W kraju nad Wisłą mamy ogrom hejzi ipek . To fakt, nie opinia. „Mędrcy ze Wschodu” już od kilku lat zastanawiają się nad tym fenomenem. Okazuje się, że Double Hazy IPA też u nas nie brakuje. Bez problemu udało mi się zakupić w Lidlu (jednego dnia) sześć sztuk, a widziałem jeszcze co najmniej trzy lub cztery, zanadto się przy tym nie rozglądając. Taka sytuacja. Gwoli wyjaśnienia: hazy, vermont, new england , dla normalnego człowieka, to jeden pierun. No, a co mogę zrobić, mając na chacie sześć piwek w tym samym stylu? Oczywiście Wielki Test. Coś, czego dawno tutaj nie było. Faktycznie trochę się zaniedbałem w tym aspekcie. Miesiąc temu wrzuciłem na fejsa fotkę czterech hejzi DIPA od Moon Larka, które były dostępne u Niemca w tym samym czasie. Piwa mają oczywiście różne daty, ale bardzo zbliżone parametry i śmiem twierdzić, że cześć z nich będzie smakować tak samo. Zatem zakupiłem je czym prędzej i dorzuciłem jeszcze dwa inne dla „przeciwwagi”. No to lecimy. Outdoor Użyte chmie...