Lecimy z kolejnym porterem bałtyckim. Tym razem to Baltic Dreams z browaru Magic Road, który pojawił się na rynku na początku listopada zeszłego już roku. To podstawka, czyli porter bez żadnych dodatków. Troszkę może dziwić jęczmień palony w składzie, który jest raczej domeną imperialnych Stoutów . No, ale ‘bałtyki’ też przecież mogą być gorzkawe i trochę palone. Tego bym się nie czepiał w przeciwieństwie do ekstraktu, który nie wiemy, jaki jest. To już kolejne piwo, gdzie nie podano tak ważnej informacji! Szkaluję i zawsze będę szkalował. To powinno być w ogóle zakazane. Tyle w temacie. Czarne piwerko pieni się bardzo dziarsko. Beżowa, wpadająca w ecru, piana zbudowana jest ze średniej wielkości pęcherzy. Jest puszysta i dość sztywna. Opada niespiesznie. W smaku są wyraźne tony kawy bez cukru i palonego jęczmienia (a jednak). Nieco dalej mamy gorzką czekoladę, palone słody oraz pumpernikiel. W tle natomiast hasają sobie łagodne nutki popiołu i tiramisu. Alkohol jest bardzo do...