Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Oko w Oko

OKO W OKO - Molto Bene vs Italian Pils

Jestem w posiadaniu dwóch włoskich pilsów i nie zawaham się ich użyć. Zwłaszcza, że to napitki od dwóch najstarszych polskich rzemieślników. To będzie pojedynek gigantów! Italian Pils to nieco sztuczny twór, który chyba nie jest uznawany przez BJCP, aczkolwiek część piwnego świata traktuje go jako oddzielny styl. Narodził się oczywiście na Półwyspie Apenińskim w latach 90-tych ubiegłego wieku (jak to dziwnie brzmi, co nie?). W teorii smakuje to, jak niemiecki pils ze sporą goryczką, ale nachmielony jest bardziej owocowymi odmianami chmielu, najczęściej słoweńskimi i/lub niemieckimi. Często jest też chmielony na zimno, by dodać mu jeszcze większej rześkości. Motlo Bene (12° Blg) został nachmielony Perle, Spalter Select i chmielem Saphir. Do piwa z AleBrowaru (11,6° Blg) dodano zaś odmianę Styrian Wolf, Styrian Dragon i Tettnanger. Molto Bene Piwo jest klarowne i jasnozłote. Biała piana rośnie do umiarkowanych rozmiarów. Jest dość drobna i puszysta. Opada niestety trochę zbyt sz...

OKO W OKO - Trybunał '90 vs Trybunał Export

No birgiczki, do tego pojedynku musiało kiedyś dojść. To bratobójcze starcie po prostu wam się należało. Dziś w szranki staje słynny już Trybunał ’90 oraz Trybunał Export . Jak dotąd chyba tylko jedna osoba blogerska (dobre, co?) zrobiła takie porównanie. Ale skąd się wziął pomysł? Otóż, obecny tu Trybunał ’90 to jego druga warka (pierwsza partia) i jak tylko pojawił się w gardłach piwoszy, ci natychmiast zarzucili mu, że jest gorszy od pierwszej warki, że mniejsza goryczka, że mniej szlachetna, mniejsza słodowość, a w ogóle, że to jest po prostu Trybunał Export pod inną etykietą. Naprawdę osobiście widziałem masę takich komentarzy. Ja oczywiście w to nie wierzę, bo nawet skład jest nieco inny, choć parametry faktycznie prawie identyczne. W każdym razie mówię: sprawdzam.  Trybunał ‘90 Złociste piwo jest idealnie klarowne. Piana obfita, średnio ziarnista, idealnie biała, puszysta i umiarkowanie trwała. Mamy też wyraźny lacing. W smaku jest potężna słodowość i tak zwany oldsc...

OKO W OKO - Kasztelan Miodowe vs Książęce Miodowy Lager

Kiedyś bardzo lubiłem piwa miodowe. Jeszcze przed istnieniem bloga, była to prawdziwa odskocznia na tle nijakich, koncernowych jasnych lagerów. Obecnie nie jestem ich fanem, ale czasem lubię się napić dobrego miodowego piwa, najczęściej któregoś ze stajni Manufaktury Piwnej. Niedawno zauważyłem na rynku dwa piwa miodowe koncernowych marek. Był to oczywisty impuls, by zrobić kolejny test „Oko w Oko”. Kasztelan Miodowe pojawił się w sklepach w lutym 2025 roku. W składzie jest 2% miodu, ale nie wiemy jakiego. Do tego dochodzą niestety aromaty. Książęce Miodowy Lager zadebiutowało w marcu tego roku. Tu mamy 2,5% miodu gryczanego. Aromatu brak. Da się? Kasztelan Miodowe Piwo ma jasnozłotą, lekką opalizującą barwę. Piany jest dużo, ma ona drobną i zwartą teksturę. Opada w umiarkowanym tempie, zostawiając wyraźne zacieki na szkle. Piję. Czuć wyraźny miód, ale nie jest on przytłaczający. Spod niego bez problemu wyłapiemy słodowe klimaty, jak również lekki biszkopt, herbatnik oraz karme...

OKO W OKO - Belfast (2010) vs Belfast (2026)

Na początek krótka lekcja historii. Piwo Belfast wkroczyło na rynek w 1997 roku, mając 6,5% alkoholu. Po kilku latach postanowiono zmodyfikować recepturę i zwiększyć woltaż do 8,1%. To nie było zbyt dobre posunięcie. W 2010 roku wrócono do pierwotnej receptury, bo sprzedaż systematycznie malała. W 2026 roku ponownie zmieniono recepturę, czego efektem jest nowy Belfast o zawartości 5,5% alko. Tym samym zamiast dopisku „Strong Irish Stout” mamy „W stylu Irish Stout”. Dodatkowo na kontrze widnieje obietnica: „Dzięki odświeżonej recepturze piwo zyskało więcej głębi i intensywności”. Niestety w bajki, to ja już dawno nie wierzę. Odchudzono woltaż, a więc i ekstrakt. Zatem piwo raczej się rozwodniło, a nie zyskało głębię. Tak w ogóle, to ono nigdy nie smakowało, jak Stout i śmiem sądzić, że nadal tak jest. Nie mniej jednak, mam do niego spory szacunek, bo w czasach przedkraftowych, to była fajna odskocznia od koncerniaczków. Wykorzystując okazję, że obecnie można zakupić obydwie wersje, pos...

OKO W OKO - Lager Wiedeński (Trzech Kumpli) vs Lager Wiedeński (AleBrowar)

Nawet nie wiecie ile frajdy i zabawy dają mi pojedynki piwne „Oko w Oko”. Przy okazji również niosą ze sobą sporą dawkę wiedzy i doświadczenia. Sam werdykt też często jest wielkim zaskoczeniem, dlatego uwielbiam to robić. Porównywać do siebie te same style piwa, ale z różnych browarów. Dziś jak widzicie, biorę na tapet dwa lagery wiedeńskie. Kiedyś uznawane za mega nudne, ale obecnie jest duży hype na kraftowe dolniaki. Lager Wiedeński od Trzech Kumpli (12,5°Blg) jest z nami od 2023 roku, natomiast ten od AleBrowaru (12°Blg) to nowość z maja tego roku. Ten pierwszy nachmielono Saazem i chmielem Styrian Goldings, a drugi rodzimym Puławskim.  Lager Wiedeński (AleBrowar) Piwo ma piękny miedziany kolor, przy czym jest wyraźnie zmętnione. Piana należy do średnio obfitych, jest drobna i puszysta, o kremowej barwie. Opada w średnim tempie. Wyraźnie słodowy smak oferuje lekko podpiekane klimaty - skórka chleba, tosty oraz herbatniki. Goryczka jest niska, delikatnie chmielowa. Cało...

OKO W OKO - Okocim Mocne vs Okocim Mocne Dubeltowe

W ostatnich miesiącach pojawiło się na rynku sporo bardzo mocnych piw, najczęściej smakowych. Mówię tutaj o woltażu min. 8% i   więcej (17% w przypadku marki Karpackie). Wygląda mi to na walkę konkurencyjną, w którą jednak nie są zaangażowane browary rzemieślnicze. Nie mniej jednak, od lat trendem w naszym kraju i na świecie jest obniżanie zawartości alko w piwach. Jak również wypuszczanie perdyliard nowych, lekkich piwek. Rzemieślnicy np. wchodzą w desitki , osmi čki , a nawet   š estki , które praktycznie nie różnią się od wody z chmielem. Dlatego moje zdziwienie było ogromne, gdy w kwietniu ujrzałem w sklepie Okocim Mocne (6,5%) i nowe Okocim Mocne Dubeltowe (7%). O co tu chodzi?! Przecież od dwóch dekad polskie piwa koncernowe tylko zmniejszały procenty, a koncern Carlsberg Polska robił to w najbardziej widoczny sposób. BTW, nazywanie piwa 6,5% mocnym, to jakaś kpina. Teraz, po kilku miesiącach obserwacji sądzę, że Okocim Mocne znika z rynku, a zastępuje je Okocim Mocne Du...

OKO W OKO - Żywiec Białe vs Okocim Białe

Lecimy z kolejnym piwnym pojedynkiem. Ostatnio bardzo polubiłem tę formę recenzji, choć jest dużo więcej pisania, a wy macie dużo więcej czytania. Jakieś trzy miesiące temu do Żabek po cichutku wjechało Okocim Białe – nowość, o której nikt nie wiedział i nikt wcześniej nie słyszał. Po prostu zupełne incognito. No, a jak najlepiej posmakować koncernowego Witbiera ? Oczywiście zestawić go z innym koncernowym „witkiem”. Żywiec Białe w zasadzie można już określić mianem weterana. Jest z nami już od iks lat i ja naprawdę lubię i szanuję to piwo. W składzie ma kolendrę i oczywiście aromaty, ale nowinka z Okocimia także zasilana jest aromatami. Niemniej jednak dodano do niej także skórkę pomarańczy oraz kolendrę. No to zaczynamy. Żywiec Białe Piwo jest złociste i tylko lekko mętne. Piana średnich rozmiarów, drobna, dość zwarta i puszysta. Opada w umiarkowanym tempie. W smaku mamy klasyczne witbierowe smaczki – skórkę pomarańczy, słód pszeniczny, bułkę bagietkę, gumę balonową, a w tl...

OKO W OKO - Książęce IPA vs Książęce Tropical IPA

O dwóch nowościach marki Książęce pewno już wieta. Ja, po pszenicznym z mango , biorę się za Książęce Tropical IPA. Oczywiście najlepszą opcją, jaka przyszła mi do łba, jest porównanie go ze starszym bratem, tudzież pierwowzorem, czyli dość starym już Książęce IPA. Rzeczona nowinka posiada tylko 11,6° Blg i w zasadzie powinna się nazywać Session IPA lub Micro IPA, ale zostawmy to. W składzie mamy takie chmiele jak: Citra, Mosaic, Cascade, Centennial, Azacca i Pekko (co ciekawe – dokładnie te same chmiele są też w drugim piwie). Dodano tu też soki z cytryny, ananasa i marakui. Całe 0,14%. Naprawdę w *uj! Rzecz jasna nie mogło się obyć bez aromatów naturalnych. No jakże to można zrobić piwo owocowe bez aromatów? Przecież to niemożliwe. Nie da się. Książęce IPA Jasnozłote piwo spowiło się dość pokaźną czapą białej, drobnej i puszystej piany, która zostaje ze mną naprawdę długo. Smak to nieśmiały atak cytrusów (różowy grejpfrut, mandarynka, limonka) połączony z domieszką tradycyj...

OKO W OKO - Ex Flammis Orior vs Maibock

Po wizycie w Browarze Śląsk ( link ) przytargałem na chatę trzy piwka. Jednym z nich jest Ex Flammis Orior, czyli koźlak majowy. Niedługo później do Kauflandów zawitał Maibock z Browaru Jastrzębie. To zatem doskonała okazja na porównanie tych dwóch napitków, zwłaszcza że obydwa piwa mają równiutko po 16° Blg. Koźlak majowy to niezmiernie rzadkie zwierzę na polskim rynku piwnym, a chyba i nawet na światowym. Czym różni się od tradycyjnego koźlaka? Oczywiście dużo jaśniejszą barwą, a co za tym idzie również smakiem i aromatem (brak melanoidyn). Parametry ma takie same, ale historycznie było warzone późną jesienią, by było gotowe na wiosnę (stąd nazwa), czyli dokładnie odwrotnie, niż w przypadku zwykłego bocka. Ex Flammis Orior Jasnozłoty trunek nosi lekkie ślady zamglenia. Wieńczy go sporych rozmiarów piana – drobna, zwarta, puszysta i naprawdę trwała. W smaku czuć niespodziewaną lekkość. Jakby było tu mniej ekstraktu, niż w rzeczywistości. Dominuje przyjemna słodowa nuta w typie...

OKO W OKO - Marango vs Perła Mango z Marakują

Mam dwa praktycznie takie same piwa i nie zawaham się ich użyć :D Coś ostatnio mocno nabrałem ochoty na piwne pojedynki. Pomysłów jak widać mi nie brakuje. Dziś w szranki staje nowość od Perły oraz kilkuletnie już Marango od Ambera. W składzie tego drugiego mamy np. cukier, sok z cytryny, marakui i z mango, a także naturalny aromat mango-marakuja oraz naturalny aromat mango. Oj Amberze, toś poszalał. Tego raczej się nie spodziewałem po tobie. Perła natomiast nie podaje pełnego składu, więc Bóg jeden wie, co tu dodali. Czasem może i lepiej nie wiedzieć. Let’s get ready to rumble! Marango Dosyć zamglony trunek nosi jasnozłote wdzianko. Przykryty jest przeciętnej wielkości pianą o średnio ziarnistej strukturze. Niestety pianka niezbyt długo cieszy narząd wzroku. Smak jest rześki, lekko kwaskowy i bardzo owocowy. Mocno uderza marakuja, ale mango nie pozostaje zbytnio dłużne. W posmaku pojawiają się przyjemne cytrusy, głównie limonka i nuty cytryny. Całość spaja delikatna słodowość ...