ALK.2%. Ależ było moje zdziwienie, gdy szukając piwa zimowego (grzańca), trafiłem na typowo letni trunek jakim jest radler. Gały prawie wyszły mi z orbit i to z kilku powodów. Po primo : jaki jest sens i motyw wypuszczenia radlera de facto zimą?! Kupiłem to piwo w marcu, gdy jeszcze śnieg i mróz siały spustoszenie za naszymi oknami. Po drugie primo : w życiu bym się nie spodziewał, że Browary Górnośląskie (należące do Van Pura), znane z niskobudżetowych marek zrobią radlera. Po trzecie primo : dlaczego wybrano akurat markę Śląskie, podczas gdy w portfolio Van Pura jest kilkanaście marek piwa? Nie wiem, może tylko mi Śląskie kojarzy się z kiczem, tandetą, taniochą i menelami mozolnie sępiącymi każdy grosz na swoje ulubione Śląskie. Tak, czy siak kupiłem piwko bez namysłu, które czekało aż do tej pory na cieplejszą aurę. Po przelaniu do szklanki niewielka, biała i grubo ziarnista piana znika do zera w tempie błyskawicy. Próżno jej również szukać na ściankach nacz...