Dziś na blogu bardzo dobrze zapowiadające się piwo. Rokujące tak samo dobrze jak kandydaci do wyborów prezydenckich w USA. W me skromne progi zawitał Onyks z Browaru Piwojad. To ci od Suski jakby ktoś nie wiedział (nie mylić z Imperium Prunum ). Onyks to ruski imperialny Stout leżakowany na laskach wanilii madagaskarskiej oraz ziarnach kakaowca z Dominikany i Wybrzeża Kości Słoniowej. Fajnie temu Stoutowi – też bym chciał se poleżeć na laskach ;p Szczególnie tych z Dominikany, bo tych z Kości Słoniowej to nie kojarzę (też fajne?). Piwo nie jest jakoś szczególnie tęgie, ale zawiera w sobie płatki owsiane i jęczmień palony (oprócz tych lasek z Dominikany rzecz jasna), co mu dobrze wróży. Ów RIS został zamknięty w bardzo zgrabnej i raczej mało spotykanej w tym kraju buteleczce. Zdobi ją, czy może raczej szpeci prosta (czyt. prostacka) etykieta o wyjątkowo niechlubnej urodzie. Mała ta butelczyna, a droga. Mam nadzieję, że zawartość będzie warta tej niemałej przecież sumki. Pi...