Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Browar Revolta

Sok gruszkowy, jabłkowy, herbata rooibos, melon oraz lulo w piwie!

  To już jest czwarte piwo od Revolty, które ląduje na tym grajdołku, zwanym niekiedy blogiem. Wszystkie poprzednie trunki trzymały wysoki lub bardzo wysoki poziom, dlategoż moje oczekiwania, jak i apetyt są nader duże. Zwłaszcza jeśli spojrzymy z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Revolta Rooibos Pear Melon AIPA to nieźle pokombinowany skurczybyk. W składzie widnieje sok gruszkowy, herbata afrykańska rooibos oraz aromat naturalny melona (mógł być sok, ale ok). Gdy się człowiek dobrze wczyta, to okazuje się, że dodano tu jeszcze koncentratu soku jabłkowego oraz aromat lulo (?!). Spokojnie – to tropikalny owoc z Ameryki Południowej, zwany czasem quito lub naranjilla . Po polskiemu będzie to psianka lulo. Rzecz jasna wszystko to podsycone jest amerykańskimi chmielami, bo to przecież AIPA.  Piwo ma kolor herbaty, tudzież miodu. Spowija je gęsta czapa drobnej, wysokiej i betonowej piany, której żywotność jest bardzo duża. Do tego dochodzi całkiem niezły lacing . Spodzie...

Orange AIPA - bardzo udane piwo od Revolty

  Dzisiaj będzie zgoła inaczej. Zaczynam bowiem od końca. Nie czytam (jak to zawsze bywa) żadnych farmazonów z etykiety, tylko od razu otwieram i piję. Bez żadnego wstępu, bez zaznajomienia się nawet z info co jest w butelce. Zerknąłem tylko jednym okiem na front flaszki. Zauważyłem, że to piwo od Revolty. Jest też napis Orange AIPA – sounds good . Na razie tyle mi wystarczy.  Już żłopię. Fajne i mega owocowe piwo. Bez dwóch zdań wyczuwam dojrzałe i soczyste cytrusy z pomarańczą na czele. Widzę dużą mętność oraz barwę herbaty w szkle. Piana natomiast swoją postawą absolutnie mnie nie zachwyciła. Po kilku głębszych łykach pojawia się przyjemne kwaskowe orzeźwienie, wsparte nutami herbacianymi. Tak, to piwo jest mega soczyste, bardzo rześkie i lekko kwaskowe w posmaku. Teraz jest czas, by zapoznać się ze składem. Mhmmm… sok z pomarańczy 20%! Duży szacun za taką ilość. Do tego herbata Yerba Mate z Argentyny oraz rzecz jasna jankeskie lupuliny. Osobiście nigdy nie piłem samej je...

OKO W OKO - Revolta Earl Grey AIPA vs Revolta Earl Grey AIPA Lemon Edition

  Witajcie ludziska w kolejnym poście z serii „Oko w Oko”. Trochę mnie tu nie było, ale to poprzez zwykły brak czasu. Oto jestem i nadrabiam zaległości :) Dziś do ringu wchodzą dwa piwa z Browaru Revolta. Dobrze kojarzę markę i browar, choć osobiście nie znam typów. Często, gęsto ich piwa widnieją na marketowych półkach oraz na stacjach paliw, więc Revolta to dosyć rozpoznawalne słowo w piwnym światku. Obydwa piwa to Earl Grey AIPA z dodatkiem rzeczonej herbaty. To z żółtą etykietą ( Lemon Edition ) to jakaś wersja specjalna, różniąca się dodatkiem trawy cytrynowej i skórek cytrynowych. Parametry tych napitków są identyczne, ale kolejną różnicą są użyte chmiele. Niektóre się pokrywają, a niektóre nie. Żadnego z tych piw jeszcze nigdy nie piłem, a pragnę zauważyć, że lubię bergamotkowe klimaty. One dobrze się komponują z piwem, zwłaszcza nowofalowym. Tak więc w tekście poniżej dowiesz się, które piwo smakuje wg mnie lepiej i dlaczego. Lecimy! Revolta Earl Grey AIPA Piwko...