Prolog: Z krótkiego wypadu do Browaru Śląsk w Koszęcinie przywiozłem sobie trzy piwka. Pora sprawdzić, co ma do zaoferowania ów przybytek. Na dobry początek wjeżdża pils. O co kaman: Karol Godfryd to ‘dwunastka’, ale nie napisali czym nachmielono to piwo. BTW, wszystkie trunki z Koszęcina są niepasteryzowane i niefiltrowane. Wdzianko: Pełno złote, lekko mętne. Piana olbrzymia, drobniutka, zwarta i puszysta. Opada całe wieki, porządnie brudząc szkło. Kichawa mówi: Piwo pachnie dosyć rześko, słodowo i zbożowo. Na drugim planie mamy nuty chmielowe i trawiaste. W tle zaś nieśmiałe echa świeżych liści tytoniu. Na tym koniec. Jadaczka mówi: Lekko słodowy trunek o wyraźnym chmielowym zacięciu. Są też biszkopty i chlebek. Całości dopełnia umiarkowana goryczka o ziołowym profilu. W tle pojawia się lekka piwniczność i ziemistość. Trochę oldschoolowe to piwo, ale nie jest złe. Największe zdziwko: Ta piwniczność, która jest tutaj zupełnie niepotrzebna. Epilog: Piwo jest średni...