środa, 24 kwietnia 2019

SHORT TEST: Konstancin z Dębowej Beczki



Prolog: Po kupnie Konstancina przez Browar Gontyniec vel Czarnków jakoś straciłem zainteresowanie piwami tej marki. Po prostu sentyment mnie blokował. Czułem się mocno zmieszany wiedząc, że produkcja piw Konstancin została przeniesiona do Kamionki. Ale trochę czasu już minęło, więc postanowiłem coś chlapnąć.
O co kaman: Konstancin z Dębowej Beczki to jasny lager leżakowany z płatkami drewna dębowego. Jest to doskonale znany zabieg w polskim piwowarstwie, chociaż zazwyczaj w piwach ciemnych. Czasem przynosi to wymierne rezultaty. Sprawdźmy.
Wdzianko: Bardzo ładne. Ciemne złoto i idealna klarowność. Do tego kremowa, średnio ziarnista i puszysta pianka o umiarkowanej trwałości.
Kichawa mówi: Przyjemny oraz intensywny to aromat. Ciastka, herbatniki, biszkopty, lekka słodowość, a także kwiaty, wanilia oraz muśnięcie karmelem. Pachnie słodko, ale przyjemnie.
Jadaczka mówi: Piwo jest przyjemnie gładkie, takie kremowe, nieco śliskie i obłe w odczuciu. Rządzi tu herbatnikowo-chlebowa słodowość, której towarzyszy ciasto typu biszkopt oraz garstka chmielu. W tle nuty nieśmiałej wanilii oraz kwiatów. Goryczka obecna, dosyć lekka i przyjemna, krótka i szlachetna. Fajnie się to pije, ale drewna nie odnalazłem.
Komu mogę polecić: Wszystkim kobietom z rodu Zawalscy. Będzie im smakować :)
Epilog: Całkiem dobre piwko. Fajna pełnia, świetny balans, odpowiednia złożoność, całkiem niezła intensywność. Pije się to naprawdę szybko i przyjemnie. Szkoda tylko, że nie czuć tego drewna, ale chociaż wanilia jest. W tych pieniądzach spoko piwo. 

OCENA: 7/10
CENA: ok 4ZŁ
ALK. 5,3%
TERMIN WAŻNOŚCI: 08.2019
BROWAR CZARNKÓW//BROWAR KAMIONKA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz