sobota, 15 listopada 2014

SABAT CZAROWNIC


ALK.5,8%. W czasach, gdy pisałem pierwsze recenzje piw, pamiętam jak zachwycałem się niezbyt wyszukanymi przecież koźlakami, weizenami, ciemnymi weizenami, albo pszenicznymi koźlakami. Minęły tylko trzy lata, a teraz mam do wyboru RISy, dubble, triple, imperialne ajpy, saisony, z dziesięć rodzajów stoutu, blond, amber, brown lub pumpkin ejle i wiele, wiele innych ciekawych styli. Istny zawrót głowy, co nie oznacza jednak, że od czasu do czasu nie napiję się jakiegoś mniej odjechanego piwa, czyli tak zwanego klasyka. Tak po prostu, żeby mi się w głowie nie poprzewracało.
Jednym z ostatnich dwóch piw Browaru Perun jest właśnie dunkelweizen – pszeniczne piwo o ciemnym, nieco podpalanym charakterze, łączącym w sobie rześkość bananowo-goździkowego hefeweizena i opiekaną karmelowość dunkela. To jednak tylko teoria...


Piwo nalało się ze średnio wysoką czapą, drobno pęcherzykowej piany o kremowej barwie i puszystej konsystencji. Piana jednak dość szybko opada do symbolicznego pierścienia i kilku wysepek na środku. Lacing na średnim poziomie.
Sabat Czarownic posiada przeciętne wysycenie, a jego iście brązowy jak butelka odcień, nie szczególnie zachęca do spróbowania.
Zanim jednak spróbuję, muszę to powąchać. Z miejsca muszę powiedzieć, że piwu nie brakuje goździkowych fenoli, a i bananów jest tu całkiem sporo. Na drugim planie występują wyraźne nuty gumy balonowej, drożdży i słodu pszenicznego. Ciemnych akcentów jest tu nie za dużo – szczypta herbatników, echa karmelu oraz minimalna tostowość, to wszystko co wychwyciłem. Mimo wszystko aromat mi się nawet podoba.

W smaku piwo jest już troszkę bardziej rześkie, głównie za sprawą umiarkowanych cytrusów, których brakuje w aromacie. Tuż za nimi podążają wyraźne niuanse opiekanego słodu, pszenicy, chmielu i herbatników. Tyły zamykają subtelne klimaty drożdżowe oraz przypieczona skórka od chleba. Na finiszu objawia się niezbyt mocna, acz wyraźna chmielowa goryczka, która jednak jest mało szlachetna i odrobinę za długo zalega.
Piwo jest nazbyt kwaskowe, chwilami wręcz cierpkie, co traktuję jako kolejny mankament, z którym wiąże się też, co najwyżej średnia pijalność. Zaletą jest natomiast odpowiednia treściwość oraz nienaganna pełnia smaku.
Ogólnie rzecz ujmując do zapachu nie mogę się zbytnio przyczepić, jednak sam smak pozostawia już trochę do życzenia. Brakuje w nim bananowo-goździkowej słodyczy, która skontrowałaby nadmierne kwaskowo-goryczkowe klimaty. Ogólnie rzecz ujmując – średnio mi podchodzi.
OCENA: 6/10
CENA: 6.90ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR PERUN//BROWARY REGIONALNE WĄSOSZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz