sobota, 15 kwietnia 2017

DONALD T. - Dymiony RIS z BYTOWA



Bytów Browar Kaszubski to nie jest kolejny kontraktowiec, to jest browar fizyczny. Wiadomo skąd, bo sama nazwa w zasadzie wszystko już zdradza. Co ciekawe w przypadku Bytowa należy mówić o reaktywacji starego browaru, a nie o budowie od podstaw jakiegoś blaszaka z trapezówki.
Wzięło się za to dwóch gości z Torunia, z czego jeden wchodzi w skład ekipy Olimpu, a swego czasu był też współwłaścicielem Wąsosza.
Bytów na początku jak wystartował, to kojarzył mi się jako kolejny nudny regionalny browar pokroju Niechanowa, czy Braniewa. Zaczynał od zwykłych lagerów, pomagając sobie szeroką ofertą piw smakowych. No, generalnie dla birgika wiało nudą jak cholera. Na szczęście w ostatnim czasie zaczęło się to zmieniać i nie mówię tutaj tylko o jednorazowym wybryku, jakim jest mój dzisiejszy gość. A właśnie… Donald T. – Smoked Russian Imperial Stout. Tak więc od tej pory żartobliwe powiedzenie „RISy-Srisy” nabiera realnego znaczenia ;)
Dwa rodzaje wędzonych słodów, płatki owsiane, jęczmień palony, do tego potężny balling 25° przynajmniej w teorii obiecują naprawdę ciekawe piwo. Butelka została przystrojona prostą graficznie, ale całkiem ładną i elegancką etykietą. Z pewnością przyciąga wzrok niejednego hop heada, buszującego pośród setek kraftowych napitków. No i ta dwuznaczna nazwa też dodaje pewnej otoczki oryginalności. O którego Donalda T. tutaj chodzi pozostaje już jednak sferą domysłów i szemranych konspiracji najebanych birgików



Czarne jak pochmurna noc piwo smakuje naprawdę dobrze. Dobrze też wygląda. Uroku dodaje tutaj sympatycznych rozmiarów beżowa piana o ładnej, drobnej budowie. Co prawdą opada ona dość szybko, ale Panie za to jaki lacing tu mamy! Firany pierwsza klasa :)
Piwo jest naprawdę gęste. Cudownie oblepia to, co mamy w jamie ustnej, po czym powoli i niespiesznie spływa w dół przełyku. Gęstość to jedno, a gładkość i aksamitność to drugie (płatki owsiane zawsze na propsie). Samej wędzonki jest niewiele, ale lekka obecność dymu ogniskowego jest bezsprzeczna. Myślę jednak, że fani tego typu klimatów mogą być trochę zawiedzeni. Potężne ciało wnosi tutaj olbrzymie pokłady ciemnych słodów, może nie tyle palonych, co prażonych. Piwo nie jest bardzo palone, czy zadziorne. Wręcz przeciwnie – cechuje go ułożenie, grzeczność i równowaga. Mamy tu także sporo karmelu, łagodnej kawy, słodko-gorzkiej czekolady oraz gorzkiego kakao na finiszu. Wysycenie bardzo niskie. Kawowa goryczka też jest dosyć stonowana i łagodna, ale w sumie chyba wystarczająca. Gładko wchodzi, nie zalega, a przy tym piwo nie jest nadmiernie słodkie, więc dobrze wywiązuje się ze swej roli. Suszone owoce majaczą gdzieś hen na horyzoncie… trochę trzeba się ich doszukiwać muszę przyznać. Nie mniej jednak piwko smakuje bardzo dobrze. Alkoholu w zasadzie nie czuć. Co jedynie po totalnym ogrzaniu coś nas tam z lekka smyra w gardełku, ale to naprawdę nie przeszkadza.

To teraz zobaczmy jak Donald T. pachnie. Zacznijmy od wędzonki, która tu przyjmuje niemal tą samą pozycję, co w smaku. Gdzieś tam pałęta się w oddali, ale trzeba mieć wprawę i doświadczenia, aby jej nie pominąć. Ja lekki dymek odnotowałem, może nawet odrobinę szyneczki… Sumarycznie fajnie to pachnie. Nosa niby nie urywa, ale mi się podoba. Jest tu sporo różnej maści czekolady, jest lekka kawa, tęgie kakao oraz słodkawy karmel, może nawet toffi. Całość oczywiście osadzona na wyraźnej i solidnej słodowej podbudowie o delikatnie palonym charakterze. Głęboko w tle pobrzmiewa nieznaczna nuta suszonych owoców oraz szlachetnego alkoholu typu likierowego. No, może nie mu jakiegoś wielkiego bogactwa i przepychu, ale piwo pachnie naprawdę nieźle.
Gęste, niemal zawiesiste ciało przekłada się oczywiście na olbrzymią pełnię smaku. Całość jest treściwa, ale sumarycznie dość dobrze zbalansowana. SRIS z Bytowa może nie jest smakowo-zapachową bombą, ale naprawdę mi smakuje. Może brakuje mu nieco charakteru rasowego killera, ale całość cechuje się genialnym ułożeniem, przyjemną goryczką i delikatnym sznytem dymu z ogniska. Jak na tak wysokie parametry, to piwo naprawdę wchodzi szybko i bezkolizyjnie. Szkoda tylko, że w mózgu powoduje pewne kolizje neuronowe…
OCENA: 7/10
CENA: ok 15ZŁ
ALK. 9,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 22.02.2019
BYTÓW BROWAR KASZUBSKI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz