Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Browar Funky Fluid

OKO W OKO - Boarding Tenerife vs Boarding Mallorca

Dziś pora na kolejny wpis z cyklu „Oko w Oko”, chociaż bardziej chciałoby się rzec „na tropie piwnych klonów”. Już raz udało mi się złapać Browar Funky Fluid na tym, że ich różne piwa smakowały praktycznie tak samo (kliknij  tu ). Czy tym razem będzie podobnie? Mam tu dwa West Coast IPA o identycznych parametrach (14° Blg). Pojawiły się one, może i nie w tym samym tygodniu, ale na pewno w niedużym odstępie czasu. Boarding Tenerife został nachmielony odmianą Mosaic, Simcoe i Cascade. W produkcji Boarding Mallorca użyto natomiast chmielu Citra, Cascade i Centennial. W obydwu przypadkach mamy więc „starą gwardię” piwnej lupuliny ze Stanów. Zatem mówię: sprawdzam.  Boarding Tenerife Złocisto-pomarańczowe piwo jest wyraźnie zmętnione, ale nie jakieś blade. Piany nie brakuje – jest dość obfita, bardzo drobna, puszysta i dość trwała. Smak to piękne połączenie kwaskowych cytrusów (limetka, cytryna, zielony grejpfrut) z wyraźną nutą żywicy oraz iglaków. W oddali majaczą natomi...

Leviathan od Funky Fluid

Funky Fluid świętuje w tym roku swoje siódme urodziny. Z tej okazji wypuścił kilka specjalnych (potencjalnie sztosowych) piw. Jednym z nich jest Leviathan – żytni, imperialny porter bałtycki. Jak się okazuje, nie jest to nowe piwo, bo pierwszy raz pojawiło się już 2021 roku. Teraz powróciło w odświeżonym opakowaniu. Takie posunięcie dosyć mnie dziwi, bo skoro to piwo urodzinowe, to raczej spodziewałbym się nowości. Prawdopodobnie receptura pozostała ta sama, ale pewności nie mam. Trunek został infuzowany opiekanymi płatkami kokosowymi i ziarnami kakaowca, czyli będzie słodko. Ekstrakt Leviathana zatrzymał się na potężnych 30-stu ballingach , a woltaż sięgnął 11%. Nie w kij dmuchał. Takie napitki to ja rozumiem.    Czarne to, jak noc bezgwiezdna. Piana dość obfita, koloru cappuccino, bardzo drobna i puszysta. Opada powoli i niespiesznie. Lacing jednakże znikomy. Ależ to jest gęsty trunek! Jak olej silnikowy, czy jakiś syrop na kaszel. Do tego jest niesamowicie aksamitny i ...

OKO W OKO - Boarding Cancun vs Game Over: Nitro

Jak myślicie – co zrobić, gdy ma się dwa piwa w tym samym stylu z identycznymi cyferkami, w dodatku z tego samego browaru? Odpowiedź jest tylko jedna – dać ich na ring, do klatki, czy innego oktagonu. Ten pojedynek po prostu musi się odbyć. To, jak być w Rzymie i nie widzieć Koloseum. Jak w być w Paryżu i nie zobaczyć z bliska Wieży Eiffla. Do ringu wchodzi Boarding Cancun oraz Game Over Nitro. Obydwa piwa to Double New England IPA i obydwa należą do jednych z wielu serii piw Funky Fluid. Mamy tu 18° Blg oraz 8% alko. Pierwsze piwo zostało nachmielone chmielem Krush, El-dorado oraz Riwaka. Drugie - Nelson Kohia i Riwaka. Przy czym Nelson Kohia, to blend różnych nowozelandzkich chmieli w zależności od danego roku. Najczęściej jest to Nelson Sauvin oraz Rakau lub Motueka. Do tej mieszanki dorzuca się również suszonej marakui.    Boarding Cancun Piwo jest okrutnie mętne, barwy mleczno-żółtej, przypominającej trochę sok bananowy. Piana jest drobna, zbita i sztywna. Opada powol...

OKO W OKO - Game Over: Citadel vs The Hop Convergence: Coconutty

Ostatnio mam mnóstwo pomysłów na serię „Oko w Oko”. Te piwa jakoś same do mnie trafiają. Nawet jak nie chcę, to one przyłażą do mnie. Dziś na ten przykład, stawiam naprzeciw siebie dwa Hazy IPA o identycznym ekstrakcie (16° Blg) i prawie identycznym woltażu. Game Over to seria wielu piw od Funky Fluid, gdzie Citadel jest polską hejzi ipką na chmielach: Książęcy, Zibi, Zula. Z kolei seria piw The Hop Convergence z Browaru Gwarek, ma na celu łączenie chmieli o wspólnych nutach. W tym przypadku zmieszano Sabro, Sorachi Ace, Talusa i Książęcy, który stanowi wspólny mianownik obydwu piw. Zapowiada się więc niezwykle emocjonując starcie, a wynik jest nie do przewidzenia.  Game Over – Citadel Mleczno-żółte piwo jest całkowicie, acz jednolicie mętne. Piany jest tak średnio – nie za dużo i nie jakoś mało. Jest ona drobna i puszysta. Opada niestety dosyć żwawo. W smaku czuć wysoką gładkość oraz masę owoców, głównie białych oraz żółtych. Jest więc białe winogrono, pomelo, limonka, m...

Tropical Smoothie - super owocowe piwo

  Jak ja nienawidzę pisać wstępów, to mówię Wam! Ufff…. Jakiś czas temu wyczaiłem w „Kaufie” puszkowe Tropical Smoothie. Już sama nazwa wiele nam zdradza pod kątem tego, z czym będziemy mieć do czynienia. Dodatkowy dopisek „ Smoothie Ale ” z pewnością rozwiewa ewentualne wątpliwości. Będzie to piwo z dodatkiem owoców w formie pulpy, miąższu, przecieru, musu, etc. Zwał, jak zwał. Ważne, że każdy wie o co chodzi. W tym konkretnym przypadku do piwa dodano mango, ananasa i brzoskwinię. Po szacie graficznej puchy od razu rozpoznałem Funky Fluid, jako producenta tegoż napitku. Okazuje się jednak, że jest to kooperacja z Browarem Nook.  Miało wyglądać jak soczek i tak jest w istocie. Ciemnożółta barwa przy maksymalnej mętności i jednolitej konsystencji (na szczęście bez farfocli). Niestety piwo pieni się dosyć słabo. Piana nie chce rosnąć, a jak już coś wymusisz, to zaraz opada. W smaku zaskoczenia nie ma, ale od razu przyznam, iż jest cholernie smacznie. Na wskroś owocowo, a c...

SHORT TEST: Daily (Hazy APA) od Funky Fluid

Prolog: Nieraz człowiek ma ochotę na nową falę, ale niczego szczególnego od niej nie oczekuje. Ważne, aby piwo było wysoce pijalne. Nie muszą występować fajerwerki, czy inne wodotryski. Właśnie dzisiaj mam taki dzień. O co kaman: Daily Hazy APA od Funky Fluid idealnie się wpisuje w taką właśnie konwencję. Jest to piwo codzienne, stołowe, o którym nie ma co za dużo rozmyślać. Wdzianko: Żółto-złote, lekko mętne. Piana słusznych rozmiarów, zbita, drobna, betonowa. Bardzo długo cieszy oko. Kichawa mówi: Bardzo aromatyczne i owocowe piwo. Miks kwaskowych cytrusów i słodkich tropików, delikatnie podszyty akcentami żywicy oraz kwiatów. Pachnie świeżo, rześko i naturalnie. Niczego więcej nie wymagam. Jadaczka mówi: Lekkie w odbiorze piwerko o średniej pełni. Sporo tu owoców tropikalnych i cytrusowych. Są też nuty kwiatowe, leśne i ziołowe. Finisz został nakreślony przez żywiczno-ziołową goryczkę, której moc jest umiarkowana. Chlebowa słodowość umiejętnie spaja poszczególne elementy. Sm...

SHORT TEST: Niestandardowy witek od Funky Fluid

Prolog: Zdałem sobie sprawę, że naprawdę dawno nie piłem już Witbiera , a przecież kiedyś był to jeden z moich ulubionych stylów piwa. O co kaman: Thai od Funky Fluid to nie do końca klasyczny „witek”, dodano bowiem do niego trawy cytrynowej. Ciekawe czy będzie to czuć? Wdzianko: Klasyka. Słomkowo-złocista barwa. Gęsta, drobna, sztywna i trwała, biała piana. Kichawa mówi: Pachnie mocno przyprawami i nie chodzi mi tylko o kolendrę. Piwo jest bardzo aromatyczne, rześkie i naturalne. Są wyraźne cytrusy, odrobina chmielu, a także wspomniana trawa cytrynowa. Tłem suną przyjemne tony słodu, biszkoptów i pszenicy. Jadaczka mówi: Rześkie, porządnie wysycone piwo. Kolendra fajnie współgra ze skórką curaçao. Są też nuty trawy cytrynowej i pszenicy. Wszystko wydaje się być w idealnych proporcjach. Na finiszu pojawia się niewielka kwaskowatość. Komu mogę polecić: Na pewno amatorom stylu Witbier, a także wszystkim sympatykom lekkich piw na lato. Epilog: Wg mnie udany eksperyment. Może ...