liści tytoniu. Na tym koniec. Jadaczka mówi: Lekko słodowy trunek o wyraźnym chmielowym zacięciu. Są też biszkopty i chlebek. Całości dopełnia umiarkowana goryczka o ziołowym profilu. W tle pojawia się lekka piwniczność i ziemistość. Trochę oldschoolowe to piwo, ale nie jest złe. Największe zdziwko: Ta piwniczność, która jest tutaj zupełnie niepotrzebna. Epilog: Piwo jest średni...