No i doczekaliśmy się. Dzisiaj, czyli 18 stycznia 2025 roku przypada Święto Porteru Bałtyckiego (Baltic Porter Day). To już jubileuszowa, bo X edycja tego święta! Na tę specjalną okazję zawsze ciężko jest mi wybrać portera do degustacji. Teoretycznie mógłbym wziąć z piwnicy jakiegoś 5-cio, czy 8-letniego sztosa z browaru, który już nawet nie istnieje. Jednakże wybrałem nowość z trójpaka, który już zapewne kojarzycie. To już ostatnie piwo z tego kartonika i jest to wędzony porter bałtycki z Browaru Widawa. Nie trzeba wam chyba przypominać, że Wojtek Frączyk to specjalista od dymionych porterów? Fajnie by było, jakby wyrwało mnie z kapci, ale jak sfilcuje kalesony to też będzie gitara :D Niemalże czarny trunek pieni się dość słabo. Piana jest niewysoka, średnio ziarnista i niestety szybko opada. Piję. No jest szyneczka i boczuś w smaku. Poziom wędzonki określiłbym jako wyraźny, ale nie bardzo wysoki (tuż za połową skali). Jest dobrze, choć zagorzali fani takich klimatów pewn...