środa, 4 października 2017

TRYBUNAŁ PILS. Czy to ten mityczny porządny pils za trzy złote?




Lecimy z trzecim piwem cyklu „Tydzień z Browarem Cornelius” :) Tym razem jednak trunek z nieco innej parafii, że się tak wyrażę.
Trybunał to jedna z wielu marek grupy Sulimar. W sumie nie ma się co dziwić, przecież chodzi tu o Piotrków Trybunalski. Tych Trybunałów jest już kilka, lecz dla mnie najlepszym jest Trybunał Trójsłodowy, czyli można rzec taki trochę lager wiedeński. Piłem je wiele razy i nigdy mnie nie zawiódł. Mój dzisiejszy gość natomiast to tegoroczna nowość, którą raz już miałem sposobność próbować. Jest to piwo jubileuszowe z okazji 800-lecia miasta. Szczytny cel trzeba przyznać, ale czy piwo jest godne tego miana?
Jak wiadomo pils to trunek prosty i raczej nieskomplikowany. Chodzi w nim w zasadzie tylko o trzy rzeczy – piwo musi pachnieć świeżo, musi posiadać czysty słodowo-chmielowy profil oraz przyjemną chmielową goryczkę. Tylko tyle, albo i aż tyle…


Czy Trybunał Pils spełnia te oczekiwania? Po części owszem, jednak nie tak do końca. Jak powszechnie wiadomo nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, bądź gorzej (zależnie od wersji).
W rzeczy samej piwo pachnie i smakuje świeżo. Czuć w nim chmiel, a to w sumie najważniejsza chyba kwestia w pilsach. Od razu wiadomo też, że to raczej ukłon w stronę czeskich piwowarów, a nie germańskich. W aromacie zalatuje bowiem niewielka, acz obecna doza diacetylu, co oczywiście w tym stylu wadą nie jest. Wadą jest natomiast mokry karton, który występuje w tym piwie w stężeniu niskim, ale wyczuwalnym. Chmiel objawia się głównie pod trawiastą postacią z niewielką domieszką kwiatów. Druga strona medalu o to oczywiście słodowość – wyraźna, ale nie narzucająca się, o ładnym zbożowo-chlebkowym charakterze. Daleko w tle majaczy jeszcze subtelna nutka skunksa, co przy zielonej butelce jest rzeczą całkowicie normalną, więc o to nie zamierzam się czepiać. Całość pachnie dość wyraziście, świeżo i „zielono”. Jest dobrze, choć bez jakichś fajerwerków.

Smak zdaje się podtrzymywać tę konwencję. Piwo sprawia w gębie dosyć świeże i rześkie wrażenie, co dodatkowo potęguje nader wysokie, drobne wysycenie. Tu także mocno zaznacza się obecność chmielu i trawy z niewielkim udziałem ziół. Skunksik również daje o sobie znać, a jakże. Jasna, pilzneńska słodowość tworzy tutaj drugie dno, choć powiem bez ogródek, że chyba więcej tu typowego zboża niż słodu. Mam też wrażenie, że w posmaku na wierzch wychodzi delikatny karmelek, przez co owa słodowość dostaje subtelnie opiekanego muśnięcia. Cechą najbardziej wyróżniającą to piwo jest jednak mocna i wyrazista goryczka. Chmielowo-trawiasta, trochę nawet zalegająca, ale sumarycznie gładka i zaokrąglona. Naprawdę nieźle gnębi kubki smakowe. Jak ktoś pił do tej pory tylko ‘lechotyskaczożubry’, to może być w lekkim szoku. Na moje oko ze 40 IBU będzie to miało.
Piwo jest lekkie w odbiorze, dosyć rześkie i naprawdę nieźle pijalne. Balans został wyraźnie przesunięty w stronę goryczy, choć gdy piwo ma się w ustach czuć jego pewną treściwość. Sama goryczka okazała się w miarę miłym dla mnie zaskoczeniem. Gdyby nie zalegała to, aż ukłoniłbym się na jej cześć. Chmiel, na wpół z zapachem skunksa także raczej in plus. Całościowo jednak profil nie jest tak czysty jakby chcieli tego BJCP Nazi. Mam tu na myśli ten karmel, no i mokry karton w smaku. To z pewnością trzeba by poprawić.
Trybunał Pils jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, ale też nie odrzucił. Lekko powyżej średniej to chyba sprawiedliwa nota.
OCENA: 6/10
CENA: 2.89ZŁ (Żabka)
ALK. 6%
TERMIN WAŻNOŚCI: 01.12.2017
BROWAR CORNELIUS/SULIMAR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz