To już jest czwarte piwo od Revolty, które ląduje na tym grajdołku, zwanym niekiedy blogiem. Wszystkie poprzednie trunki trzymały wysoki lub bardzo wysoki poziom, dlategoż moje oczekiwania, jak i apetyt są nader duże. Zwłaszcza jeśli spojrzymy z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Revolta Rooibos Pear Melon AIPA to nieźle pokombinowany skurczybyk. W składzie widnieje sok gruszkowy, herbata afrykańska rooibos oraz aromat naturalny melona (mógł być sok, ale ok). Gdy się człowiek dobrze wczyta, to okazuje się, że dodano tu jeszcze koncentratu soku jabłkowego oraz aromat lulo (?!). Spokojnie – to tropikalny owoc z Ameryki Południowej, zwany czasem quito lub naranjilla . Po polskiemu będzie to psianka lulo. Rzecz jasna wszystko to podsycone jest amerykańskimi chmielami, bo to przecież AIPA. Piwo ma kolor herbaty, tudzież miodu. Spowija je gęsta czapa drobnej, wysokiej i betonowej piany, której żywotność jest bardzo duża. Do tego dochodzi całkiem niezły lacing . Spodzie...