Lecimy z kolejnym piwnym pojedynkiem. Ostatnio bardzo polubiłem tę formę recenzji, choć jest dużo więcej pisania, a wy macie dużo więcej czytania.
Jakieś trzy miesiące temu do Żabek po cichutku wjechało Okocim Białe – nowość, o której nikt nie wiedział i nikt wcześniej nie słyszał. Po prostu zupełne incognito. No, a jak najlepiej posmakować koncernowego Witbiera? Oczywiście zestawić go z innym koncernowym „witkiem”. Żywiec Białe w zasadzie można już określić mianem weterana. Jest z nami już od iks lat i ja naprawdę lubię i szanuję to piwo. W składzie ma kolendrę i oczywiście aromaty, ale nowinka z Okocimia także zasilana jest aromatami. Niemniej jednak dodano do niej także skórkę pomarańczy oraz kolendrę. No to zaczynamy.
Żywiec Białe
Piwo jest złociste i tylko lekko mętne. Piana średnich rozmiarów, drobna, dość zwarta i puszysta. Opada w umiarkowanym tempie.
W smaku mamy klasyczne witbierowe smaczki – skórkę pomarańczy, słód pszeniczny, bułkę bagietkę, gumę balonową, a w tle odrobinę akcentów drożdżowych, bananowych i szczyptę kolendry. Całość jest nader rześka, minimalnie kwaskowa i na serio smaczna.
Zapach bucha ze szkła, niczym Wezuwiusz w najlepszych latach. Jest wyraźna skórka pomarańczy, dojrzały banan, słód pszeniczny, guma balonowa i kolendra. Wszystko bardzo intensywne, świeże i jakoś tak fajnie skomponowane. Ten aromacik naprawdę robi robotę.
Moja pierwsza recenzja tego piwa (tutaj) nie była jakoś bardzo pochlebna, ale później było już tylko lepiej. Żywiec Białe pachnie i smakuje bardzo konkretnie. Nie jest wodniste, ma odpowiednią pełnię smaku, fajny balans, dużą rześkość i pijalność. Ogólnie to posiada wszystkie atrybuty Witbiera, choć dla niektórych może wypadać nieco sztucznie. Takie po prostu jest to piwo. Jak na koncerniaka, to ja bym się tu zbytnio nie czepiał. Dobre jest.
OCENA: 7/10
CENA: ok 5ZŁ
ALK, 4,9%
TERMIN WAŻNOŚCI: 30.01.2027
GRUPA ŻYWIEC
Okocim Białe
Okocim jest nieco ciemniejszy i dużo bardziej mętny, niż Żywiec. Piana jest tutaj bardziej obfita, choć nie różni się samą strukturą, ani trwałością.
W smaku są wyraźne różnice. Tu mamy nieco większą kwaskowość, mniej nut drożdżowych i gumy balonowej. Oczywiście dominantą jest słód pszeniczny oraz skórka pomarańczy. Kolendra gdzieś tam myszkuje w tle, podobnie jak niezbyt dojrzały banan. Okocim wypada ciut bardziej naturalnie, ale jest jakby odrobinkę przygaszony w porównaniu do oponenta.
W aromacie różnice się znacznie mniejsze. W zasadzie są tutaj wszystkie składowe, które opisałem w Żywcu. Niczego tu nie brakuje, ale Okocim mniej bucha ze szklanicy (pokala). W porównaniu z tym piwem, Żywiec Białe wygląda, jak koleś na sterydach. Okocim też nie jest leszczem, ale jednak ma trochę mniejszego bicepsa.
Rzeczona nowość wydaje się nieco lżejsza i mniej pełna w smaku, niż Żywiec (to nie wada). Balans oraz pijalność natomiast wypadają praktycznie identycznie, choć to jest troszkę bardziej kwaskowe. Jest też bardziej naturalne. Pijąc je, w ogóle nie pomyślałbym o aromatach. Naturalność to jego naprawdę mocna strona. Mimo to, wolę jednak Żywca. Może po prostu się już przyzwyczaiłem. Nie wiem, ale to moja subiektywna ocena i nie musisz się z nią zgadzać. Z chęcią poznam twoje zdanie na ten temat. Zapraszam do dyskusji.
OCENA: 6/10
CENA: 5.70ZŁ (Żabka)
ALK. 4,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 19.12.2026
CARLSBERG POLSKA

Komentarze
Prześlij komentarz