piątek, 20 stycznia 2017

Cała prawda o IMPERIUM PRUNUM



Zgodnie z zapowiedziami trwa u mnie na blogu „Tydzień Porteru Bałtyckiego”. Dziś wpis już poszedł, ale muszę jeszcze coś skrobnąć, bo nie wytrzymam. Pierwszy raz w historii bloga pojawiają się dwa posty dziennie. Tak się wkur… zdenerwowałem.

Imperium Prunum Gate

Afera z tytułowym piwem z Kormorana trwa w najlepsze. Pojawiło się już kilka artykułów na ten temat, więc mój nie jest pierwszy, a pewnie i nie ostatni. Mój punkt widzenia odnosi się oczywiście do perspektywy klienta, który chcąc kupić tegoroczne Imperium Prunum mógł niejednokrotnie zejść na zawał albo przynajmniej porządnie się wkurzyć. Tak też było i ze mną. Wczoraj wykonałem kilka telefonów, zrobiłem małe śledztwo, poczytałem internety i zebrałem wszystko do kupy.


Wydaje mi się, że obecnie jest to najbardziej pożądane polskie piwo w historii naszego craftu, ever! Piłem je w zeszłym roku i powiem tak – cholernie smaczny to napitek. Nie najlepszy na świecie, ani nawet w Polsce, ale smaczny jest. Wręcz okrutnie smaczny. Rok temu dałem za niego 22 złote. Sporo, ale mając na uwadze mega hipsterską butelkę, dodatek Suski Sechlońskiej, rok leżakowania oraz ekskluzywne kartonowe opakowanie wart jest tej ceny. Butelki rozeszły się na pniu, bo i piwa nie było jakoś bardzo dużo (chyba mniej niż zwykła warka innych piw z Kormorana). W tym roku natomiast to, co się wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie! Sklepy oraz hurtownie walczą o IP nie przebierając w środkach. Klienci to samo. Podobno nierzadko dochodzi do potyczek słownych i przepychanek. Wszyscy chcą je mieć, a nigdzie go nie ma. Praktycznie nie ma mowy o rezerwacjach, nawet po znajomości. Wszyscy pytają o to gdzie można je kupić i dlaczego jest tak horrendalnie drogie. No właśnie – dlaczego?!

Czemu tak drogo?

Ludziska, to tylko piwo. Może i zajebiste, ale wciąż tylko piwo. Mam znajomych, którzy prowadzą hurtownię z piwami rzemieślniczymi/regionalnymi. Mam też znajomości w sklepie specjalistycznym z piwami. Dowiedziałem się dzięki temu paru istotnych faktów:
1)      Piwa zostało uwarzone nieco mniej niż rok temu, ale strata jest niewielka, bo mniej niż 10%
2)      Sklepy specjalistyczne jednak dostały wyraźnie mniej sztuk, bo sporo butelek pojechało do sieci Makro!
3)      Kormoran podniósł ceny, ale nie jakoś bardzo dużo (5-7zł netto na butelce)
4)      W tym roku jest dużo większy hype na nie, w związku z czym strasznie wzrósł popyt
5)      Pogłoski jakoby część piwa została wysłana za granicę, to tylko plotki
6)      Z tego co zauważyłem cena w sklepach specjalistycznych jest mocno zróżnicowana. Zazwyczaj wynosi 40-85zł, ale zdarza się i ponad 100! Cena w Makro 61zł brutto.

Czyli wychodzi na to, że za to samo piwo musimy dać 3-4 razy tyle niż rok temu! O ile w ogóle gdzieś je dostaniemy. Paranoja. Trzeba jeszcze mieć na uwadze, czy piwo jest równie udane jak rok wcześniej, bo oczywiście mogło nie wyjść już tak cudownie. Taka kurde sytuacja. Naprawdę jestem w szoku. Nie winię za to Kormorana (który podniósł cenę nieznacznie), bo to raczej wina pośredników i sklepikarzy. Wyczuli, że piwo sprzeda się za każdy pieniądz, no to wyjebali cenę w kosmos, chcąc się nachapać ile się tylko da. Jeszcze nie tak dawno "obrażali się" za to, co zrobił Browar Zamkowy ze swoim porterem, a teraz sami wcale nie zachowali się lepiej. Piwa jest mało, zatem narzuty sięgają 300-400%. Głupi lud i tak wszystko kupi. Mrzonki typu, że cena spadnie za kilka tygodni/miesięcy można już teraz odłożyć między bajki. Cena nie spadnie, bo piwo rozeszło się w jeden dzień! Zrozumcie to.
Oczywiście jest wolny rynek, więc sprytni handlowcy mogli tak zrobić. Żaden urząd im tego nie zabroni. To jest czysty marketing. Prawo popytu i podaży, czy jakoś tak. Z drugiej strony nikt przecież nie zmusza nas do zakupu tego piwa. Za pięć dyszek można w tym kraju kupić naprawdę niezłe sztosy i to z zagranicy. Leżakowane w czym tylko się da RISy i inne urywające dupę mocarze. 

Czy zatem Imperium Prunum jest wart swojej tegorocznej ceny? Moim zdaniem nie. Owszem, jest urywające co nieco, ale to jest przecież piwo na poziomie Samca Alfa, Mr Hard’s Rocks, czy Imperatora Bałtyckiego, a dobrze wiecie ile one kosztują. Chorym zjawiskiem jest dla mnie kupowanie piwa bez leżakowania w drewnie, bez wymrażania za tak kosmiczną kasę. Jedynym jego wyróżnikiem jest ta Suska Sechlońska. Oczywiście robi ona robotę, ale nie na tyle, żeby oszaleć na punkcie Imperium Prunum. Prunum Srunum, he, he. Przecież w Polsce istnieje wiele piw tak samo zajebistych jak to. Tyle tylko, że ich cena zazwyczaj nie przekracza 20PLN.

Ps. W sklepie, gdzie na co dzień się zaopatruje w zeszłym roku cena wynosiła 22zł. W tym 50zł. Mimo znajomości nie dało się piwa „zaklepać”, ani kupić więcej niż jednej sztuki jeśli już się pojawiłeś osobiście. Do sklepu trafiło 15 butelek. To i tak sporo, bo niektóre przybytki dostały zaledwie 2-3 sztuki, a wiele obeszło się smakiem! Chciałem sobie kupić sztukę do leżakowania, ale zwyczajnie w świecie zrezygnowałem. Nie będę specjalnie gnał do miasta (mieszkam poza) na równi z otwarciem sklepu, by dać tyle hajsu za piwo, które ponoć na leżakowaniu tylko traci. Nie będę jeszcze bardziej nadmuchiwał balona z napisem „Imperium Prunum”! 

Ps2. W Makro jeśli ktoś odpowiednio wcześniej zadzwonił i zarezerwował, to piwo miał do odbioru "spod lady" za 37zł brutto! Tylko skąd ludzie mieliby to wiedzieć? Poza tym trzeba mieć działalność, albo od kogoś pożyczyć kartę.

12 komentarzy:

  1. Piwo w Makro 37brutto detal, bez koncesji. Karta jednorazowego wstępu do wyrobienia na miejscu.
    Na trzy warszawskie hale trafiło ok 300 butelek. W zeszłym roku tyle przypadało na jedną halę... różnica spora.
    Uwarzone w 2015, butelkowane 2017. Tak mam napisane na kartoniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do częstochowskiego Makro trafiło tylko 30 butelek...
      Z tymi datami wszystko się zgadza. Warzą je pod koniec roku, a butelkują na początku roku, ale tego drugiego z rzędu. Piwo leżakuje przez rok w browarze.

      Usuń
  2. W Makro cena netto dla sklepów (koncesja) 37-38zł, cena brutto (detal) 60+. To nie jest tak, że każdy mógł sobie w makro kupić za te 37!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taką wersję słyszałem. 60 dyszek jak nie masz koncesji, a 37 z koncesją.

      Usuń
    2. zobaczcie co sie dzieje na allegro to wam szczęki opadną

      Usuń
    3. Na OLX do 200 zł za sztukę...

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ile kupiłeś w tym roku?
      Znasz jakieś fora/strony gdzie można się wymieniać na piwa lub sprzedawać z drugiej ręki?

      Usuń
    2. 28 zł z tamtym roku i 46 zł z tym roku. Fora są różne, teraz dużo tego się wysypało. Masz pytania to pisz: warmiacy@gmail.com

      Usuń
    3. No to kupiłeś jedną z najtańszych opcji. Gratulacje!

      Usuń
  4. w Łodzi 29 zł,ogólnie mówiąc imperialne przegięcie.

    OdpowiedzUsuń