Mała przerwa od porterów bałtyckich, by uraczyć się jasnym napitkiem. Jest nim Rzemiecha West Coast Pilsner. Rzemiecha to cała seria piw z Browaru Gościszewo. Kilka z nich już pojawiło się na blogu – zapraszam do właściwych lektur. Od dawna już głoszę tezę o „hybrydyzacji” stylów piwa w polskim krafcie. Z czego to wynika? Ano chyba z tego, że browary przerobiły już pierdyliard ipek , z milion porterów, tysiące stałtów i pilsów. Dlatego kończą im się pomysły na nowe piwa. No więc, wymyślają coś, co nigdy wcześniej nie istniało (przynajmniej na etykiecie), aby przyciągnąć birgiczków. Innymi słowy krzyżują style, byleby napisać na butelce jakiś nowy zlepek słówek. Z tego powodu mamy takie wynalazki, jak Modern Grodziskie, Modern WC IPA, Brut IPA, Cold IPA, Foggy IPA, etc. Najlepiej wszystko z dopiskiem Hazy . Browar Gościszewo na ten przykład skrzyżował pilsa z łest kołstem . Czyli mamy tu drożdże dolnej fermentacji, ale chmielenie nowofalowe, głównie na goryczkę jak mniemam. Do ...
Pora na ostatnie piwo z boxa na tegoroczne Święto Porteru Bałtyckiego. Dotychczas najlepszym porterem był Polish Hops od Pinty. W pozostałych przypadkach czułem pewien niedosyt, choć oczywiście były to smaczne napitki. Dziś biorę się za Bison Grass Baltic Porter autorstwa Browaru Maryensztadt. Dodatkiem jest tutaj żubrówka, zwana też trawą żubrową, choć jej poprawna nazwa, to turówka wonna. Jak piliście kiedyś pewną wódkę rodem z Podlasia, to wiecie o co kaman. Gwoli przypomnienia – wszystkie portery z zestawu mają 22 ballingi. Piwo jest ciemnobrunatne, ale nie czarne. Piana kolorem przypomina cappuccino, jest bardzo drobna, zwarta i puszysta. Opada bardzo powoli, zostawiając delikatne firany na szkle. Smakuje to, jak porter bałtycki z jakimś dodatkiem. Obcym elementem z pewnością jest nieźle wyczuwalna nuta anyżowa oraz nieco mniej ziołowa. Dominuje oczywiście solidna czekoladowo-pralinkowa baza, podszyta ciemnym słodem i kakao. Tuż za nimi kroczy pieczywo razowe, nieco kar...