Po wizycie w Browarze Śląsk ( link ) przytargałem na chatę trzy piwka. Jednym z nich jest Ex Flammis Orior, czyli koźlak majowy. Niedługo później do Kauflandów zawitał Maibock z Browaru Jastrzębie. To zatem doskonała okazja na porównanie tych dwóch napitków, zwłaszcza że obydwa piwa mają równiutko po 16° Blg. Koźlak majowy to niezmiernie rzadkie zwierzę na polskim rynku piwnym, a chyba i nawet na światowym. Czym różni się od tradycyjnego koźlaka? Oczywiście dużo jaśniejszą barwą, a co za tym idzie również smakiem i aromatem (brak melanoidyn). Parametry ma takie same, ale historycznie było warzone późną jesienią, by było gotowe na wiosnę (stąd nazwa), czyli dokładnie odwrotnie, niż w przypadku zwykłego bocka. Ex Flammis Orior Jasnozłoty trunek nosi lekkie ślady zamglenia. Wieńczy go sporych rozmiarów piana – drobna, zwarta, puszysta i naprawdę trwała. W smaku czuć niespodziewaną lekkość. Jakby było tu mniej ekstraktu, niż w rzeczywistości. Dominuje przyjemna słodowa nuta w typie...