Przejdź do głównej zawartości

OKO W OKO - Fences vs Dixans

 

Przeglądając swoją kolejkę piw do degustacji zauważyłem dwie czarne ipki (i masę porterów bałtyckich). Od razu pomyślałem – Oko w Oko! Kupiłem je gdzieś pod koniec tamtego roku, więc nie ma co czekać. Takie piwa są, tym lepsze, im bardziej świeże.

Mam tu Fences z browaru Moon Lark i Dixans od Birbanta. Fences ma 16º Plato, a Dixans 15,5º. Woltaż obydwu piwek także jest bardzo podobny, zatem do degustacji porównawczej nadają się doskonale. Bardzo lubię Black IPA, więc napaliłem się jak cygan na zasiłek. Bez zbędnego owijania w bawełnę, zaczynajmy ten test. 

Fences

Piwo pieni się tak sobie. Piana koloru ecru jest średnio pęcherzykowa, ale puszysta. Niestety opada trochę za szybko. Sam trunek jest ciemno brunatny, w sumie dość jasny jak na ten styl.

W smaku czuć ciemną podstawę – są opiekane słody, chleb razowy oraz czekolada deserowa. Na równi z nimi egzystują owoce tropikalne (mango, liczi, gujawa, papaja) oraz garść cytrusów. Tło wypełniają nieśmiałe echa iglaków i żywicy. Alkohol oczywiście nieobecny. Goryczka jest lekka, ale bardzo fajna, cytrusowo-palona. Przyjemne piwo, może nieco słodkawe, ale jakże smaczne. Wydaje mi się ciut wodniste, ale zapewne za wiele ostatnio piłem porterów bałtyckich.

Aromat bardziej mi się podoba. Jest bardzo rześki, intensywny i bogaty. Cytrusy przejęły tutaj pałeczkę. Limonka i pomarańcza pięknie się tu odnalazły, choć próbują dorównać im owoce tropikalne pokroju mango, liczi i gujawy. Tuż za nimi w pogoń rusza przyjemna żywica oraz kwiaty. W tle dopiero można doszukać się ciemnych słodów, chleba razowego oraz tostów. W zapachu zdecydowanie przeważa „jasna strona mocy”. Naprawdę super to pachnie.

Pełnia smaku jest tutaj odpowiednia. Gładkość bez zarzutu, podobnie jak balans i ogólnie pojęta świeżość. Czyli piwo nie jest ani za słodkie, ani jakieś goryczkowe. Dzięki temu pijalność stoi na bardzo wysokim poziomie. Napitek nie męczy, a wręcz daje dużo radości. Jest naprawdę złożony i po prostu bardzo smaczny.

OCENA: 8/10

CENA: 9.99ZŁ (Lidl)

ALK. 6,9%

TERMIN WAŻNOŚCI: 22.08.2025

MOON LARK

 

Dixans

Kolor piany i jej struktura są identyczne, natomiast jest jej ciut więcej. To piwo jest znacznie ciemniejsze. Nawet pod światło sprawia wrażenie czarnego i nieprzezroczystego.

Dixans ma w sobie więcej ciemnych klimatów. Paloność jest większa, pojawia się też łagodna kawusia, gorzka czekolada, a nawet lekka popiołowość na finiszu. Na drugim planie eskalują cytrusy oraz odrobina słodszych owoców tropikalnych. Mamy tu również większą goryczkę. W tle majaczą subtelne nuty żywicy, kwiatów i prażonego słonecznika. Równie smaczne piwo, choć o nieco innym charakterze.

W tym piwie zapach jest wyraźnie gorszy – mniej intensywny i mniej rześki. Panuje tu swoista równowaga pomiędzy ciemnymi i jasnymi klimatami. Są opiekane słody, prażone ziarno słonecznika, chlebek razowy oraz czekolada. Nieco dalej możemy napotkać subtelne nuty liczi, gujawy, melona i papai. Tuż nad horyzontem pobrzmiewa sobie delikatny cytrusik, wraz z kwiatami.

To piwo jest trochę bardziej palone, bardziej goryczkowe i wytrawne, niż Fences. Pełnia oraz gładkość stoją natomiast na tym samym poziomie. Całość jest jednak nieco mniej rześka oraz ciut mniej pijalna (przynajmniej dla mnie). Dixans z pewnością jest w stylu, choć raczej znajduje się na przeciwległym biegunie widełek, co trunek od Moon Larka.

Z tych dwóch piwek bardziej podpasował mi jednak Fences. Naprawdę długo myślałem nad werdyktem i był to bardzo trudny wybór. Oczywiście mógł paść remis, ale skoro stwierdziłem, że obydwa napitki są w stylu, a bardziej leży mi pierwsze piwo, to muszę być konsekwentny. Czekam na wasze opinie tutaj, albo na fejsbuku.

OCENA: 7/10

CENA: 9.99ZŁ (Lidl)

ALK. 6,5%

TERMIN WAŻNOŚCI: 23.10.2025

BROWAR BIRBANT//BROWAR ZARZECZE

Komentarze

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

OKO W OKO - Trybunał '90 vs Piwo Jasne

A to ci niespodziankę zrobił nam Kopyr i Browar Piotrków. W ‘biedrach’ kilka dni temu pojawiła się nowość Trybunał ’90 – piwo jak dawniej. I wychodzi na to, że ten dopisek wcale nie jest z dupy. Wg Tomka to piwo smakuje i pachnie, jak typowy (czyt. dobrze zrobiony) pils z pierwszej połowy lat 90-tych. Czyli zanim koncernowe łapska zepsuły te wszystkie nasze Żywce, Tyskie, czy inne Okocimy. Trybunał ’90 ma nas przenieść w czasie do lat, gdy piwa były wyraziste, mocno słodowe i solidnie nachmielone na goryczkę. Kopyr jest niejako ambasadorem tego piwa, a także współautorem. Ponoć sporo jego wskazówek zostało wdrożonych przy tym projekcie (nawet słynna butelka euro). Od niedawna jakby zrobiła się moda na slogan „piwo jak dawniej”. Już w zeszłym roku takowym hasłem reklamował się przecież Miłosław Jasne Pełne, czy Herbowe z Cieszyna. Natomiast AleBrowar dopiero co wypuścił Piwo Jasne w retro-bączkach. W opisach mrugając do nas okiem, że to również jest piwo zrobione na starą modłę. Tak w...

TOP 10 POLSKICH PIW KONCERNOWYCH

Z racji moich zainteresowań, co jakiś czas ktoś mnie pyta, jakie jest moje ulubione piwo? Ja wówczas dyplomatycznie odpowiadam, że nie ma takiego piwa . Nie mam jednego ulubionego piwa, które darzyłbym największą estymą, szacunkiem i czcią, niczym muzułmanie Allaha. Powiem więcej: nie mam nawet jednego ulubionego browaru. I to z bardzo prostego powodu – na rynku jest tak dużo polskich świetnych, wręcz rewelacyjnych piw, że nie jestem w stanie wybrać jednego! Nie żartuję. Mimo widocznej rewolucji piwnej w naszym kraju, nadal zdecydowana większość konsumentów piwa, to niedoinformowani, zamknięci w sobie konserwatyści, którzy przez całe swoje życie pili co najwyżej 3-4 marki piwa. Oczywiście tymi piwami są ‘jasne pełne’ od „wielkiej trójcy” (KP, GŻ, CP), no może co niektórzy napili się raz, czy dwa porteru z Żywca. Z myślą o takich osobach   postanowiłem napisać mały przewodnik, odnośnie najlepszych piw koncernowych, które miałem okazję próbować. Dlaczego akurat rzuciłem s...

OKO W OKO - Perła Chmielowa vs Perła Export

  Było już porównanie Perły Chmielowej Pils w brązowej i zielonej butelce ( tutaj ), no więc w końcu przyszedł czas rozstrzygnąć, która Perełka jest lepsza – Chmielowa, czy Export. Obydwie z pewnością mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja raczej opowiadam się za tymi pierwszymi, choć z pewną rezerwą. A tak osobiście i prywatnie, to wolę Chmielową, ale w brązowej flaszce. Co ciekawe, Perła Export pojawiła się na blogu, jako jedna z pierwszych recenzji, a było to równo dziesięć lat temu… To, że są to te same piwa już na wstępie trzeba wykluczyć, bowiem woltaż aż nadto się różni. Producent w obydwu przypadkach nie podaje składu, więc nie wiemy tak naprawdę, jakie różnice są na papierze, ale za chwilę przekonam się, jakie będą w ocenie organoleptycznej. Perła Chmielowa Pils Ładne piwko, złociste, klarowne. Piana średnio obfita, dość rzadka i szybko się dziurawi. Kilka minut i już jej nie było. Lacingu brak. W smaku znajome nuty trawiastego chmielu, ziół oraz jasne...

OKO W OKO - Łomża Jasne vs Łomża Pils

  W swojej blogerskiej karierze piłem już nie jedną Łomżę. W zasadzie to chyba wszystkie jakie były przez ten czas na rynku. Wiadomo, że jedne piwa znikają, a w ich miejsce pojawiają się inne i mam tu na myśli tylko w obrębie jednej marki. Tak więc tych Łomż/Łomżów trochę już na blogu było. Ostatnio wpadłem jednak na pomysł, aby porównać dwa chyba najbardziej popularne piwa z tej marki – Łomża Jasne i Łomża Pils . To pierwsze jest mi bardzo dobrze znane i lubiane. Można rzec, iż ostatnio regularnie zasila ono moje gardło. Jest piwem szeroko dostępnym, względnie niedrogim, dosyć smacznym i po prostu pijalnym. Łomża Pils natomiast pojawiła się na rynku jakieś dwa lata temu, a na blogu dostała taką samą notę, jak jej starsza siostra. Jednakże piłem to piwo łącznie może trzy razy. Złych wspomnień nie mam, więc uważam je za godnego rywala dzisiejszego „pojedynku”. Łomża Jasne Piwo ubrane jest w jasno złoty odcień o idealnej klarowności. Piana jest całkiem słusznych rozmiarów,...

WIELKI TEST PIW W ZIELONYCH BUTELKACH

Oj, dużo Harnasi musieli wyduldać osiedlowi żule przez czas, który minął od ostatniego Wielkiego Testu w gronie moich najlepszych znajomych. Prawie półtora roku trzeba było czekać na to, jakże fajne wydarzenie, ale jak to zwykle bywa nie zawsze każdemu pasowały terminy. No, ale jak już się spotkaliśmy to i się działo ;) Szesnaście różnych piw, ale o co najmniej jednym wspólnym mianowniku. Ilość bodajże rekordowa spośród naszych testów, ale przecież rynek pod tym względem nie zawodzi. Zielone butelki są wszędzie, bo przecież te piwa są takie chmielowe ;) Do sedna zatem. SPRAWY TECHNICZNE Tak jak było wcześniej, tak i teraz – anonimowe próbki, piwa odpowiednio schłodzone, dziesięciopunktowa skala i później średnia arytmetyczna naszych ocen. Pod uwagę braliśmy przede wszystkim poziom nachmielenia, jak również rześkość, pijalność oraz poziom i jakość goryczki. No i oczywiście wady, które niekiedy też miały miejsce. Przy okazji wyjaśniłem testerom czym jest ”zapach skunksa...

SHORT TEST: Perła 9,1%

  Prolog: Browar Perła mógł nas zaskoczyć zimą jakimś RISem, czy nowym porterem bałtyckim. Tymczasem zaskoczył strong lagerem i to jasnym strong lagerem! Ehhh…. O co kaman: W styczniu w ‘żabsonach’ pojawiła się nowość - Perła 9,1% z dopiskiem Extra Strong Beer. Woltaż olbrzymi, jak na jasnego lagera. Przypomnę tylko, że iks lat temu było piwo o nazwie Perła Czarna Extra Strong ( de facto nie była czarna, tylko jasna i miała 8%). Wdzianko: Złociste, klarowne, z tzw. „iskrą”. Piana bardzo obfita, sztywna, drobna i trwała. Kichawa mówi: Jest karmelkowo i słodowo. Nieco dalej mamy skórkę chleba, biszkopty, nuty trawy i ziemistego chmielu. Alko jest znakomicie ułożone. Etanol jest ledwo wyczuwalny, co przy takim woltażu jest rzadkością. Niezły aromat, choć oczywiście czuć, że to strong lager. Jadaczka mówi: Czuć wyraźnie słodowe klimaty. Jest białe pieczywo, biszkopty i herbatniki. W tle minimalna kwaskowatość, delikatny chmiel, ziemistość, karmel i subtelna goryczka. Wódą nie ...

WIELKI TEST MÓZGOTRZEPÓW

W pewien chłodny listopadowy wieczór, ja i czterech moich ziomali, spotkaliśmy się u mnie na kwadracie celem spożycia alkoholu. Nie jakieś tam zwykłe żłopanie piwska do meczu kopanego, czy innego MMA. Otóż tego wieczoru miał miejsce Wielki Test Mózgotrzepów!!! 9% alko and more … A co? Jak się bawić, to się bawić. Drzwi wyje…, okno wstawić ;p Oficjalnie strong lagery , w żargonie żulerskim mózgotrzepy lub mózgojeby . Są to jasne i bardzo mocne piwa o wyraźnie narzucającym się charakterze słodowym i alkoholowym. Ich jedynym celem jest dostarczenie do organizmu procentów, z czego doskonale zdają sobie sprawę wszyscy stali bywalcy osiedlowych monopolek (pozdro Wiesiek). Walory smakowe są tutaj na ostatnim miejscu. Tak to przynajmniej wygląda w teorii. SPRAWY TECHNICZNE Tym razem ekipa Wielkiego Testu składała się z pięciu osób: ·          Damian – amator Żubra w puszce (w butelce zresztą też). Nigdy nie rusza się z domu bez sw...

OKO W OKO - Perła Chmielowa (brązowa butelka) vs Perła Chmielowa (zielona butelka)

Zgodnie z zapowiedziami teksty ukazujące się na blogu, gdzie porównuję ze sobą dwa piwa noszą od teraz nazwę „Oko w Oko” i stanowią niejako odrębny dział. Oczywiście wciąż są to recenzje, ale w moim odczuciu chyba nieco bardziej interesujące niż tradycyjne posty. Piwa tu opisywane są w jakimś stopniu do siebie podobne, może nawet niekiedy identyczne (przynajmniej w teorii). W każdym razie zawsze coś ich ze sobą łączy, ale też jednocześnie niekiedy dzieli. Moim zadaniem jest wskazać różnice i podobieństwa oraz rozstrzygnąć, które z nich jest lepsze i dlaczego. Jak widzicie dziś zajmę się piwem Perła Chmielowa Pils, bo tak brzmi pełna nazwa najbardziej popularnego „piwa regionalnego” z Lubelszczyzny. Nie zamierzam tutaj wchodzić w dysputy, czy Perła Browary Lubelskie to browar regionalny, czy już koncernowy. Faktem jest, że to moloch, a jego piwa można bez problemu kupić w całej Polsce. Kto nie był nigdy na Lubelszczyźnie zapewne nie wie, że w tamtych stronach słynna Perełka wyst...