środa, 4 stycznia 2017

PIWO MIESIĄCA - GRUDZIEŃ 2016




Grudzień mi zleciał, jakbym z bicza trzasnął. Zgodnie więc z moją tradycją pora podsumować wszystkie piwa wypite na blogu w tym jednym miesiącu i wyróżnić najlepsze.
Tym razem obyło się bez rozkminiania, bo jeden trunek zdecydowanie odstawał od pozostałych. W tym pozytywnym znaczeniu rzecz jasna. Maksymalna ocena mówi sama za siebie! Lubię takie sytuacje, kiedy wszystko jest jasne. Nie będę więc przedłużał, bo ja już to wiem i Wy też już to wiecie.

Otóż tytuł PIWO MIESIĄCA – GRUDZIEŃ 2016 zgarnia Mr. Hard’s Rocks z Pracowni Piwa! :D


Jak wiadomo jest to jeden z najbardziej znanych i pożądanych polskich RISów. Klasyka wśród klasyków. Piwo legenda można by rzec. Okrutnie gęste, gładkie, bardzo pełne, złożone i totalnie czarne w barwie. Każdy łyk to euforia zmysłów, prawdziwa ekstaza. Co najlepsze aromat jest potwierdzeniem tych słów. Jest straszliwie intensywny, mocny, wyrazisty i przebogaty. Tego nie da się nawet opisać słowami. Po prostu jest to piwo kompletne, mistrzowskie, które totalnie niszczy system! Mr. Hard’s Rocks to pozycja obowiązkowa dla fanów mocnych wrażeń.
Zaprawdę powiadam Wam, będziecie zachwyceni ;)

W tym miejscu chciałbym gorąco pogratulować ekipie Pracowni Piwa za posiadanie w swoim portfolio tak znakomitego i genialnego piwa. Jesteście wielcy! :D

4 komentarze:

  1. Nie powiem, że zaskoczony jestem. Zaskoczenie pojawia się w tych niezwykle rzadkich sytuacjach kiedy wygrywa piwo z ekstraktem poniżej 20 BLG.

    Ale jak w innej kwestii. Wykaz browarów jest aktualny? Bo jeśli tak to ze zdumieniem zauważyłem brak degustacji np. od Trzech Kumpli. Dosyć dziwne biorąc pod uwagę, że mniej rozpoznawalne browary są często degustowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może się to wydawać dziwne, ale jeszcze nie ma na blogu nic od Trzech Kumpli, Rocha, Brodacza, Solipiwka i wielu innych... Tego jest po prostu za dużo.

      Usuń
    2. Jak mawia klasyk jest to oczywista oczywistość, że mamy uradzaj. Dlatego też, co też jest oczywistą oczywistością, musi następować jakiegoś rodzaju selekcja. W związku z tym może dziwić brak na blogu piw z browarów o mocnej, ugruntowanej i zasłużonej pozycji w zestawieniu z 40 degustacjami piw z GŻ (łącznie z Cieszynem), 32 z Carslberga lub też 20 z KP. Ktoś złośliwy, na 100% nie ja, mógłby się pokusić o stwierdzenie, że liczby te niedwuznacznie wskazują na preferencje autora bloga :). No bo jeśli przy tym bogactwie, z niecałych 800 zdegustowanych piw 100 należy do wielkiej trójki... :) Nie wspominając oczywiście o ofercie Van Pur, Perły i innych tuzów dzisiejszego browarnictwa.
      Taki mały żarcik oczywiście. Miłego dnia!

      Usuń
    3. Racja jest jak zwykle pośrodku. Liczba przy danym linku do browaru nie określają ilości degustowanych piw, tylko ilość tagów związanych z danym browarem.
      Druga rzecz, że najczęściej piwa koncernowe pojawiały się w początkowych latach bloga (2012-2013), kiedy to kraft wyglądał dużo skromniej. Ostatnia rzecz, że wpisy o koncerniakach się najlepiej klikają ;) Przykład: Żywiec Szampańskie 2150 odsłon, a Flying Circus z Kreaftwerka 206.

      Usuń