Przejdź do głównej zawartości

Posty

Krótka wizyta w Browarze Śląsk

  Niedawno byłem z rodziną w Parku Korzonek (rzut gumowcem od Częstochowy). To całkiem fajny i duży teren rekreacyjny z mini zoo i wieloma innymi atrakcjami. Drugi rzut gumowcem i już byliśmy w Koszęcinie, gdzie mieści się Browar Śląsk. Jego lokalizacja znajduje się przy Pałacu Koszęcińskim, gdzie swoją siedzibę ma Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”.   Moja (nasza) wizyta w Koszęcinie nie była w zasadzie wcześniej zaplanowana (no może dzień wcześniej). Po prostu pojechaliśmy na obiad z Parku Korzonek do Restauracji Pod Pałacem, w której to znajduje się ów browar. Nie byłem wcześniej umówiony, zatem de facto nie zwiedzałem warzelni, itd., ale instalację browaru widać z restauracji przez szybę. Tak naprawdę to jedno i to samo pomieszczenie. Na piętrze budynku znajdują się pokoje noclegowe, ale gdzieś w tym kompleksie są jeszcze dwie sale bankietowe, pizzeria i kręgielnia!   Browar został uruchomiony w 2022 roku. Sprzęt jest dziełem polskiej firmy Admar. Warzelnia ma wybicie 500...
Najnowsze posty

SHORT TEST: Rzemiecha Brut IPA

  Prolog: Nie tak dawno opisywałem Rzemiechę West Coast Pilsner , a dziś pora na Brut IPA. I wcale nie jest to najnowsza Rzemiecha. Jak widać, bardzo płodni są w tym Gościszewie. O co kaman: Ten rodzaj ipki zawsze jest bardzo głęboko odfermentowany, wytrawny, porządnie wysycony i bardzo jasny. Nie ma w nim prawie w ogóle cukrów resztkowych. Mamy tu tylko 12° Blg, a użyte chmiele to Nelson Sauvin, Mosaic, Columbus i Centennial. Wdzianko: Żółto-złote, lekko zamglone. Piana średnich rozmiarów, średnio ziarnista, o śnieżnobiałej barwie, dosyć trwała. Kichawa mówi: Ładny zapaszek, mega świeży, owocowy, nader intensywny. Jest dużo cytrusów, ale też chmiel, jasny słód, igły sosnowe, białe owoce tropikalne oraz odrobina kwiatów w oddali. Naprawdę ślicznie to pachnie. Jadaczka mówi: Bardzo dobre piwo, dosyć wytrawne, ale nie aż tak, jak łest kołst . Mamy tu sporo cytrusów, tradycyjny chmiel, nieco żywicy i kapkę igliwia sosnowego. W tle lekka słodowość w typie białego chleba. Goryc...

OKO W OKO - Trybunał '90 vs Piwo Jasne

A to ci niespodziankę zrobił nam Kopyr i Browar Piotrków. W ‘biedrach’ kilka dni temu pojawiła się nowość Trybunał ’90 – piwo jak dawniej. I wychodzi na to, że ten dopisek wcale nie jest z dupy. Wg Tomka to piwo smakuje i pachnie, jak typowy (czyt. dobrze zrobiony) pils z pierwszej połowy lat 90-tych. Czyli zanim koncernowe łapska zepsuły te wszystkie nasze Żywce, Tyskie, czy inne Okocimy. Trybunał ’90 ma nas przenieść w czasie do lat, gdy piwa były wyraziste, mocno słodowe i solidnie nachmielone na goryczkę. Kopyr jest niejako ambasadorem tego piwa, a także współautorem. Ponoć sporo jego wskazówek zostało wdrożonych przy tym projekcie (nawet słynna butelka euro). Od niedawna jakby zrobiła się moda na slogan „piwo jak dawniej”. Już w zeszłym roku takowym hasłem reklamował się przecież Miłosław Jasne Pełne, czy Herbowe z Cieszyna. Natomiast AleBrowar dopiero co wypuścił Piwo Jasne w retro-bączkach. W opisach mrugając do nas okiem, że to również jest piwo zrobione na starą modłę. Tak w...

Porter Bałtycki Ze Śliwkami (Browar Wołów)

Po klasycznej wersji porteru bałtyckiego z Browaru Wołów, przyszedł czas na wersję specjalną z dodatkami. Już sama nazwa prawie wszystko nam wyjaśnia, ale jest tutaj pewien mały haczyk. Bazą jest tu oczywiście wspomniana wersja klasyczna, a rzeczonym dodatkiem suszona śliwka oraz… słynna Suska Sechlońska. Jak wiadomo, to prawdziwy game changer w porterach bałtyckich, o ile sama podstawka jest spoko (a tutaj jest). Sporo było już porterów z dodatkiem Suski Sechlońskiej, ale ja nigdy nie powiem dość tej wędzonej śliwce. Uważam, że śliwka (nie tylko suszona, czy wędzona) to najlepszy owocowy dodatek do porterów bałtyckich. Malina, wiśnia, czy żurawina są spoko, ale to śliweczka rules.   Piwo wygląda na czarne, ale pod światło mieni się miedzianymi refleksami. Beżowa piana jest naprawdę obfita, a przy tym bardzo trwała, drobna, zwarta i puszysta. Już pierwszy łyk utwierdził mnie w przekonaniu, że to świetny porter. Od razu atakuje mnie czekolada deserowa, kakao, praliny i ciemne sł...

Nie mam fejsa!

  Kochane birgiczki, nie mam fejsa. To znaczy chodzi o fanpage Piwa Naszego Powszedniego. Skurczybyki od Zuckerberga usunęli ten profil. Po prostu zniknął z sieci bez żadnych wcześniejszych ostrzeżeń wraz z całą zawartością. Odkąd prowadzę bloga (2012 rok) już kilka razy były różne cyrki z tym fejsbukiem. Dwa, czy trzy razy już blokowali mi konto tymczasowo, niby za naruszanie polityki, czy inne pierdoły. Ale zawsze po kilku dniach udało się je odzyskać. Teraz chyba będzie inaczej. Powiadomienie o usunięciu prowadzi donikąd. Na serio wyświetla się "not found". Tak więc, robią co chcą, a my nie mamy na to wpływu. *ujki niemyte!  No cóż, na razie nie wiem co robić. Recenzje chyba będą się tu pojawiać, ale mediów społecznościowych póki co, nie mam. Może pójdę w Instagram, choć raczej nie chcę wchodzić w nic nowego. Może po prostu zacznę wszystko od zera? Od jednego followersa , itd. Czas pokaże. Trzymajcie się ciepło i zaglądajcie tu czasem.

Dark Waves z AleBrowaru

Dark Waves to kolejny porterek uwarzony na Baltic Porter Day 2026, który jednak na szerokie wody wypłynął już po rzeczonym dniu. Piwo to jest kooperacją z samym twórcą BPD, czyli znanym wzdłuż i wszerz Marcinem Chmielarzem z kanału Kociokwik TV. Kurde, w ilu już porterach ten facet maczał palce, to nie mam pojęcia. Nigdzie nie jest to napisane, ale tak naprawdę jest to imperialny porter bałtycki, o czym świadczy ekstrakt na poziomie 24° Plato. No i podano go na etykiecie! Można? Pewnie, że można, a nawet trzeba. Inne browary uczcie się piwnej etykiety. W tym przypadku to powiedzenie można nawet brać dosłownie 😊   Piwo ma rzadko spotykany kolor, jak na porter bałtycki. Taki głęboko miedziany z mahoniowymi i burgundowymi przebłyskami. Piana jest bardzo skąpa i po chwili znika. Oj, wytrawny to skurczybyk. Dużo tu palonych słodów, gorzkiej czekolady i kawy (tym bardziej zadziwia taki kolor). Tuż za nimi podąża pumpernikiel, brownie oraz wyraźna lukrecja. W tle praliny belgijskie,...

Humpback - chmielony na zimno porter bałtycki

Styczeń to tradycyjnie już czas wysypu porterów bałtyckich, wszak to w tym miesiącu wypada Święto Porteru Bałtyckiego. Ja obkupiłem się jak głupi, to teraz pewnie do lata będę je spijał, ale dobrze mi z tym. Humpback pojawił się akurat chwilę po Baltic Porter Day. Browar Brokreacja opisuje go jako Dry Hopped Imperial Baltic Porter . Oczywiście jankeskie lupuliny w porterze nie są niczym nowym, ale tutaj mamy jeszcze chmielenie na zimno, a to już konkretna nisza. Użyte tutaj chmiele to Amarillo, Cascade, Chinook i Saaz. Humpback jest zwycięskim piwem Krakowskiego Konkursu Piw Domowych, uwarzonym we współpracy z Mateuszem Woronowskim. Niestety, nie podawanie ekstraktu na etykiecie staje się powoli normą, co rodzi u mnie gniew, smutek i rozgoryczenie zarazem. Trzeba posługiwać się internetami, a te mówią, że piwo ma 24° Blg.   Czarniutki trunek pieni się, jak szalony! Gęsta, drobna i zbita czapa beżowej piany jest niebywale trwała, wręcz betonowa. Do tego tworzy wyraźne firany na sz...

Żywiec Salty - lager z solą

W końcu jest. Oto i on, cały na biało – Żywiec Salty w konserwie. „Wyrafinowany lager”. Taaa, na pewno. Już w lutym trąbiły o nim internety, ale do niedawna było to piwo-widmo. Mógłbym ten trunek zestawić ze zwykłym Żywcem i zrobić „Oko w Oko”, ale akurat mam już kilka pojedynków w zanadrzu, dlatego dziś Żywiec tańczy solo (a może raczej z solą). Piwa z solą nie są niczym zaskakującym dla żadnego beergeeka . Wystarczy chwycić się pierwszego lepszego Gose , choć oczywiście nie tylko. Generalne tej soli jest dawane tak mało, że prawie nigdy jej nie czuć. Jej zadaniem jest tylko podbicie smaku. W nowości od Żywca mamy sól z Wieliczki oraz chmiel Amarillo (to tylko przypuszczenie) i to raczej w nim należy upatrywać nadzieję, że będzie to trunek w jakimś stopniu ciekawy, czy po prostu smaczny.  Oczywiście w składzie nie mogło też zabraknąć aromatu naturalnego, który jest domeną prawie wszystkich koncernowych piw, innych niż szczochy typu ‘jasne pełne’.    Jasnozłote i idealn...

SHORT TEST: Sen z Browaru Cztery Ściany

Prolog: Sprawa jest prosta – mam do wypicia piwo i muszę się mocno skupić. Jak wiadomo, dużą sztuką jest skupić się, a nie popuścić. O co kaman: I have a dream. Sen to Black IPA z Browaru Cztery Ściany. W składzie m.in. słód żytni, słód pszeniczny oraz płatki owsiane. Użyte chmiele to: Krush, Talus, HBC1019 i Idaho 7. Ekstrakt zatrzymał się na 18° Plato. Niestety tych info nie znajdziemy na etykiecie. Wdzianko: Niemalże czarne, z miedzianymi przebłyskami. Piana solidnych rozmiarów, beżowa, drobna i gęsta. Opada bardzo powoli. Kichawa mówi: Jest pięknie, wyraziście i bardzo rześko. Owoce tropikalne i cytrusy świetnie się tu dogadują z opiekanym słodem, czekoladą, pralinkami i ‘kakałkiem’. Z tła wyłuskałem jeszcze nuty żywicy, igliwia, chleba razowego i prażonego słonecznika. Obłęd! :D Jadaczka mówi: Pyszne piwerko! Są wyraźne cytrusy, nieco tropików i żywicy, a do tego ciemne słody, czekolada deserowa, kawa zbożowa, prażony słonecznik i skórka chleba. Jest też konkretna goryc...

Porter Bałtycki z Browaru Wołów

Po Browarze Sulewskim przyszedł czas debiutu (na blogu) Browaru Wołów, który oczywiście swoją nazwę zaczerpnął od miasteczka w woj. Dolnośląskim. To bardzo młody browar stacjonarny, gdzie pierwsze piwo uwarzono w grudniu 2024 roku. Browar Wołów powstał niejako z połączenia dwóch podmiotów - Odra Barrels i Browaru Majstersztyk, który de facto wciąż istnieje, a piwa tej marki są dostępne. Tak więc marka Wołów, to piwa klasyczne w butelkach, a Majstersztyk to nowa fala w puszkach. Tak to się obecnie przedstawia. Porter Bałtycki z Wołowa stanowi klasyczne podejście do tematu. Niestety z etykiety nie dowiemy się, jaki jest ekstrakt. Jak zawsze szkaluję takie lekceważenie konsumenta, który w tym wypadku najczęściej jest świadomy, tego co pije. To nie Mietek żul spod Żabki, co zeruje Sterna Extra Strong na strzała.    Piwo jest troszkę przegazowane i lekko wylata z butelki. Ostrzegano mnie przed tym, jednocześnie zapewniając, że nie jest to efekt zakażenia, czy refermentacji, a bł...