Jam jest prosty człek. Chcę srogiej goryczki, to sięgam po West Coast IPA. Żadne tam modern łest kołsty , tylko stara szkoła – wytrawność do kości i sto IBU na podniebieniu. Czy taka będzie najnowsza Rzemiecha z Gościszewa? Tego jeszcze nie wiem, ale jak dotąd wszystkie Rzemiechy jakie piłem, trzymały wysoki lub bardzo wysoki poziom. W przypadku tego piwa Browar Gościszewo sięgnął po chmiel Columbus, El Dorado, Mosaic i Riwaka. Takie amerykańsko-nowozelandzkie towarzystwo. Przelewam. Piwko jest złociste i idealnie klarowne. Piana betonowa, zbita, drobniutka i szalenie trwała. Zostawia obfite firany na szkle. W smaku jest sowita porcja goryczki. Może nie wykręca gęby jak gałązka piołunu, ale fani goryczy będą zadowoleni. Jest ona dosyć szlachetna, grejpfrutowo-ziołowa, gładka, ale nieco zalegająca (mi to akurat nie przeszkadza). Mamy tu dużo białych i żółtych owoców – od cytrusów, po słodkie tropiki typu liczi oraz papaja. Nieco dalej pojawiają się iglaki, zioła i żywica...
Rajcowskie z Browaru Wołów miało swoją premierę 13 marca. Jest to piwo uwarzone specjalnie dla Restauracji Ratuszowa w Wołowie na Dolnym Śląsku. Rajcowskie jest historycznym piwem w stylu Świdnickim. Początki tego stylu sięgają jeszcze średniowiecza. W teorii to mocne, treściwe, pełne, wyraziste i dość ciemne piwo, czyli taki średniowieczny Barley Wine , albo Doppelb ock można rzec. Rzeczony napitek posiada 19 ballingów , przy 7% alko, więc faktycznie może być treściwe. W składzie znajdziemy płatki dębowe, zatem zanosi się na dodatkowy smaczek w postaci drewna. No to zobaczmy z czym mamy tu do czynienia. Piwo w szkle wygląda bardzo zacnie. Jego barwa to głęboka miedź, pod światło wpadająca w rubinową czerwień (a mówią, że faceci nie ‘znajo’ się na kolorach). Niestety rachityczna, acz drobna, beżowa piana, trochę psuje ten śliczny look . Smak jest bardzo fajny, mocno słodowy, ani nie słodki, ani nazbyt goryczkowy. Dużo tu przypieczonej skórki chleba, tostów i melanoidyn. ...