czwartek, 31 marca 2016

PIWO MIESIĄCA – MARZEC 2016




Zgodnie z moim najnowszym postanowieniem (poza nie upijaniem się koncernowym syfem), co miesiąc wyróżniam jedno piwo, które wbiło mnie w fotel i zrobiło z mózgu jajecznicę. Wszystko po to, by jeszcze dobitniej docenić pracę danego browaru oraz by ciemny lud miał pojęcie jak zajebiste i nietuzinkowe potrafią być niektóre piwne specjały. I to nasze polskie, a nie jakieś tam ‘zagramaniczne’ za pisiont złociszy.

W marcu na blogu panował istny róg obfitości. Po pierwsze wypiłem dość sporo, jak na moje możliwości piw. Po drugie zdecydowana większość była dobra lub bardzo dobra. Bardzo wiele trunków uzyskało jakże wysoką notę 8 pkt. Było nawet ze dwie „dziewiątki”! Mimo nader wysokiego poziomu marcowych degustacji jedno piwo wyróżniało się bardziej niż inne. Zmiotło pod dywan pozostałych rywali jednym pierdnięciem. Jednym małym bączkiem zepchnęło konkurentów na drugi plan, dzięki czemu już wtedy niemal wiedziałem, który trunek zostanie Piwem Miesiąca. I nie pomyliłem się. Intuicja mnie nie zawiodła, tak samo jak wtedy, gdy podejrzewałem, że Mętne Niefiltrowane z Browaru Edi najlepiej nada się do zapchania odpływu w zlewie.

Wy już wiecie, ja też to wiem, zatem nie przedłużając, wszem i wobec oświadczam iż tytuł PIWO MIESIĄCA – MARZEC 2016 zdobywa ELIXIR z Browaru Baba Jaga!!! :D


Ten wędzony słodem whisky RIS urzekł mnie w zasadzie każdym swoim aspektem! Rozłożył mnie na łopatki, po czym chłostał po gołej klacie najeżonym żyletkami pejczem. Kosmicznie czarna barwa, brązowa, obfita i gęsta piana, nader wyrazisty i złożony torfowo-wędzony aromat, a przede wszystkim mega gładki, oleisty i niezwykle rozbudowany smak. Tego się nie da opisać słowami, tego piwa trzeba po prostu spróbować! Ponad 600 piw na blogu, a dopiero czwarta maksymalna ocena – 10/10! Do tej pory dostaję piwnego orgazmu, gdy cofam się w czasie i przypominam sobie ten smak i aromat... ;p

W tym miejscu Browarowi Baba Jaga składam serdeczne gratulacje i podziękowania za olbrzymią dawkę wrażeń podczas degustacji. Naprawdę świetna robota!
Jeśli gdzieś jeszcze możecie kupić ten niezwykły trunek to naprawdę polecam. Jak nie macie 16 zeta na to piwo, to weźcie pożyczkę w Providencie, zabierzcie teściowej, oddajcie tv do lombardu lub obrabujcie bank, bo naprawdę warto ;D

4 komentarze:

  1. 16 zeta za jedno piwko szkoda ze nie 40 . nic dziwnego ze za taka kase bedzie dobre piwko ,sztuja jest zrobic dobre piwko za sensowna cene

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się. Cena nie ma nic do jakości, smaku, itp.
      Jest bardzo dużo bardzo drogich piw, które są zwyczajnie słabe. Cena nie zawsze równa się jakość.
      Nigdy nie patrzę na cenę przy ocenie piwa.

      Usuń