Jak świat długi i szeroki, trzecia sobota stycznia, to Baltic Porter Day lub po naszemu - Święto Porteru Bałtyckiego. Dla mnie cały styczeń jest ze wszech miar porterowy, ale na ów szczególny dzień zawsze trzeba wybrać coś niezwykłego (co by potem zbierać szczene z podłogi). Wybór nie był łatwy, ale skusiłem się na naprawdę wiekowe piwo. Porter Bałtycki Barrel Aged został rozlany dokładnie 2 grudnia 2021 roku, jeszcze za poprzednich włodarzy zabytkowego browaru w Cieszynie. Ma już więc ponad cztery lata, a przecież jeszcze zapewne kilkanaście miesięcy leżakował w tanku i w dębowej beczce po Bourbonie . Oczywiście to są bardzo dobre wieści. Piwo ma olbrzymie 28° Blg oraz sakruckie 12,7% alko! Naprawdę konkretny z niego zawodnik. Widać, że nie bierze jeńców. Ciemnobrunatne piwo pieni się nader skąpo. Beżowa pianka jest drobna i puszysta. Po dłużej chwili zanika do cienkiej obwódki. Piwo nie jest tak gęste, jak się spodziewałem po ekstrakcie. Dominują ciemne słody, czekola...