Wbrew temu co myślicie - Latający Jeleń, to nie ssak z Rzędu Parzystokopytne, któremu nagle wyrosły skrzydła, a polski galeon z XVII wieku. Wsławił się on w bitwie ze Szwedami pod Oliwą (Gdańsk). To na jego cześć Browar Kazimierz nazwał swoje piwo i to nie byle jakie piwo, jak się później okazało. Latający Jeleń to Kraft Roku 2023. Teoretycznie najlepsze polskie piwo uwarzone w tymże roku. Sam Kopyr czuwał nad międzynarodową komisją sędziowską, która w Konkursie Piw Rzemieślniczych przyklasnęła porterowi bałtyckiemu. Brawo! Dokładniej rzecz biorąc, jest to imperialny porter bałtycki, ale bez żadnych dodatków, dymu, itp., itd., etc. Piwo ma, aż 25 ballingów , przy „zaledwie” 9,5% alkoholu. Jest więc bardzo nisko odfermentowane, co zapowiada sporo słodyczy. Dla przykładu Żywiec Porter ma taki woltaż, ale przy 21º Blg. Piwo jest kruczoczarne, nieprzejrzyste. Piana znikoma, wręcz rachityczna, wysokości ledwie kilku milimetrów. Piana po trzydziestu sekundach – ktokolwiek wi...