czwartek, 9 lutego 2017

NUT CRACKER od DEER BEAR i WHISKER.BEER



Tak jak obiecałem jedziemy dalej z mocarzami. Dziś na wokandzie Nut Cracker, będący wynikiem kooperacji Whisker.beer i Deer Bear, a uwarzono go oczywiście „tuż za moją stodołą”, czyli w Wąsoszu. Jak wiecie jest to Imperial Coffee Milk Stout.
W styczniu, gdy piwo to wespół z Crackerem, ujrzało światło dzienne, w sieci rozpętał się niezły shitstorm. Niby dwa takie same piwa, a jednak różne. Otóż Nut Crackera nafaszerowano naturalnymi aromatami! Czaicie kurna?! Aromaty w piwie rzemieślniczym od dwóch cieszących się uznaniem piwnych inicjatyw. Duch Kraftu w momencie dostał białej gorączki, niemalże zszedł na zawał. Piwna gawiedź zaczęła wrzucać autorom tego piwa, że tak nie można, że tak się nie robi, że to nie fair, że Duch Kraftu się na was zemści, że to, że tamto. Oczywiście znalazła się część osób, którym to zupełnie nie przeszkadzało, a jakie jest moje zdanie? Mi to zwisa koło ch…. Nie no, żarcik oczywiście ;p Wg mnie o ile są to aromaty naturalne (a są), o ile browar się do tego jawnie przyznaje (a przyznaje) i o ile dodatku tego nie jest zbyt dużo, ani za mało, to ja nie mam nic przeciwko. Chodzi o to, żeby dodatek ten dobrze się komponował z charakterem całego napitku, żeby nie dominował i nie przykrywał zanadto piwa bazowego. No właśnie. Niestety Nut Cracker z tą tezą nie nic wspólnego. 


Do wyglądu nie sposób się przyczepić. Czarne jak noc piwo okryło się bardzo obfitą, drobną i puszystą czapą ciemno beżowej piany. Rzeczona pierzynka trzyma się nad wyraz dzielnie i  opada w naprawdę iście ślimaczym tempie. Lacing obecny, ale nie jakiś strasznie oszałamiający.
Kogo, by jednak obchodził lejsing, gdy ma przed sobą takie piwo? Piwo na wskroś przeszyte orzechem! Naturalny aromat zdominował ów napitek, że głowa boli. Dominantą jest orzech laskowy, ale gdzieś z tyłu majaczy także włoski, a nawet odrobina orzeszków ziemnych, czyli popularnych fistaszków. Dopiero w posmaku można wyczuć solidne czekoladowe ciało, podszyte lekką, ale słodką kawą oraz akcentami palonych słodów i karmelu. Całość smakuje wyraźnie słodko, może nawet nieco muląco. Kawowa goryczka jest raczej nikła. Z pewnością nie jest w stanie sobie poradzić z tak opasłym ekstraktem (25Blg). Wysycenie jest niskie, czyli pasuje. Całość mimo nadmiaru rzeczonego dodatku smakuje dość naturalnie, ale nie zmienia to faktu, że komuś się ręka omskła podczas przyprawiania tego piwa.

Powiem Wam tyle – to jak mocno orzechy czuć w smaku, to pikuś przy tym, jak pachnie ten specjał! Na pierwszym planie orzechy, na drugim planie orzechy,  na trzecim też orzechy, na dziesiątym także i na dwudziestym siódmym też kurna jego mać! Gdzie tu w ogóle jest piwo, gdzie RIS nie mam pojęcia. Gdybym zamknął oczy i nie wiedział co mi pod nos podstawiają, to przysiągłbym, że to czekolada orzechowa roztopiona do płynnej postaci, albo może jakiś likier orzechowy. Aromat wali po nosie, że prawie oddychać się nie da. No przegięli chłopaki, przegięli pałę po całości. Jak się już kichawa trochę przyzwyczai do tej orzechowości, to gdzieś daleko w tyle można wyłapać nieśmiałe nutki mlecznej czekolady, łagodnej kawy, karmelu oraz toffi. Jednak wciąż piwo jest ostatnią rzeczą, z którą kojarzy mi się ten wynalazek. Co tu się wyprawia pytam?!
Nut Cracker to dosyć gęste, strasznie treściwe i bardzo wyraziste piwo. Ciała na pewno tu nie brakuje. Mocno za to szwankuje balans. Goryczka jest słaba jak Pudzian po trzech rundach MMA. Dzięki temu #teamslodyczka urządza tu sobie niezłą imprezkę ;) Aha, czy wspominałem już może o nadmiernej ilości aromatu orzechowego? Pewnie tak. Smak to jeszcze pół biedy, ale zapach to już totalny orzechowy rozpierdol! Pijalność też jest niskich lotów i nie chodzi tu wcale o woltaż, bo w rzeczy samej alkoholu to w tym piwie w zasadzie nie czuć. Mimo to sorki, ale wolę bardziej tradycyjne ruskie stałty. Może nie byłoby tak źle, gdyby dali jedną trzecią, albo nawet jedną czwartą tego aromatu. W obecnej formie ja tego po prostu nie kupuję. Piwo jest zdecydowanie za słodkie i za bardzo jednowymiarowe.
OCENA: 5/10
CENA: ok 13ZŁ
ALK. 10%
TERMIN WAŻNOŚCI: 03.01.2019
BROWAR DEER BEAR & BROWAR WHISKER.BEER//BROWARY REGIONALNE WĄSOSZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz