Po klasycznej wersji porteru bałtyckiego z Browaru Wołów, przyszedł czas na wersję specjalną z dodatkami. Już sama nazwa prawie wszystko nam wyjaśnia, ale jest tutaj pewien mały haczyk. Bazą jest tu oczywiście wspomniana wersja klasyczna, a rzeczonym dodatkiem suszona śliwka oraz… słynna Suska Sechlońska. Jak wiadomo, to prawdziwy game changer w porterach bałtyckich, o ile sama podstawka jest spoko (a tutaj jest). Sporo było już porterów z dodatkiem Suski Sechlońskiej, ale ja nigdy nie powiem dość tej wędzonej śliwce. Uważam, że śliwka (nie tylko suszona, czy wędzona) to najlepszy owocowy dodatek do porterów bałtyckich. Malina, wiśnia, czy żurawina są spoko, ale to śliweczka rules. Piwo wygląda na czarne, ale pod światło mieni się miedzianymi refleksami. Beżowa piana jest naprawdę obfita, a przy tym bardzo trwała, drobna, zwarta i puszysta. Już pierwszy łyk utwierdził mnie w przekonaniu, że to świetny porter. Od razu atakuje mnie czekolada deserowa, kakao, praliny i ciemne sł...
Kochane birgiczki, nie mam fejsa. To znaczy chodzi o fanpage Piwa Naszego Powszedniego. Skurczybyki od Zuckerberga usunęli ten profil. Po prostu zniknął z sieci bez żadnych wcześniejszych ostrzeżeń wraz z całą zawartością. Odkąd prowadzę bloga (2012 rok) już kilka razy były różne cyrki z tym fejsbukiem. Dwa, czy trzy razy już blokowali mi konto tymczasowo, niby za naruszanie polityki, czy inne pierdoły. Ale zawsze po kilku dniach udało się je odzyskać. Teraz chyba będzie inaczej. Powiadomienie o usunięciu prowadzi donikąd. Na serio wyświetla się "not found". Tak więc, robią co chcą, a my nie mamy na to wpływu. *ujki niemyte! No cóż, na razie nie wiem co robić. Recenzje chyba będą się tu pojawiać, ale mediów społecznościowych póki co, nie mam. Może pójdę w Instagram, choć raczej nie chcę wchodzić w nic nowego. Może po prostu zacznę wszystko od zera? Od jednego followersa , itd. Czas pokaże. Trzymajcie się ciepło i zaglądajcie tu czasem.