Piwny półświatek ledwo co ostygł po Trybunale ’90, a już mamy nowe trunki na wokandzie, o których trąbią niemal wszystkie social media. Do Żabki trafiły niedawno dwie Fortuny Wild – piwa smakowe o składzie typowo koncernowym. Ponoć de facto nie są one skierowane do świadomego ‘birgika’, a raczej do młodzieży sięgającej po smakowe wynalazki typu Hardmade, Garage, Somersby, czy Desperados.
Nowe Fortuny inspirowane są drinkami/koktajlami, o czym jasno mówi ich nazwa. Jedynie to słowo „wild” jest tutaj z dupy i mi zupełnie nie pasuje. Okazuje się, że Fortuna Wild Berry Bramble ma swojego odpowiednika w marce Garage. Chodzi o Garage Hardcore Very Berry Cosmo. Zakładam, że zbieżność nie jest przypadkowa, bo nawet woltaż jest bardzo zbliżony. W składzie nowej Fortuny znajdziemy takie smaczki, jak cukier, sok cytrynowy, sok jagodowy, jeżynowy, ekstrakt z jałowca, czy aromat naturalny. Garage natomiast ma do zaoferowania np. cukier, sukralozę, koncentrat barwiący z czarnej marchwi, kwas cytrynowy, sok jagodowy, jeżynowy oraz oczywiście aromat. Tak że tego, zaczynamy imprezę. Normalnie bym tego nie kupił, ale blogerstwo piwne, to nie jest łatwy kawałek chleba. Czasem trzeba się poświęcać do dobra ogółu, czy tam dla narodu.
Fortuna Wild Berry Bramble
Jest to lekko mętne, czerwone piwo z rubinowymi refleksami. Różowa piana jest całkiem wysoka, zwarta i drobna. Długo utrzymuje się przy życiu.
W smaku jest dość naturalnie i trochę słodko, ale tylko na początku. Czy zgadłbym, że chodzi o jagody i jeżyny? No wątpię. Bardziej celowałbym w jakieś maliny, wiśnie, dziką różę, a może nawet granat. Jednakże jak już wiem, co piszczy w składzie, to faktycznie czuć te jeżyny. Jagody raczej niespecjalnie, podobnie jak nuty jałowca, choć jakaś niewielka goryczka tu jest. Na finiszu pojawia się delikatna cierpkość i kwasek cytrynowy. Po prostu smakuje, to jak soczek z czerwonych owoców. Co ciekawe, w ogóle nie czuję tu procentów.
Zapach także ma bardzo mało wspólnego z piwem, co mnie wcale nie dziwi. Soki z czerwonych owoców, to chyba najlepsze określenie. Jednak ciężko doszukać się tu jeżyn, tym bardziej tych jagód. Generalnie aromat i smak wypadają całkiem naturalnie i są naprawdę spójne. W tym elemencie też nie czuję alkoholu. Jak oni to zrobili?!
Nowa Fortuna jest pełna w smaku, dosyć wyrazista, bardzo soczkowata, naturalna i wyraźna w odbiorze. Po jakimś czasie goryczka zyskuje na sile, ale w żaden sposób nie wywołuje skojarzeń z jałowcem. Nie wiem, na ile jest to podobne do drinka Berry Bramble, ale w miarę mi to smakuje. Choć oczywiście piwa nie przypomina.
OCENA: 5/10
CENA: 5.49ZŁ (Żabka)
ALK. 8,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 16.04.2027
BROWAR FORTUNA
Garage Hardcore Very Berry Cosmo
To piwo jest krwistoczerwone, w zasadzie to bordowe, ale zupełnie klarowne. Ciemnoróżowa piana jest nader niska i bardzo szybko znika.
Garage
jest bardziej intensywny w smaku. Jeżyna, aż huczy, ale jagody trzeba się
doszukiwać. Całość jest mocno owocowa i wcale nie jakaś sztuczna. To piwo
ten napój piwny także kojarzy się z wiśniami, malinami i granatem. O dziwo, ten
wynalazek jest ciut mniej słodszy, niż Fortuna. W posmaku tutaj również jest
lekka kwaskowość i cierpkość. No są podobne skubańce, ale ten jest bardziej
wyrazisty. Ma więcej soczku w sobie, ale mniejsze nagazowanie. Jeśli chodzi o
smak, to Garage lekko wygrywa.
W aromacie
mamy powtórkę z rozrywki. Całe morze ciemnych/czerwonych owoców, z których
jeżyna gdzieś tam jeszcze majaczy, ale jagody próżno szukać. Za to bez problemu
wskazuję na wiśnię i malinę (nie wiem why). Alko nieobecne. Mamy tu tę
samą przewagę „garaża”, co w smaku. To piwo ten napój piwny jest po
prostu intensywniejszy, bardziej „napakowany”, niż konkurent, przy tak samo
dobrze ukrytym etanolu.
Pełnia smaku jest taka sama, podobnie jak zajebiaszcze ułożenie, czy naturalność w odbiorze. Tu i tu naprawdę nie czuć alkoholu. Czym zatem Garage wygrywa? Jak już wspomniałem wyżej – głównie swoją intensywnością i wyrazistością. Bo jeśli już mamy de facto nie czuć piwa, to ten kierunek ma sens. Dla mnie to jest naprawdę olbrzymie zaskoczenie, że Browar Fortuna przegrywa z koncerniakiem. Niestety takie są reguły tej gry, ale to moja subiektywna ocena. Wy wcale nie musicie się z nią zgadzać.
OCENA: 6/10
CENA: 7.49ZL (Lidl)
ALK. 8%
TERMIN WAŻNOŚCI: 20.01.2027
CARLSBERG POLSKA

Komentarze
Prześlij komentarz