piątek, 5 grudnia 2014

EDELMEISTER WEIZENBIER


ALK.5,7%. Bardzo rzadko sięgam po wyroby z Van Pura, w sumie to od dłuższego czasu traktuję je jak powietrze. Dla mnie mogłyby nie istnieć, ale domyślam się, że jestem w zdecydowanej mniejszości (zaraz mnie zhejtują fani Łomży Export).
Pewnie nie wszyscy nawet wiedzą, że obecnie holding Van Pur jest w posiadaniu, aż pięciu browarów – Brok w Koszalinie, Browar Jędrzejów (Strzelec), Browary Górnośląskie w Zabrzu, Browar Łomża oraz browar w Rakszawie pod Rzeszowem, gdzie wszystko się zaczęło. Przy łącznych mocach produkcyjnych na poziomie przeszło 4,5 mln hektolitrów śmiało możemy powiedzieć, że jest to czwarty w Polsce koncern browarniczy!
Niestety, jak to mają w zwyczaju wielkie molochy – Van Pur robi piwa dość słabe i nijakie, a przynajmniej taka panuje opinia wśród piwnych blogerów.
Dzisiaj postanowiłem sprawdzić, czy znajdę wyjątek od tej reguły i czy jest możliwe uwarzenie dobrego, albo chociaż uczciwego piwa pszenicznego za niecałe 3 złote. 


Piwo przywitało mnie umiarkowanie (jak na weizena) obfitą czapą białej piany. Posiada ona ładną, zbitą strukturę, jest puszysta i gęsta, jednak opada szybciej niż się tego spodziewałem.
Kolor jest jak najbardziej stylowy – beżowo-pomarańczowy, kojarzący się z przybrudzonym złotem. Do tego bardzo mętny, jak przystało na pszeniczniaka.
Wysycenie dwutlenkiem węgla zostało tutaj wywindowane nader wysoko, ale nie uznaję tego za wadę – piwo pszeniczne cechuje się przecież wysokimi właściwościami orzeźwiającymi.
Aromat nie jest jakoś szczególnie powalający, aczkolwiek z drugiej też strony tragedii nie ma. Dominacja bananowych estrów jest bezsprzeczna, ale pojawia się też tutaj niemało klimatów drożdżowych i całkiem sporo słodu pszenicznego, który pełni rolę tła. Goździka jest niewiele, co jest niewątpliwym minusem, ale na osłodę dostajemy trochę niuansów gumy balonowej oraz szczyptę słodkich aromatów kwiatowych.

W smaku jest słodko i bananowo, chociaż na obrzeżach języka pojawia się nieśmiała nutka cytrusów, która całkiem płynnie przechodzą do finiszu. Poza bananami czuć także subtelne akcenty pszenicy oraz drożdży. Niestety ponownie pojawia się problem z goździkiem, którego jest tu jak na lekarstwo. Drugim problemem jest pewnego rodzaju pustka, którą czuć tuż po przełknięciu. Posmak urywa się nagle i znienacka, niczym krótkometrażowy film.
Edelmeister Weizenbier sumarycznie jednak nie wypada tak źle – ma odpowiednią treściwość, nie najgorszą pijalność i całkiem nieźle orzeźwia. Aromat może i nie porywa, ale w sumie poza słabo zaakcentowanym goździkiem nie mam mu nic do zarzucenia. Trochę gorzej jest w smaku, który ma za niską pełnię i pewne mankamenty przyprawowe, jednak uwierzcie mi – piłem gorsze weizeny. Jak na tą cenę, to piwo jest bardzo przyzwoite.
OCENA: 6/10
CENA: 2.61ZŁ (Auchan)
BROWAR VAN PUR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz