czwartek, 13 listopada 2014

1 [Jedynka]


ALK.6,7%. Ostatnimi czasy coraz modniejsze stają się piwne kooperacje, niekiedy błędnie nazywane kolaboracjami. Chodzi tutaj o zrobienie (od pomysłu do realizacji) jednego piwa przez dwa zakumplowane browary. W Polsce wszystko zaczęło się urodzinowych piw Pinty i AleBrowaru, później Pinta spiknęła się z Pracownią Piwa, potem browar iks z igrekiem, a potem zet z iksem, a potem....
1 (Jedynka) to wspólny projekt Browaru Szałpiw i Pracowni Piwa, który powstał w Wąsoszu. Na tym jednak nie koniec, bo już wiadomo, że niedługo na świat przyjdzie 2 (Dwójka). Swoją drogą prostolinijność nazwy jest wprost powalająca, a poza tym kojarzy mi się ze znaną marką farb do ścian.
1 to saison – styl wywodzący się z Walonii (francuskojęzycznej części Belgii). W czasach, gdy lodówki były czystą fantazją piwa te warzono wczesną wiosną, by raczyć się nim podczas żniw. Pili je głównie sezonowi pracownicy rolni, stąd nazwa. Trunek taki musiał być wystarczający mocny, by nie zepsuł się latem, a jednocześnie orzeźwiający i dobrze gaszący pragnienie w czasie wzmożonego wysiłku fizycznego. Aby osiągnąć taki kompromis piwo musiało być dobrze nachmielone, co najmniej umiarkowanie gorzkie, a zarazem lekko kwaskowe, mocno nagazowane i wytrawne na finiszu. Często dodawano też różne przyprawy i zioła, choć nie było to regułą, bowiem piwo zyskuje swoisty przyprawowo-pieprzny charakter głównie dzięki specjalnym szczepom belgijskich drożdży. 


Mój dzisiejszy reprezentant stylu to saison z dodatkiem słodu pszenicznego i żytniego, chmielony odmianami Polaris, Centennial i Citra – tak więc nie obyło się tutaj bez odrobiny ‘nowej fali’. Irytuje mnie natomiast brak tych informacji na opakowaniu, gdzie widnieje tylko lakoniczne „słód, woda, drożdże, chmiel”. Takie coś, to se mogą pisać koncerny, a nie czołowe polskie browary rzemieślnicze! Musiałem posiłkować się internetami i przy okazji dowiedziałem się też, że użyto tu całkiem sporo przypraw.
Mimo lania z dużej wysokości piwo pieni się dość słabo. Biała piana jest niewysoka, rzadka i ostatecznie szybko znika, zostawiając nieliczne osady na szkle.
Widzę tu bardzo dużą mętność oraz niezbyt zachęcający, brunatny kolor, który pod światło przypomina nieco przybrudzony bursztyn.
Wysycenie jest stosunkowo wysokie, gładkie i musujące, jednak nie szczypie, ani nie kłuje w język.
No, a jak pachnie ten specyfik? Faktycznie jest tu sporo przypraw, głównie czuję imbir, kolendrę, kardamon oraz anyż. Nie brakuje tu również wyraźnych aromatów dojrzałych brzoskwiń, gruszek i mirabelek. Nieco z boku dolatuje do mnie stonowana woń amerykańskich chmieli, odrobiny kwaskowych cytrusów, słodu, chleba i subtelnych drożdży. Bogaty i bardzo przyjemny to zapaszek. I like it!

Smak jest gładki i nieźle zbalansowany. Korzenna przyprawowość (cynamon, imbir, kardamon) dobrze komponuje się z estrami owocowymi (suszone śliwki, rodzynki, brzoskwinie), łagodnym chmielem i umiarkowaną nutą cytrusów, głównie pomarańczy. W posmaku dopada nas wyraźna drożdżowość, wsparta lekkimi akcentami piwnicznymi i słodowymi typu chlebowego. Na finiszu oprócz minimalnie pieprznych akordów, nie sposób nie zauważyć średnio mocnej, chmielowej goryczki, która stanowi całkiem miły akcent pośród tego całego misz-maszu jaki tu występuje.
Sumarycznie piwo wypada bardzo dobrze. Co prawda wytrawność nie jest tak duża jak się tego spodziewałem, ale z nawiązką wynagradza nam to bardzo dobry balans, wielowymiarowość, idealnie dobrana goryczka oraz wyraźny i specyficzny przyprawowo-owocowy profil. Treściwość nie jest tak niska jak powinna być, ale za to pijalność niemal rzuca na kolana.
Mówiąc szczerze piwo mogłoby być nieco bardziej orzeźwiające, ale to nie jest jakiś wielki problem. Co ważne, amerykańskie chmiele nie przytłumiły wyraźnego, belgijskiego charakteru, czego się bardzo obawiałem.
Jedynka to naprawdę kawał, niecodziennego piwa, któremu nie można odmówić oryginalności i złożoności.
OCENA: 8/10
CENA: ok. 8zł
BROWAR SZAŁPIW, PRACOWNIA PIWA

4 komentarze:

  1. Piotrek, to zdanie: 'Jedynka to naprawdę kawał, niecodziennego piwa, któremu nie można odmówić niecodzienności, oryginalności i złożoności.' hmm, takie dziwne niecodzienne, któremu nie można odmówić niecodzienności ;) Może jakieś inne słowo zastępcze? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, każdemu zdarzyć się może pomyłka ;p

      Usuń
  2. Może jeszcze napisać..."To piwo to masakra" :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie potrafisz docenić oryginalnego piwa?

      Usuń