Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Browar Dziki Wschód

Pielgrzym (Browar Dziki Wschód) - piwo festiwalowe

Ludziska, oto Pielgrzym – oficjalne piwo IX Częstochowskiego Festiwalu Piwa. Na imprezie byłem tylko przelotem (link tutaj ) i jeszcze go nie próbowałem. Trunek uwarzono przez Browar Dziki Wschód we współpracy z trzema częstochowskimi multitapami: Piwiarnia w Alejach , Piwiarnia Piw Regionalnych oraz Cafe Belg. Pielgrzym to Hoppy Pils , ale przyznacie, że to takie masło maślane. Przecież każdy pils jest chmielowy (musi być). Wg mnie, Modern Pils , czy Polish Pils byłoby tutaj bardziej trafnym określeniem, bo mamy tu polskie chmiele Zibi oraz Amora Preta. Oczywiście są to chmiele nowofalowe od Pawła Piłata, więc piwo nie jest klasycznym pilsem . No dobra. To zaczynamy.    Piwo pieni się okrutnie. Piana jest olbrzymia, średnio i grubo pęcherzykowa. Opada umiarkowanie wolno. Trunek jest jednolicie zmętniony, żółtawy w barwie. W smaku są wyraźne owoce, wspierane przez nuty kwiatów, ziół, chmielu i żywicy. Mamy tu zielony grejpfrut, limonkę, gorzką pomarańczę, mirabelkę i brz...

Duta - Gose z calamansi i cytrusami

  Duta pojawiło się w Lidlu razem z Saa , więc było to już parę ładnych miesięcy temu. No, ale dobrze wiecie, że kolejka do degustacji u mnie długa. Tamto pierwsze piwo szczególnie mnie nie zachwyciło, ale na to ostrze sobie zęby, niczym bóbr na starym dębie. Duta to generalnie jest Gose , ale oczywiście nie takie zwyczajne. Oprócz kolendry i soli w składzie tego piwa pszenicznego mamy jeszcze pulpę z calamansi , trawę cytrynową oraz zest z cytrusów. No i jakiś chmiel eksperymentalny Exp.2/20. Dobrze wiem, że kalamondynka w piwie to prawdziwy „game changer”. Po prostu uwielbiam ten owoc. Każdy napitek z tym dodatkiem, jaki piłem był sztosem, albo prawie sztosem, w teorii więc zanosi się na kawał zarąbistego piwka. Zatem mówię: sprawdzam! Przywitała mnie żółtawa ciecz, kolorem bardzo przypominająca siki. Piany jest bardzo dużo. Jest ona gęsta, drobna i nader puszysta. Jej trwałość także należy do pozytywów. W smaku jest sakrucko przyjemnie. Kwaśne to jest jak diabli, do tego ...

SHORT TEST: Saa z Browaru Dziki Wschód

  Prolog: Dziś mam typowo wiosenne piwko i nie chodzi tu tylko o etykietę. Swoją drogą bardzo ładną i wpadającą w oko. Naprawdę świetna pucha. O co kaman: SAA znaczy słońce w języku Ahtna. W środku ‘amelinium’ czai się Hazy ipka, chmielona polską odmianą nowofalowego chmielu Książęcy. Wydaje się, że jest to single hop . Wdzianko: Złote, ale nie bardzo blade. Jednolicie zmętnione. Kichawa mówi: Bardzo ładny, owocowy i świeży aromat. Jest tutaj mnóstwo żółtych oraz białych owoców, trochę cytrusów oraz szczypta tropikalnych klimatów. Chlebowa słodowość pełni rolę „wypełniacza”. W cieniu majaczy delikatny chmiel oraz „soczysta” trawa. Jadaczka mówi: Wysoce owocowe piwo. Są jabłka, gruszki, brzoskwinie oraz dojrzałe morele. Umiarkowana słodowość przybrała tu formę biszkoptów i herbatników. W tle mamy subtelne cytrusy, mango, liczi, klasyczny chmiel oraz nieco ziół. Goryczka jest dobrze namacalna, jak na Hazy IPA, ale zarazem szlachetna i niezalegająca. Fajnie to smakuje. Na...

Flauta. Tak się to robi!

  Dzień Porteru Bałtyckiego 2024 już dawno za nami, ale ja mam jeszcze sporo porterów do wypicia i czuję się z tym całkiem dobrze :D Dzisiaj na ten przykład biorę na warsztat piwko z Browaru Dziki Wschód. Flauta to jeden z tych napitków, który pojawił się specjalnie na tegoroczny Baltic Porter Day. Jest to imperialny porter bałtycki, ale bez żadnych wodotrysków (znaczy się, udziwnień). Jego parametry są wręcz klasyczne, jak na imperialną wersję – równo 24º Plato oraz 10,5% alkoholu. Piękne cyfry. Piwo zbiera bardzo dobre recenzje, zatem moje oczekiwania są podwójnie wysokie. Czek dis ałt .  Czarny trunek generuje ładną piankę o drobnej i puszystej strukturze. Jej kolor to chyba ecru .   Trwałość piany spełnia swoje założenia - długo cieszy oko. W smaku czuć bardzo dużo ciała. Od razu wiadomo, że to imperialny porter. Mamy tu piękny mariaż czekolady deserowej oraz łagodnej kawy z cukrem. Do tego dochodzą też lekko palone słody, praliny belgijskie, prawdziwe kakao o...

BORYS KULOODPORNY z Browaru Dziki Wschód

Dziś na blogu dzień wyjątkowy. Nie, nie zmieniam formuły, nie piję piwa z gównem, a team Piwa Naszego Powszedniego wciąż pozostaje jednoosobowy. Chodzi o bardziej prozaiczną rzecz, jaką jest debiut Browaru Dziki Wschód :) Mój dzisiejszy gość to kontraktowiec z Lublina. Wiadomo – Lublin bliski memu sercu. W końcu to siedziba mojego dawnego województwa. Łączą mnie z nim także cudowne lata studiów, gdy człek miał 20 złoty w kieszeni i musiał za to przeżyć cały tydzień i jeszcze obskoczyć ze dwie imprezy (alkoholowe ma się rozumieć). Trza było se jakoś radzić… Ale, nie o tym miało być. Borys Kuloodporny jest przecież tematem tegoż wpisu. Mamy tu RISa chmielonego nową falą. Z 24º Blg wyciśnięto tylko 9% alko, czyli dość nisko odfermentowało. W zasadzie o samym piwie nie ma co więcej nawijać, bo to taki mega zwyczajny imperialny stałt . Warzony w Browarze Beer Bros, ale nie wiem, czy Dziki Wschód robi tam wszystkie swoje piwa. Sama etykieta nie wywołuje u mnie większych emocji. Tr...