Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Browar BeerLab

PIASECZYŃSKIE Leśny Lager od BeerLabu

Browaru BeerLab (z Łozisk pod Piasecznem) za bardzo nie znam, dlatego postanowiłem dać mu drugą szansę. Niebywale przeciętnie wypadł ichni sour z marakują, toteż mam nadzieję, że Piaseczyńskie Leśny Lager zmaże tą, może niewielką, ale jednak plamę. Myślałem na początku, że jest to piwo w stylu Baliosa, Foresta od Nepomucena lub Miłosława Sosnowego, ale gały niemal wyszły mi z orbit, gdy odkryłem w jak wielkim błędzie żyłem. Niby leśny lager, ale tak naprawdę lasu to to piwo nie widziało. No, chyba że przez okna browaru, o ile tenże akurat stoi między drzewami. Czytam ci jak skład, a tam aromat naturalny z rokitnika i aromat naturalny z jałowca! Owszem, może to nic wielkiego, z pewnością nie trucizna i już kilka polskich browarów „uraczyło” nas takimi dodatkami, ale ja mówię krótkie i stanowcze „nie”. Skoro to kraft, czyli rzemiosło, to nie powinno się chadzać na skróty. Trzeba było wziąć te gałązki świerku, sosny, czy innego jałowca i wrzucić je do kadzi lub też przefiltrować pr...

MINI TEST Piw Pszenicznych

Wiem, że bardzo lubicie Wielkie Testy, więc właśnie robię ukłon w Waszą stronę. Ostatnio wpadło mi w łapska kilka wajcenów i za bardzo nie wiedziałem co z nimi zrobić (wiadomo, że wypić, ale w jaki sposób?). Pojedyncze degustacje są raczej mało ciekawe w porównaniu z testem porównawczym. Wpadłem więc na pomysł, by przetestować te piwa w bezpośrednim starciu. Nie będzie to Wielki Test sensu stricto , a raczej Mini Test. Po primo, cztery sztuki to trochę za mało, by szumnie używać nazwy Wielki Test. Po drugie primo – test przeprowadzam w pojedynkę. Ciężko jest skrzyknąć moją paczkę, więc nic innego mi nie pozostało. Oczywiście tematem niniejszego wpisu są klasyczne Hefe-weizeny o bardzo zbliżonych parametrach. Piwka już schłodzone, cztery takie same sniftery naszykowane. Pora wziąć się do roboty. W sumie taką robotę to ja rozumiem :) Dodam jeszcze, że żadnego z tych piw nigdy nie piłem, więc zupełnie nie mam pojęcia kto zwycięży. Może będą remisy? Kto wie… Bojan Pszen...

Browar BeerLab i jego Sour Passion

Srogo nam się zrobiło za oknami, zimno i szorstko. Spadł pierwszy śnieg, a mrozy stały się codziennością. Wydawałoby się, że nie ma lepszej pory na jakieś tęgie napitki. Ja tymczasem zabieram się za ultra lekkiego kwasika, idealnego na letni skwar. Świr? Mam co prawda w zanadrzu kilka mocarzy, ale głos ludu przemówił na fejsbuku i w ankiecie zdecydowaliście, żebym zdegustował akurat to piwo. Przewaga była bardzo wyraźna, więc nie ma to tamto. Biorę się do roboty. Jak mawiał klasyk: u mnie słowo droższe od piniendzy ;) Sour Passion to jedno z piw Browaru BeerLab, który powstał już jakiś czas temu, bo w 2016 roku. Powiem szczerze, że żyłem w błędzie, bo myślałem, że to jakiś kontrakt. Tymczasem to browar fizyczny położony w miejscowości Łoziska pod Piasecznem. Dzisiaj zajmę się leciutkim kwasem (9º Blg), do którego dodano rzecz jasna bakterii kwasu mlekowego oraz puree z marakui. Wspomnę jeszcze, że BeerLab tym piwem debiutuje u mnie na blogu. Ciecz ląduje w szkle i z miej...