wtorek, 9 grudnia 2014

DUBBEL CIESZYŃSKI


ALK.8,5%. Mikołajki to nie tylko radocha dla naszych najmłodszych pociech, lecz także szczególny dzień dla miłośników dobrego piwa. Od sześciu lat bowiem 6 grudnia jest ogólnopolską premierą Grand Championa – zwycięskiego piwa Konkursu Piw Domowych Festiwalu Birofilia odbywającego się w Żywcu. Specjał ten pojawia się niemal punktualnie (czasem tylko 8 dni wcześniej ;>) w Mikołajki w mocno ograniczonych ilościach w sklepach Tesco, Piwiarniach Warki i wybranych sklepach specjalistycznych.
Najlepsze piwo domowe wybrane w Żywcu, zostaje uwarzone wg autorskiej receptury w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie (najmniejszym i najstarszym z Grupy Żywiec). W 2014 roku best of the best zostało piwo w belgijskim stylu Dubbel, którego autorem jest Czesław Dziełak – twórca Grand Championa 2013! Pierwszy raz w dziewięcioletniej historii Grand Championa zdarzyło się, aby ktoś wygrał po raz drugi i to pod rząd!!! Czesław może pochwalić się jeszcze jednym zwycięskim piwem domowym uwarzonym wg jego receptury w komercyjnym Browarze Ciechan, chociaż powszechnie wiadomo, że nie jest on zbyt zadowolony z formy współpracy z Grupą BRJ (zainteresowani wiedzą o co chodzi).
Dubbel Cieszyński to czwarty Grand Champion, który pojawia się na moim blogu i jest to chyba najbardziej oczekiwane piwo z całej czwórki. Po pierwsze bardzo podoba mi się tegoroczne szkło (goblet) dedykowane do picia mocnych, belgijskich piw klasztornych, które po prostu musiałem mieć, bo bym się rozchorował (dołączane jest gratis do kilku butelek Grand Championa). Po drugie jestem wielkim fanatykiem ciemnych i mocnych trunków, toteż moja radość z wyboru belgijskiego stylu była podwójna (w końcu to Dubbel). 


Co jak co, ale piana z pewnością nie jest mocną stroną tego piwa, o ile półcentymetrową cienką pierzynkę grubych pęcherzyków można w ogóle nazwać pianą. Po dwóch minutach nie było po niej śladu, ale z drugiej też strony kształt kielicha nie sprzyja tworzeniu się obfitej piany.
Piwo jest wyraźnie mętne, a jego barwa jest brunatno-brązowa z niewielkimi karmelowymi refleksami.
Aromat Cieszyńskiego Dubbla jest dość intensywny i przede wszystkim porządnie urozmaicony. Wyczuwam w nim sporo suszonych owoców z rodzynkami i śliwkami na czele oraz trochę karmelu. Tuż za nimi podążają nieśmiałe nuty słodkiego banana, opiekanych słodów oraz niewielkie cienie przyprawowych fenoli. Na końcu stawki majaczy niewyraźna tostowość oraz absolutnie nie przeszkadzające alkohole wyższe. Zapach naprawdę pierwsza liga! Mógłbym go niuchać godzinami.

Smak to w zasadzie powtórka z rozrywki. Bananowa słodycz, rodzynki i inne suszone owoce nieźle współgrają z lekko opiekaną słodowością oraz łagodnymi tonami średnio wypieczonych tostów. Na drugim planie można spotkać szczyptę bliżej nieokreślonych przypraw, które nadają piwu charakterystycznych cech belgijskich. W tle pojawia się też niewielka nuta alkoholowa, która posiada właściwości lekko rozgrzewające. Całość jest dosyć słodkawa (ale nie ma w tym przesady) z niemal niewyczuwalną goryczką, zbliżoną mocą do niemieckich weizenów. Mniam!
Tegoroczny Grand Champion bez wątpienia jest piwem niezwykłym, niepowtarzalnym i nader wyjątkowym. Posiada niemal wszystkie cechy rasowego belgijskiego Dubbla z owocowymi estrami  i przyprawowymi fenolami na czele. Całość jest średnio treściwa, bowiem finisz nie jest aż tak słodki, jak może się z początku wydawać. Pełnia smaku jest natomiast wysoka, podobnie zresztą jak pijalność. Mimo wysokiego woltażu piwo wchodzi jak marzenie i naprawdę ciężko jest powstrzymać rękę, aby ta co rusz nie sięgała w kierunku belgijskiego specjału.
Nooooo, przyznam że dawno nie piłem tak zajebistego piwa. Wielki szacun i czapki z głów przed Czesławem Dziełakiem i Grupą Żywiec.
Ps. Fajnie, że w końcu GŻ dostrzegła potencjał piwnych blogerów, wysyłając im próbkę darmowego Grand Championa z dedykowanym szkłem.
OCENA: 9/10
CENA: 3.99ZŁ (Tesco)
GRUPA ŻYWIEC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz