Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Browar Olimp

MOJA PIWNICZKA: 5,5-letni Hades z Olimpu

  "Moja Piwniczka" to regularny cykl degustacji porz ą dnie wyle ż akowanych piw (minimum 4-letnich), które pojawiaj ą si ę na blogu mniej wi ę cej raz na miesi ą c w okresie jesienno-zimowym. Hades z Olimpu w końcu trafił na łamy Mojej Piwniczki! Kiedyś był mokrym snem każdego beergeeka . Wówczas był najmocniejszym i najbardziej ekstraktywnym polskim piwem! Czaicie to? Piwo legenda, ciężko było go kupić, każdy chciał go skosztować. Niektórzy zapewne oddaliby nawet żonę za niego, a teściową to nawet ze sporą dopłatą ;) Hades pojawił się gdzieś na początku 2014 roku, z miejsca zyskując miano kultowego. Początkowo piwo warzone było w Browarze Zodiak, dopiero później kontraktowy Olimp przeniósł się do pobliskiego dla mnie Wąsosza. Miałem okazję degustować to cudeńko (kliknij tutaj ) na blogu. Powiem krótko: niszczy system! A przynajmniej wówczas niszczyło, bowiem ocena 10/10 zdarza się pieruńsko rzadko. Z biegiem lat zmieniała się w tym piwie receptura, pojawiały się też ...

SHORT TEST: Hypnos z Browaru Olimp

Prolog: Gdy człowiek wraca z urlopu, to zamiast być wypoczętym jest jakiś taki ospały, powolny, ślamazarny, osowiały. Trzeba wrócić do swoich obowiązków dnia codziennego. No, ale jeśli jesteś piwnym blogerem, to w sumie nie jest tak źle. Wracasz znad wody i od razu bierzesz się ze degustowanie :> O co kaman: Hypnos to enty już RIS z Browaru Olimp. Pojawił się już dawno temu razem ze swoim bratem Tanatosem. Mamy tu Belgian American Russian Imperial Stouta ! Wiem – ciężko się w tym połapać… Wdzianko: Czarna ciecz spowita puszystą, drobną i gęstą pianką koloru cappuccino. Bardzo apetycznie to wygląda. Kichawa mówi: Dość wyrazisty aromat uwodzi piękną czekoladowo-pralinkową nutką, okraszoną skórkami cytrusów i kapką żywicy oraz kwiatów. Wtórują im suszone owoce, prażone słody, a także nieco łagodnej kawy ze śmietanką. W tle pobrzmiewają subtelne przyprawy, a całość podszyta jest delikatnym echem likieru śliwkowego :D Sam alkohol jest w miarę dobrze schowany i bez proble...

PIWO MIESIĄCA - CZERWIEC 2018

W zasadzie to nie ma się co tu zbytnio rozpisywać. Ci, którzy odwiedzają bloga na bieżąco już to wiedzą. Ja też już to wiem. To jest jasne jak słońce w samo południe na pustyni Atakama. Nie pozostaje mi nic innego jak wyłożyć kawa na ławę, napisać to prosto z mostu (czy jakoś tak). Tytuł PIWO MIESIĄCA – CZERWIEC 2018 zdobywa piwo Jopejskie z Browaru Olimp!!! Moje serdeczne i szczere gratulacje dla całej ekipy z Torunia :D Nie mogło być inaczej. Tak musiało się stać. Jopejskie z Olimpu to piwo tak ekstremalne , że nic dziwnego, iż nie miało sobie równych. Dyszka na blogu zdarza się niezmiernie rzadko, a tu proszę! :)   Kosmiczne 45 ballingów daje niewyobrażalną wśród piw gęstość oraz niezapomniane wrażenia dla pijącego. Jeśli do tego dorzucimy wysoce ekskluzywne opakowanie (stylowa mała buteleczka, piękny kartonik, lak), limitowaną ilość , odpowiedni hajp, starą odtworzoną recepturę oraz dużą cenę , to mamy gotowy przepis na sztosa ;> Zobacz ta...