sobota, 27 kwietnia 2019

OKO W OKO - Mangonel vs Mangoł


Pamiętacie marcowy, arcyciekawy tekst „Oko w Oko”, gdzie porównywałem ze sobą dwa piwa z mango? Jeśli nie, to wystarczy pacnąć tutaj.
Tak się składa, że dziś tematyka wpisu będzie niemal identyczna, bowiem do ringu ponownie wchodzą piwa mocno naznaczone mango :) Nie muszę chyba przypominać, że to jeden z moich ulubionych owoców? Oczywiście tym razem trunki są inne, bo przecież owoc ten jest bardzo popularny wśród polskich rzemieślników.
Żadnego z tych piw nigdy nie piłem, więc szanse na zabłyśnięcie są równe. Po mojej lewej ręce Mangonel (Wheat IPA) z Browaru Szpunt. W składzie amerykańce, słód pszeniczny i oczywiście pulpa z mango. Po mojej prawej ręce Mangoł (Milkshake APA) z Browaru Kazimierz. Na pokładzie mamy pure z mango, nowofalowe chmiele, laktozę, płatki owsiane oraz pszenne. Warto chyba zaznaczyć, że jest to blogowy debiut tegoż producenta :)


Mangonel

Z wyglądu bomba! Jaskrawo pomarańczowy odcień i totalna mętność. Kolor przypomina miąższ z mango, a w szkle wygląda to jak soczek typu multiwitamina. Piana niewysoka, ale obecna. Średnio pęcherzykowa, niezbyt trwała.
Piję. Mlaskam. Oblizuję się. Smaczne to, wybitnie soczkowate, wybitnie owocowe i zarazem mało piwne. Ciecz jest szalenie gładka, przyjemnie obła, nieco śliska i taka kremowa na podniebieniu. Mango dominuje – jest mega wyraźne, świeże i soczyste. Obok czai się lekka kwiatowa nuta, jak również kapka jankeskich chmieli. W tle żółte owoce tropikalne (głównie papaja). Stawkę zamyka łagodna goryczka o fajnym ziołowo-cytrusowym zacięciu. Bardzo przyjemnie się to pije, choć z czasem robi się nieco monotonnie.
Zapach jest w zasadzie powtórką powyższego. Sok z mango, sok z marakuji, papaji oraz innych owoców tropikalnych. Przy czym oczywiście mango rządzi. Akcentów typowo piwnych brak. Pojawia się za to dosyć intrygująca nutka arbuza. Całość pachnie bardzo intensywnie, bardzo rześko, świeżo i owocowo. Fani tego typu napitków będą wniebowzięci. Kobiety – mokre majtki gwarantowane ;)

Mało piwa, a dużo soczku. Taki w skrócie jest Mangonel. Oczywiście w buzi jest bardzo słodko, ale do pełni, tekstury, świeżości, czy pijalności nie można się doczepić. Fajne piwo, ale strasznie zdominowane przez rzeczony owoc. Nie mniej jednak warto spróbować.

OCENA: 7/10
CENA: 6.99ZŁ (Auchan)
ALK. 6,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 10.09.2019
BROWAR SZPUNT


Mangoł

Jest podobnie, ale nie identycznie. To znaczy piana jest identyczna, podobnie jak sowita mętność, ale barwa jest tutaj nieco jaśniejsza, choć również pomarańczowo-żółta.
Mangoł w buzi jest piwem nieco bardziej zróżnicowanym. Owszem, mango jest nader wyraźne, ale raczej nie przysłania pozostałych składowych jak u konkurenta. Bardzo dużo tu różnych owoców tropikalnych, głównie żółtych i słodkich. Ale dosyć wyraźnie manifestują się tu również cytrusy w formie skórek. Jest także chmiel w czystej postaci, jakieś zioła, kwiaty oraz nieco żywicy na finiszu. Ziołowo-chmielowa goryczka zdecydowanie lepiej sobie tu radzi, przez co piwo jest co najwyżej delikatnie słodkawe, a całość ma wyraźnie półwytrawny wydźwięk. Równie smaczny trunek jak powyższy, lecz mniej soczkowaty, a bardziej piwny.
W aromacie mamy cholernie dużo kwiatów oraz różnej maści owoców. Rzecz jasna tropiki z mango na pierwszym planie, ale znajdziemy tu również morele, czy renklody! W dalszej kolejności na piedestał pchają się delikatne tony leśnego igliwia oraz stonowanych cytrusów. W tle mamy nieco nut perfumowych, czy landrynkowych, ale w jak najbardziej pozytywnych konotacjach. Pachnie to niezmiernie śmiało, intensywnie i bogato. Po prostu ślicznie.
Mangoł to słodko-gorzkie i genialnie zbalansowane piwo, które mimo sporej złożoności nie sprawia wrażenia chaotycznego. Pełnia smaku jest adekwatna do parametrów oraz stylu. Mango jest wyraźne, ale nie przesadzone. Amerykańskie chmiele bardzo dobrze się z nim zazębiają, tworząc niebywale rześką i złożoną mieszankę. Ciecz jest przyjemnie gładka w odczuciu, soczkowata (choć nie, aż tak jak piwo od Szpunta) i świeża. Pyszne piwo, które pije się niezmiernie przyjemnie. Lepsze od oponenta, głównie dzięki większej złożoności i lepszemu balansowi. Gorrrrrąco polecam :D

OCENA: 8/10
CENA: 9.30ZŁ (Lewiatan)
ALK. 4,2%
TERMIN WAŻNOŚCI: 07.08.2019
BROWAR KAZIMIERZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz