Przejdź do głównej zawartości

TRYBUNAŁ PILS. Czy to ten mityczny porządny pils za trzy złote?




Lecimy z trzecim piwem cyklu „Tydzień z Browarem Cornelius” :) Tym razem jednak trunek z nieco innej parafii, że się tak wyrażę.
Trybunał to jedna z wielu marek grupy Sulimar. W sumie nie ma się co dziwić, przecież chodzi tu o Piotrków Trybunalski. Tych Trybunałów jest już kilka, lecz dla mnie najlepszym jest Trybunał Trójsłodowy, czyli można rzec taki trochę lager wiedeński. Piłem je wiele razy i nigdy mnie nie zawiódł. Mój dzisiejszy gość natomiast to tegoroczna nowość, którą raz już miałem sposobność próbować. Jest to piwo jubileuszowe z okazji 800-lecia miasta. Szczytny cel trzeba przyznać, ale czy piwo jest godne tego miana?
Jak wiadomo pils to trunek prosty i raczej nieskomplikowany. Chodzi w nim w zasadzie tylko o trzy rzeczy – piwo musi pachnieć świeżo, musi posiadać czysty słodowo-chmielowy profil oraz przyjemną chmielową goryczkę. Tylko tyle, albo i aż tyle…


Czy Trybunał Pils spełnia te oczekiwania? Po części owszem, jednak nie tak do końca. Jak powszechnie wiadomo nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, bądź gorzej (zależnie od wersji).
W rzeczy samej piwo pachnie i smakuje świeżo. Czuć w nim chmiel, a to w sumie najważniejsza chyba kwestia w pilsach. Od razu wiadomo też, że to raczej ukłon w stronę czeskich piwowarów, a nie germańskich. W aromacie zalatuje bowiem niewielka, acz obecna doza diacetylu, co oczywiście w tym stylu wadą nie jest. Wadą jest natomiast mokry karton, który występuje w tym piwie w stężeniu niskim, ale wyczuwalnym. Chmiel objawia się głównie pod trawiastą postacią z niewielką domieszką kwiatów. Druga strona medalu o to oczywiście słodowość – wyraźna, ale nie narzucająca się, o ładnym zbożowo-chlebkowym charakterze. Daleko w tle majaczy jeszcze subtelna nutka skunksa, co przy zielonej butelce jest rzeczą całkowicie normalną, więc o to nie zamierzam się czepiać. Całość pachnie dość wyraziście, świeżo i „zielono”. Jest dobrze, choć bez jakichś fajerwerków.

Smak zdaje się podtrzymywać tę konwencję. Piwo sprawia w gębie dosyć świeże i rześkie wrażenie, co dodatkowo potęguje nader wysokie, drobne wysycenie. Tu także mocno zaznacza się obecność chmielu i trawy z niewielkim udziałem ziół. Skunksik również daje o sobie znać, a jakże. Jasna, pilzneńska słodowość tworzy tutaj drugie dno, choć powiem bez ogródek, że chyba więcej tu typowego zboża niż słodu. Mam też wrażenie, że w posmaku na wierzch wychodzi delikatny karmelek, przez co owa słodowość dostaje subtelnie opiekanego muśnięcia. Cechą najbardziej wyróżniającą to piwo jest jednak mocna i wyrazista goryczka. Chmielowo-trawiasta, trochę nawet zalegająca, ale sumarycznie gładka i zaokrąglona. Naprawdę nieźle gnębi kubki smakowe. Jak ktoś pił do tej pory tylko ‘lechotyskaczożubry’, to może być w lekkim szoku. Na moje oko ze 40 IBU będzie to miało.
Piwo jest lekkie w odbiorze, dosyć rześkie i naprawdę nieźle pijalne. Balans został wyraźnie przesunięty w stronę goryczy, choć gdy piwo ma się w ustach czuć jego pewną treściwość. Sama goryczka okazała się w miarę miłym dla mnie zaskoczeniem. Gdyby nie zalegała to, aż ukłoniłbym się na jej cześć. Chmiel, na wpół z zapachem skunksa także raczej in plus. Całościowo jednak profil nie jest tak czysty jakby chcieli tego BJCP Nazi. Mam tu na myśli ten karmel, no i mokry karton w smaku. To z pewnością trzeba by poprawić.
Trybunał Pils jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, ale też nie odrzucił. Lekko powyżej średniej to chyba sprawiedliwa nota.
OCENA: 6/10
CENA: 2.89ZŁ (Żabka)
ALK. 6%
TERMIN WAŻNOŚCI: 01.12.2017
BROWAR CORNELIUS/SULIMAR

Komentarze

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

WIELKI TEST PIW TYPU DESPERADOS

Wielki Test Piw Typu Desperados, Wielki Test Piw Aromatyzowanych Tequilą, Wielki Test Piw o Smaku Tequili. To chyba wystarczające zajawki, by każdy piwny Janusz się pokapował o co mi chodzi. Wspólną ich cechą jest dodany aromat tequili, a przy okazji cały szereg różnych substancji chemicznych. Bazą jak sądzę jest tu zwykły jasny lager, który i tak finalnie nie odgrywa praktycznie żadnej roli. Tequila to słynna meksykańska wódka produkowana ze sfermentowanego soku agawy niebieskiej. Istnieje wiele jej odmian, a niektóre z nich są nawet przez kilka lat leżakowane w dębowych beczkach po bourbonie, whisky, sherry, czy koniaku. Przymierzałem się do tego tematu jak pies do jeża, czy saper do bomby. Plan był prosty, ale z wykonaniem jak zwykle spore problemy. Główny problem jak zwykle tkwił w zapewnieniu sobie odpowiedniego materiału do testu. Zebranie wszystkich tego typu piw jakie przyszły mi do głowy, okazało się oczywiście niewykonalne z bardzo prostego powodu – niektóre po prostu przesta…

CZYM RÓŻNI SIĘ PODPIWEK OD KWASU CHLEBOWEGO?

Już jako mały brzdąc, niejednokrotnie widywałem na półkach w markecie owe „mityczne” i tajemnicze napoje i zastanawiałem się, co to jest u licha? Jak to smakuje, czy dziecko może to pić? Czy to ma alkohol? U mnie w domu jakoś nigdy nikt się nie imał tego typu wynalazków. Z perspektywy dorosłego człowieka również co jakiś czas natykałem się na różne podpiwki i kwasy chlebowe, ale nadal przez długie lata nie wiedziałem, czym różni się jedno od drugiego, jak one smakują i jak się je robi? Przeważnie stoją na półce z piwami, więc czy to są jakieś piwa może?
Sprawa nie dawała mi spokoju, mimo iż nie znajdywałem nigdy odwagi, by kupić coś takiego i spróbować. Zawsze wolałem wziąć starego, sprawdzonego Żywca lub Tyskacza. W końcu pewnego pięknego dnia, szala mojej niewiedzy zaczęła stopniowo przechylać się w stronę światła, a przecież wiadomo, że zawsze trzeba iść w stronę światła ;>
Powoli zacząłem zgłębiać temat, zakupiłem kilka sztuk, chyba najbardziej znanych tego typu napojów w kra…

WIELKI TEST MUSZTARD ROLESKI

Słowo się rzekło! Trochę musieliście poczekać na ten wpis, ale w końcu udało mi się pocisnąć z tematem. Specjalnie dla Was i niejako na Wasze żądanie zrobiłem Wielki Test Musztard z firmy Roleski!:)

Tytułem wstępu, by nieco wtajemniczyć Was w świat musztard zapraszam (tych co jeszcze nie czytali) do mojego artykułu pt. „Musztarda nie jedno ma imię”. Znajdziecie tam szereg niezbędnych i ciekawych informacji odnoście tej niedocenianej wg mnie przyprawy. A teraz trochę o samym teście. Na warsztat wziąłem 13 różnych musztard. W zasadzie to wszystkie od Roleskiego z wyjątkiem Stołowej i tych z przedrostkiem bio. Musztardy jadłem razem z chłodną parówką, co by jej temperatura przez cały czas była jednakowa. Po każdej musztardzie robiłem kilkuminutową przerwę i popijałem wodę, aby wypłukać z ust smak poprzedniej. Głownie skupiałem się oczywiście na smaku, jego ostrości i pikantności o ile jakaś była. Rzecz jasna oceniałem też sam zapach oraz konsystencję. Wszystko to oczywiście w odniesieniu …

OKO W OKO - Perła Chmielowa (brązowa butelka) vs Perła Chmielowa (zielona butelka)

Zgodnie z zapowiedziami teksty ukazujące się na blogu, gdzie porównuję ze sobą dwa piwa noszą od teraz nazwę „Oko w Oko” i stanowią niejako odrębny dział. Oczywiście wciąż są to recenzje, ale w moim odczuciu chyba nieco bardziej interesujące niż tradycyjne posty. Piwa tu opisywane są w jakimś stopniu do siebie podobne, może nawet niekiedy identyczne (przynajmniej w teorii). W każdym razie zawsze coś ich ze sobą łączy, ale też jednocześnie niekiedy dzieli. Moim zadaniem jest wskazać różnice i podobieństwa oraz rozstrzygnąć, które z nich jest lepsze i dlaczego. Jak widzicie dziś zajmę się piwem Perła Chmielowa Pils, bo tak brzmi pełna nazwa najbardziej popularnego „piwa regionalnego” z Lubelszczyzny. Nie zamierzam tutaj wchodzić w dysputy, czy Perła Browary Lubelskie to browar regionalny, czy już koncernowy. Faktem jest, że to moloch, a jego piwa można bez problemu kupić w całej Polsce. Kto nie był nigdy na Lubelszczyźnie zapewne nie wie, że w tamtych stronach słynna Perełka występuje w…

Grudniowa eskapada po browarach woj. Śląskiego

(NIE)WIELKI TEST PIW ŚWIĄTECZNYCH

MOJA PIWNICZKA: 5-letni RACIBORSKI PORTER

WIELKI TEST PIW KONCERNOWYCH

Nie wiem, czy ja jestem jakiś głupi, czy niepoprawny politycznie, ale postanowiłem zrobić sobie Wielki Test najpopularniejszych piw koncernowych. Nie żadne tam Dębowe Mocne, czy inne Warki Strong. Nie. Po prostu zwykłe i najbardziej popularne koncerniaczki (tzw. ‘jasne pełne’) w Wielkim Teście. Ślepym teście, mówiąc dokładniej. Co z tego wyszło przeczytacie poniżej.
Na co? Po co?
Już dawno chciałem to zrobić, co najmniej pół roku temu. Pomysł wpadł mi do łba znacznie wcześniej niż Wielki Test Piw Zielonych. Który jest bardziej hardcorowy? Ciężko powiedzieć. A po co to wszystko? Dlaczego szanowany piwny bloger (jaka skromność z mojej strony ;p) miałby sobie zaprzątać głowę bezpłciowymi i wypranymi ze smaku ojrolagerami? Ano po to, ponieważ gro czytelników pija właśnie takie piwa. Ba! Co tu dużo mówić – sam też je pijam i zapewne większość piwnych blogerów także to robi. Tylko nie każdy potrafi się do tego przyznać. Oczywiście obecnie nie wlewam w siebie zwykłych koncerniaków tak częs…