Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wędzony imperialny porter bałtycki Black Forest Kirsch BA

  Pamiętacie jeszcze Projekt Barrel Aged od Maryensztadtu? Ja już nieco zapomniałem o tej zacnej inicjatywie, ale „ałszan” mi o niej skutecznie przypomniał swoją super ceną za leżakowanego portera bałtyckiego. Dyszka to naprawdę niewiele za takie cudeńko :) Zielona etykieta z tej serii wygląda znajomo i nie jest to czcze gadanie. Na łamach tego bloga pojawił się już bowiem Imperial Baltic Porter Black Forest Kirsch . Swoją drogą piwo wymiotło niemal wszystko, co da się wymieść (9/10). Ten tu obecny jegomość różni się tak naprawdę niewiele. W zasadzie jest to tak naprawdę to samo piwo, tyle że wędzone. Parametry oraz pozostały skład są takie same. Wędzony słód jednak potrafi zupełnie zmienić odbiór piwa i wiem to z własnej autopsji. Dodam jeszcze, że wiekowo ten egzemplarz liczy sobie półtora roku. Zacieram łapki i biorę się do roboty. Znaczy się do picia degustacji. Kirsch to destylat najczęściej z wiśni lub czereśni, w tym przypadku z owoców leśnych. Nalewam. Zupełnie czarne piwo z
Najnowsze posty

OKO W OKO - Polish Pale Ale vs Koks

  Dziś na wokandzie kolejne piwne starcie, a w nim ponownie w szranki stają Polskie Ale . Jeśli jeszcze nie czytałeś poprzedniego wpisu o pojedynku polskich ejli (Maryensztadt vs Łomża) to kliknij tutaj . Przez chwilę miałem zamysł, by zdegustować te cztery piwa łącznie i zrobić z tego jakiś mini-test, ale wybrałem inną drogę, bowiem tamte bardziej przypominają Red Ale , a tu mamy Pale Ale . Poza tym niewykluczone, że te style jeszcze kiedyś pojawią się w serii „Oko w Oko”, bo z tego co widzę jest ich całkiem sporo na rynku. Polish Pale Ale to jasne piwo górnej fermentacji, chmielone polskimi odmianami chmielu. Obydwa piwa oczywiście spełniają te wymogi. Poza tym mają identyczny ekstrakt i tylko nieznacznie różniący się woltaż. Łączy je także użycie słodu pszenicznego w zasypie oraz… geograficzna bliskość! Browar Gloger jak wiadomo warzy w Białymstoku, a bracia Waszczukowie po pójściu na swoje – w Czarnej Białostockiej, rzut krowim plackiem od Białegostoku. A to sytuacja! :>

Kraft Roku 2019 zasługuje na uznanie

  Jakoś wciąż nie mogę się przekonać do kraftu z puchy. No niby piwo i tak piję ze szkła, więc nie powinno mi to robić różnicy. Wiem, że puszka ma nawet przewagę nad butelką pod wieloma względami (pisałem o tym tutaj), ale gdzieś tak wewnętrznie gryzie się to ze mną. Jak widać mentalność wielka rzecz. No, ale jak już kupiło się „konserwę”, to trzeba teraz ją wypić. Mam tutaj Pijże od Nepomucena, który uwarzył to piwo we współpracy z krakowskim mutlitapem Weźże Krafta. Piwo ma już swoje lata i swoją historię. Dość powiedzieć, że zgarnęło tytuł Kraft Roku 2019, a to jest przecież mega wielkie wyróżnienie. Jest to DDH APA, ale co ważne bez żadnych udziwnień. Tylko słody, woda i chmiele oraz płatki owsiane i pszenne. Ale po raz kolejny producent nie podaje użytych chmieli. W świecie kraftu taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Boli mnie to.  Piwo jest bardzo mętne, takie soczkowate wręcz. Żółciutkie w barwie, przypomina sok z mango. Piana natomiast nie jest jakaś urodziwa. Nie jest a

SHORT TEST: Nektar Bogów od Moczybrody. Sztos!

  Prolog - To dopiero drugie piwo od Moczybrody na moim blogu, ale moje oczekiwania są nader wysokie. Naprawdę spodziewam się dużo po tym piwie, bo bardzo lubię takie klimaty. O co kaman - Nektar Bogów to kwasik z dodatkiem przecieru z nektarynek i laktozy. Jakiś czas temu był w ofercie Lidla, no to wziąłem. Piwko jest bardzo lekkie – ma zaledwie 10ºBlg. Wdzianko - Piwo pieni się jak skurczybyk! Piana jest drobna, zwarta i sztywna. Zajmuje grubo ponad połowę szklanki. Opada bardzo powoli. Kolor trunku jasno złoty, lekko zamglony. Kichawa mówi – Kwaskowy napitek, wyraźnie podbity nutą nektarynek, choć czuć również pomarańczę (głównie sok), a także mango i marakuję. Ulotna słodowość pełni tu rolę poboczną. Piwo pachnie niebagatelnie świeżo, rześko i strasznie zachęcająco. WOW! Jadaczka mówi – No kurde, miałem rację :) Piwo jest okrutnie smaczne, cholernie rześkie oraz lekkie. Wyraźnie nektarynkowe z subtelnym posmakiem laktozy i jasnego słodu w formie chlebka. W oddali lekka n

Marzanna - Saison z rumiankiem i kardamonem mocno zaskakuje

  Mimo kalendarzowej i astronomicznej wiosny daleko do zadowolenia z obecnej aury. Temperatury są raczej niezbyt zachęcające do spędzania czasu na świeżym powietrzu. W związku z tym postawiłem coś zrobić – utopić marzannę. To znaczy wypić! He he :> To chyba tegoroczna nowość od Wrężela. W sumie nie wiem i nie chce mi się tego sprawdzać. Mamy tu Oatmeal Saisona . Niby nic nadzwyczajnego, ale skład może już trochę dziwić, wszak nie spodziewałem się tutaj rumianku (nie lubię jego zapachu). No i jest jeszcze kardamon malbarski, który z tego co mi wiadomo najczęściej jest kojarzony z piwami świątecznymi. Tak więc zapowiada się niebywale dziwna mieszanka. Ciekawy jestem jeszcze jakich użyto tutaj chmieli, ale tradycyjnie już Wrężel nie podaje tego na etykiecie (dlaczego kurła ? Dlaczego?!). Piwo wygląda całkiem zwyczajnie. Jest jasno złote, lekko zamglone z bujną czapą białego kożucha na powierzchni. Piana jest bardzo drobniutka, trwała, zbita i puszysta. Piję. Smak jest mocno zioło