Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Browar Sady

Stranger - Imperialny Stout

  Stranger to Russian Imperial Stout z Browaru Sady. Kupiłem go już dość dawno, bo jakiś rok temu, ale przecież to niesamowity mocarz, więc nie spieszyło mi się z degustacją. Jak to się mówi – czas jest jego sprzymierzeńcem, dlatego spałem spokojnie. Z 10 dni temu musiałem jednak zbierać szczene z podłogi, gdy spojrzałem na etykietę i zobaczyłem datę rozlewu – 02.04.2019! Ło panie, skąd to się wzięło w sklepie (osiedlowa monopolka z kraftami) w takim wieku? No cóż, nie żebym płakał, ale zdziwiłem się ogromnie. Tym samym mam RISa, który liczy sobie 5 lat i 8 miesięcy. To się nazywa leżakowanie! Mam tylko nadzieję, że tak długi czas mu nie zaszkodził, bo nie zawsze starzenie idzie w pożądanym kierunku. Czek dis ałt .  Piwo jest czarne, jak nietoperz nocą w nowiu (to tak faza Księżyca). Brązowa piana nie jest zbyt wysoka, ale za to bardzo drobna, zwarta i dość trwała. Zostawia wyraźny lacing na szkle. W smaku góruje przede wszystkim czekolada deserowa, ciemny słód i łago...

Abordaż - klasyczny porter bałtycki

  „Przygotować się do abordażu!” – słyszałem niegdyś w jakimś filmie o piratach, he, he. Dziś Abordaż to porter bałtycki z browaru Sady (cenię morskie konotacje). To piwo jest już z nami od 2022 roku, więc nowinką tego nie można nazwać. Browar Sady poszedł w klasykę, zatem nie znajdziemy tu żadnych dodatków. Szanuję takie podejście, choć jednocześnie szkaluję za brak podanego ekstraktu. W piwie kraftowym, skierowanym do świadomego piwosza, to niedopuszczalne. Zawsze będę to podkreślał. Trochę poszperałem w sieci i okazało się, że Abordaż to srebrny medalista w dwóch polskich konkursach piwnych – KPR 2022 oraz Greater Poland Beer Cup. Brawo!  Ciemnobrunatne, klarowne piwo okryło się obfitą czapą drobnoziarnistej i puszystej piany, która jest bardzo zwarta i nader trwała. Opadając, zostawia wyraźne „firany” na szkle. Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Abordaż to bardzo stylowy porter o słodko-gorzkim charakterze i leciutkiej paloności. Mamy tu więc sowite pokłady praż...

SHORT TEST: Owocne Grono z Browaru Sady

  Prolog: Lato w pełni, więc piję kolejny typowo letni, sesyjny napitek. W sam raz na upały, czy na grilla lub po prostu dla relaksu. Tym razem padło na Owocne Grono z Browaru Sady. O co kaman: Sama nazwa zdradza nam już niemalże całą tajemnicę tego trunku. Jest to piwo z dodatkiem soku w białych winogron. Ot, co. Wdzianko: Lekko zamglona, złocista barwa. Piana bardzo obfita, bardzo drobna, betonowa. Sztywna i gęsta, niczym bita śmietana. Kichawa mówi: Średnio intensywny aromat oferuje nuty jasnego słodu, białego pieczywa oraz białych winogron. W tle jakieś cytrusowe oraz kwiatowe wtręty. Piwo pachnie świeżo i zachęcająco. Dobry prognostyk. Jadaczka mówi: Dosyć lekkie piwko z wyraźnie wyczuwalnym sokiem winogronowym, przez co mamy tu posmaki białego wina, a nawet szampana. Delikatna słodowość oraz chmiel pełnią tu rolę tła. Piwo jest delikatnie kwaskowe (cytrynka), a goryczki brak. Całość jest przyjemnie rześka i owocowa. Bardzo mi smakuje. Największe zdziwko: Skojarzen...