Tematem niniejszego wpisu jest Popieprzone ARA. Fajna nazwa stylu piwa. Lubię popieprzone filmy, lubię popieprzone książki, lubię też popieprzone pomysły, ale najbardziej to lubię dobrze popieprzone flaki (taka zupa). Taaa, nie ma nic lepszego niż dobrze doprawione flaczki ;) OK. No, ale co z tym popieprzonym piwem? Kto go tak okrasił tym pieprzem? Ano sprawcą całego zamieszania jest dobrze mi znany Browar Spółdzielczy z Pucka i Browar Gzub. Dobrze kombinujecie cwaniaczki – jest to piwo kooperacyjne. Złodziejskie było piwem festiwalowym tegorocznego Craft Beer Camp, więc nie ma lipy. Teraz do rzeczy. Co to jest ta cholerna ARA? Nie jestem jakiś totalnym bezmózgiem, ale poza wielką papugą nic nie przychodzi mi do głowy. Na szczęście na etykiecie jest wyjaśnienie – American Rye Ale . To nie prościej byłoby nazwać je żytnie APA, albo Rye APA? Kooperacyjne dzieło Browaru Spółdzielczego i Gzuba nalewa się z sympatyczną czapą białej, mieszano ziarnistej piany, która...