sobota, 13 grudnia 2014

CZERWONY LAGER


ALK.5,7%. Odkąd piwowar AleBrowaru Michał Saks przejął stery (został dyrektorem produkcji) w Gościszewie, dzieje się tam sporo i ciężko to wszystko ogarnąć i poukładać w całość. Dość często pojawiają się nowości, zmieniono wszystkie etykiety, a przy okazji nazwy niektórych piw, które podzielone zostały na dwie linie. Jedna linia, to piwa z postaciami, a druga to „55-tki”, gdzie liczba ta nawiązuje do drogi krajowej nr 55, przy której leży Browar Gościszewo. I tak, piwo Naturalne Niepasteryzowane nazywa się teraz Rybak, Komtur to dawne Czarne Krzyżackie, a Gwiazdor znany był wcześniej pod nazwą Wesołych Świąt.
Najnowszym dziełem tego browaru jest piwo Czerwony Lager (Gościszewo warzy tylko lagery, a stacjonujący tam AleBrowar tylko ejle). Ponoć jest to edycja limitowana, którą browar chce pożegnać stary rok oraz starą i wysłużoną etykieciarkę. Stąd zupełnie inna, kompletnie nie pasująca do pozostałych infantylna etykieta, która swoją drogą nawet mi się podoba. 


Pierwsze co skonstatowałem po przelaniu to barwa, która wcale nie jest czerwona. Przede wszystkim piwo jest dosyć mętne, a jego kolor przypomina głęboki odcień miedzi z niewielkimi rubinowymi przebłyskami. Nie powiem, bo całość wygląda całkiem zachęcająco.
Piwo wieńczy obfita, mieszano ziarnista czapa kremowej piany, która dość długo utrzymuje się na powierzchni, tworząc przyzwoitą koronkę na szkle.
Czerwony Lager jest znakomitym przykładem na to, że lager niekoniecznie musi być nudny. Wystarczy dodać trochę innych słodów, niż tylko i wyłącznie wszechobecny pilzneński. Tutaj co prawda nie ma podanego pełnego składu, ale przecież barwa mówi sama za siebie. Mój dzisiejszy gość obfituje w aromaty melanoidynowe, tostowe, opiekanego słodu i skórki od chleba. Na drugim planie czuć także niewielką owocową nutę, trochę słodkawego karmelu i szczyptę tradycyjnego chmielu. I like it.

W smaku dzieje się podobnie. Opiekane słody (nie palone) dominują, ale równie dobrze radzą sobie klimaty tostowe, ciemnego pieczywa i prażonego słonecznika. Karmelu jest stosunkowo mało, stąd też piwo nie jest za słodkie. W tle pałęta się niewielka nuta chmielowa o lekko trawiastym zabarwieniu. Na finiszu spoczywa niezbyt mocna, acz obecna goryczka pochodząca zarówno od chmielu, jak i prażonego słodu. Całość nie jest natrętna, lecz spokojna i stonowana.
Piwo posiada średnią treściwość dzięki dobrze wyważonej goryczce, która odgrywa tu znamienną rolę balansującą karmelową słodowość. Treściwość treściwością, ale trochę brakuje mi tu pełni – posmak kończy się zbyt wcześnie. Może nie jest to jeszcze wodnistość, ale według mnie to rzecz, która wymaga korekty. 12.5° Plato przy woltażu 5,7%, to typowo koncernowe parametry. Wysoki stopień odfermentowania tylko potwierdza moją teorię.
Sumarycznie jednak jest to dość dobry napitek: lekki, ułożony, grzeczny, ale też całkiem smaczny. Szczególnie podoba mi się w nim uwodzący zapach, mocno podbity melanoidami.
OCENA: 7/10
CENA: ok. 5.50ZŁ
BROWAR GOŚCISZEWO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz