Prolog: Lato powoli odchodzi do lamusa, a ja bardzo chciałem spróbować tego piwa jeszcze, póki jest w miarę ciepło. Jak widać dałem radę (prawie).
O co kaman: Amber Export pojawił się w połowie 2023 roku. Najpierw w bączkach 0,33L, a potem w małych puszkach. Od niedawna jest też dostępny w półlitrowej zielonej flaszce. To po prostu zwykły jasny lager. Nawet nie wiadomo na jakich chmielach.
Wdzianko: Złote, klarowne z umiarkowaną i drobną pianą o białym kolorze.
Kichawa mówi: Piwo pachnie świeżo, „zielono” i nader rześko. Dominuje chmiel, świeżo ścięta trawa i zielone liście tytoniu. W tle jawi się delikatna, chlebowa słodowość oraz jakiś owoc – chyba zielone jabłko z cytrusem.
Jadaczka mówi: Proste piwo o słodowo-chmielowym profilu. Jest jeszcze białe pieczywo, trawa oraz minimalna piwniczność na finiszu. Goryczka niewysoka, ale przyjemna. Szału ni ma, ale źle też nie jest.
Największe zdziwko: W sumie żadne. Piwo jest niemalże takie, jakie je sobie wyobrażałem.
Epilog: Zapach robi dobrą robotę, ale smak pozostawia już trochę do życzenia. Jakieś takie nijakie jest to piwo, miałkie, może nawet lekko puste w smaku. Ale oczywiście do koszenia trawy, czy do grilla się nada. Nieźle orzeźwia i dobrze gasi pragnienie.
OCENA: 6/10
CENA: 3.49ZŁ (Dino)
ALK. 5,6%
TERMIN WAŻNOŚCI: 17.03.2027
BROWAR AMBER

Komentarze
Prześlij komentarz