piątek, 30 września 2016

V.I.P. MOCNE Z BIEDRONKI - RÓŻNICE MIĘDZY PUSZKĄ A BUTELKĄ



Ludzie ratunku! „Bieda-piwo” z biedry wkracza na salony!
Kto nigdy w życiu nie pił V.I.P.a z Biedronki niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem. Żadnych chętnych? Tak myślałem. 

V.I.P. Mocne to piwo kultowe. Jest bezczelnie tanie, mocne (nieźle dmucha w kaszkiet) i można je kupić w każdym z tysięcy sklepów największej sieci handlowej w tym kraju. Stosunek ceny do procentów jest w V.I.P.ie tak korzystny, że wywołuje spazmy i inne orgazmy wśród głodnej alkoholu klienteli. Zna je każdy, a kto nie zna, ten musi poznać. Mi też kilka razy zdarzyło się mieć z nim kontakt. W czasach liceum człowiek nie miał zbyt wiele hajsu, więc musiał sobie jakoś radzić…
Ale nie o tym miało być, nie o tym. Odkąd pamiętam na biedronkowej półce zawsze dumnie stały puszki z V.I.P.em. Jednak ku mojemu zdziwieniu jakiś czas temu obok puszek pojawiły się także butelki! Biorę jedną do łapy i czytam: „Wyprodukowano przez – Zakłady Piwowarskie Głubczyce S.A.”. O żesz w mordę – pomyślałem. Przecież pucha jest od Van Pura! To samo piwo w zależności od opakowania robią dwa różne browary. Zupełnie ze sobą nie powiązane.
Ciekawe jak zrobiła to Biedronka? Domyślam się, że nie mają na etacie żadnego piwowara, który robi dla nich piwa (chyba). Dlatego zapewne zadzwonili do Głubczyc z ofertą: „Słuchajcie, kupimy od Was pół miliona hekto piwa. Płacimy w gotówce 99groszy za pół litra. Piwo ma być w miarę dobre w smaku i nie może zbytnio walić spirytem. Generalnie ma to być to samo piwo, co nasz słynny V.I.P. Original Mocne w puszce. Tyle, że Wy nalejecie je do butelek. Piwo ma mieć 7,2% alko i 15,1% ekstraktu. Reszta nas nie interesuje. Macie na to tylko trzy tygodnie, więc się spieszcie”.

 
A więc tak. Mam w rękach teoretycznie to samo piwo. Jedno w butelce, a drugie w puszce. Piwa mają identyczne parametry, ale pochodzą z dwóch różnych browarów. Nasuwającym się pytaniem nie jest zatem „czy piwa będę się różnić?”, tylko „jak bardzo będę się różnić?” Nawet, gdyby były robione na podstawie tej samej receptury (w co bardzo wątpię), to i tak raczej nie będą identyczne. Sprzęt użyty do produkcji także ma wpływa na smak oraz zapach. Co prawda jest możliwość, że jeden browar przekazał recepturę drugiemu, ale myślę, że jest to w praktyce bardzo rzadko spotykany obrazek. Nawet w sytuacji, gdy dane piwo jest robione na zlecenie jakiejś sieci handlowej. No chyba, że się mylę… Jedynym sposobem, aby to stwierdzić jest test porównawczy obydwu piw! Let’s go!


V.I.P MOCNE (puszka)

Piwo pieni się bardzo dobrze. Bialutka piana jest drobna, puszysta i okazała. Opada dość wolno i ładnie zdobi szkło. Ciecz posiada bardzo ładny ciemnozłoty kolor i jest totalnie klarowna.
W smaku dominuje słodowa pełnia o herbatnikowo-ciasteczkowym profilu. W tle majaczy delikatny karmel oraz subtelnie opiekana zbożowość. Piwo jest dosyć słodkawe, ale nie ma w tym jakiejś przesady. Alkohol został nawet nieźle ukryty, choć i tak czuć, że jest to mocne piwo. Na finiszu pojawia się niewielka, ale zauważalna goryczka o lekko chmielowych naleciałościach. Niestety z biegiem czasu goryczka coraz bardziej zalega i staje się coraz bardziej szorstka. Wysycenie jest średnie, poprawne.

Czas na wąchanko. Zapach jest intensywny, o dziwo dość znośny. Przeważa lekko opiekana słodowość, podszyta subtelnym muśnięciem karmelu, miodu i chleba. Z oddali dobiega do mnie także niewielka doza alkoholu, jakiegoś cukru (może trzcinowego) oraz mokrego kartonu. Nie jest to wybitny aromat, ale nosa nie wykręca.
Piwo bez obawień można wypić. Zachwytu u mnie nie wywołało, ale nie jest źle. Alkohol jest nawet skrzętnie ukryty, a to już dużo znaczy.
OCENA: 6/10
CENA: 1.75ZŁ
ALK.7,2%
TERMIN WAŻNOŚCI: 11.08.2017
BROWAR VAN PUR

 V.I.P. MOCNE (butelka)

Piana jest w zasadzie taka sama, nie widzę żadnej różnicy. Barwa natomiast jest jakby o jeden ton jaśniejsza, poza tym piwo jest wyraźnie zamglone, opalizujące! A to już spora różnica.
Z początku myślałem, że oba piwa smakują totalnie identycznie. Doznałem szoku i byłem mocno zbity z tropu. Zupełnie jak pies myśliwski, gdy wchodzi do wody. Ale pomlaskałem trochę, powywracałem ozorem w lewo i w prawo, zrobiłem kilkanaście głupich min i stwierdziłem wówczas, że jednak nie. Piwa nie smakują identycznie, choć różnica jest naprawdę minimalna! W wywarze z Głubczyc znajdują się wszystkie te same składowe, co w piwie od Van Pura, z tą różnicą, że jest ono minimalnie słodsze i chyba odrobinę bardziej miękkie w smaku - takie jakieś zaokrąglone, podczas gdy V.I.P z puchy wydaje się jakiś taki szorstki i ordynarny.
W aromacie dzieje się podobnie. Na pierwszy rzut oka (czy też nosa) piwa pachną tak samo. Jednak po kilkunastu sztachnięciach pojawiają się drobne różnice. Naprawdę drobne! Trunek z Głubczyc w zasadzie pachnie tym samym, z tą różnicą, że zapach jest ociupinkę mniej słodki i odrobinkę bardziej rześki, może nawet chmielowy. Chyba też mniej wali etanolem, chociaż w puszce też nie było żadnej tragedii. Pewny tych różnic jednak nie jestem. Ręki, czy nogi nie dam se uciąć, o przyrodzeniu nawet nie wspomnę ;p
OCENA: 6/10
CENA: 1.79ZŁ
ALK.7,2%
TERMIN WAŻNOŚCI: 20.02.2017
BROWAR GŁUBCZYCE

                                                           WNIOSKI     
        
Przyznam, że włos zjeżył mi się na głowie, a może i nawet na jajach. Obydwa piwa są naprawdę cholernie do siebie podobnie, niemalże identyczne! Co chwila mam nawet wrażenie, że nie ma między nimi różnicy, zwłaszcza po ogrzaniu. A nawet jeśli jest, to wynosi ona nie więcej niż 2-3%. Ciężko mi w tej sytuacji być jednoznaczny.
Spodziewałem się dość znaczącego dysonansu, ale tak nie jest. Czyżby moja teoria o różnych recepturach wzięła w łeb? Może faktycznie recepturę dała Biedronka? A jeśli nawet, to jakim cudem udało się osiągnąć tak zbliżony charakter? Ciężko stwierdzić jednoznacznie. Gdyby ktoś dał mi te piwa skosztować w ciemno, to bez dwóch zdań powiedziałbym, że są to te same trunki. A różnica jaka między nimi występuje (dla większości osób zapewne niewyczuwalna) teoretycznie może jedynie wynikać z różnicy poszczególnych warek, które jak wiadomo rzadko kiedy są identyczne.
Może Wy macie jakieś sugestie rozwiązania tego tematu? Może ktoś pracuje w jednym, albo drugim browarze? Może ktoś zna jakieś przecieki? Jestem otwarty na pytania, teorie spiskowe, lądowanie ludzi na Księżycu i inne rozkminy…

2 komentarze:

  1. Życie nieraz uratowało w przypadku ostrej niewydolności portfela.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mnie VIP ostatnio bardzo się poprawił, wolę go niż Okocim mocne, bo ten się pogorszył

    OdpowiedzUsuń