Dziś na wokandzie Ultimate Imperial Połczyn Black Currant z Browaru Połczyn-Zdrój. Jak do pory, piwa z tej serii miały u mnie mieszaną renomę. Zobaczymy za chwilę, w którą stronę pójdzie, bodajże najmłodsze dziecko z przedrostkiem „Ultimate Imperial”. Tym razem padło na sok z czarnej porzeczki, choć w składzie widnieje również sok jabłkowy, sok z czarnej marchwi i hibiskusa. Jak zawsze, nie zabrakło również aromatu. No przecież, jak można by zrobić piwo smakowe bez dodatku aromatu? To jest niemożliwością :> Piwo świetnie się prezentuje – klarowna, bursztynowa barwa, do tego bardzo obfita piana, drobna i puszysta, o sporej trwałości. Zostawia sowite zacieki na ściankach. W smaku jest słodko, ale dość przyjemnie i naturalnie. Wyraźna nuta ciemnych owoców nieźle współgra z bazą piwną. Czuć, że to wciąż piwo z dodatkami, a nie jakiś soczek. Jest słód, są biszkopty oraz wspomniane owoce (czarna porzeczka, maliny, borówki, jagody oraz dojrzałe czereśnie). W tle doszukałem ...