Sulewski Porter Bałtycki to styczniowa nowość, o której prawdopodobnie mało kto słyszał. Ale ja postaram się dzisiaj to zmienić. Piwo to jest dziełem Browaru Sulewski z Hrubieszowa (wschodnia Lubelszczyzna). Jego początki sięgają 2010 roku, kiedy Tomasz Sulewski otworzył w Hrubieszowie browar restauracyjny połączony z hotelem. Obiekt mieści się w zabytkowym, odrestaurowanym budynku dawnego klubu (kasyna) garnizonowego wojsk carskich. Obecnie warzone są tam piwa specjalne i edycje limitowane. Natomiast trunki na szerszą skalę powstają od 2021 roku w wybudowanym od zera nowoczesnym browarze rzemieślniczym, po drugiej stronie miasta. Sulewski Porter Bałtycki posiada 20° Plato – tak gwoli ścisłości. Totalnie czarne piwo pieni się nader obficie. Pierzynka jasnobeżowej piany jest niezwykle drobna, zbita i puszysta. Opada wolniej niż stopy procentowe u Glapińskiego. Smak jest wysoce esencjonalny, wyraźnie palony i głęboki. Zupełnie znienacka atakuje mnie palony słód oraz łagod...
Dziś na tapet biorę Imperial Baltic Porter z Jeżyną autorstwa Browaru Piwoteka. Od premiery tego piwa minęło już trochę ponad dwa lata. To sporo, ale przecież czas jest sprzymierzeńcem porterów bałtyckich, więc o to bym się mnie martwił. W składzie rzecz jasna, znajduje się sok jeżynowy. Piwo leżakowało sobie w beczce po Whiskey (nie wiemy jakiej), a całość została rozlana do bardzo ładnej flaszki o pojemności 375ml, znanej już w polskim krafcie. Ekstrakt początkowy zatrzymał się na 25° Plato). Trunek uwarzono w Browarze Nowomiejskim w Nowym Mieście Lubawskim, który chyba można określić jako „browar techniczny” kontraktowej Piwoteki. Po prostu struktura własnościowa obydwu tych podmiotów jest taka sama, albo bardzo podobna. Napitek jest całkowicie czarny, bez przebłysków. Piana beżowa, niezbyt obfita, ale bardzo drobna, zwarta i puszysta. Opada w średnim tempie. Spodziewałem się wyraźnej cierpkości jeżyn, ale tak naprawdę jest ona bardzo subtelna i pojawia się tylko na...