wtorek, 7 czerwca 2016

XI DEGUSTACJA PIW - IMPERIAL IPA



Kocham piwo. Lubię je pić, poznawać nowe smaki, nowe style, nowe browary. Degustacje też lubię i to bardzo. Zwłaszcza te anonimowe z Bractwem Piwnym. Bractwo też jest fajne. Każdy z nas jest inny - jeden łysy, drugi gruby, jeden z brodą, inny bez. Ale to nie ważne, bo łączy nas piwo! Tak, piwo łączy ludzi. To fakt.
Na ostatnim spotkaniu częstochowskiego Bractwa Piwnego grono sympatyków napoju z pianką miało okazję uczestniczyć w XI Degustacji Piw. Tym razem na tapetę wzięliśmy Imperial India Pale Ale. Ikonę piwnej rewolucji, tyle że w wersji imperialnej, podwójnej, jeszcze mocniej nachmielonej niż zwykła IPA.


Imperial IPA

Double IPA każdy zna, a przynajmniej każdy, kto trochę liznął w życiu piwnego craftu. Definicja jest prosta – jest to jasny ejl na maksa dojebany chmielem. Każdy znawca tematu powie, że amerykańskim, jednak BJCP mówi, że mogą to być chmiele na przykład angielskie lub jeszcze inne. Generalnie mają to być szlachetne odmiany, a kraj pochodzenia jest tu sprawą drugorzędną. W skrócie jest to mocne jasne piwo o wyraźnym chmielowym charakterze, bardzo wysokiej goryczce, ale bez olbrzymiej słodowości i ciężkości spotykanej w American Barley Wine.

Parametry wg BJCP:
- ekstrakt początkowy 17,1-21,6%
- alkohol objętościowo 7,5-10%
- goryczka 60-120 IBU

Aromat
Intensywny charakter chmielowy, który może być dostarczony przez amerykańskie, angielskie albo jakieś inne szlachetne odmiany chmielu (aczkolwiek cytrusowy charakter jest prawie zawsze obecny). Większość wersji jest chmielona na zimno, więc może mieć dodatkowy żywiczny albo trawiasty aromat, ale nie jest to absolutnie wymagane. Troszeczkę czystej słodowej słodkości może być wyczuwalne w tle. Owocowość zarówno wynikająca z estrów jak i chmieli, może również być wyczuwalna w niektórych wersjach. Przeważnie alkohol może być troszkę wyczuwalny, ale powinien mieć „ciepły” charakter.

Barwa
Kolorystyka od złotego bursztynu do czerwonawo-miedzianego. Niektóre wersje mogą mieć pomarańczowawy odcień. Powinno być klarowne, chociaż wersje niefiltrowane, chmielone na zimno mogą być delikatnie mgliste.

Piana
Przyzwoita piana o złamanym białym, żółtawym lub szarawym kolorze, która powinna długo się utrzymywać.

Smak
Smak chmielowy powinien być mocny i kompleksowy, co odzwierciedla użycie amerykańskich, angielskich albo innych szlachetnych odmian. Klimaty słodowe powinny być niskie do średnich i generalnie czyste, aczkolwiek troszkę karmelowych albo tostowych naleciałości może być do przyjęcia. Brak diacetylu. Lekkie smaki owocowe są akceptowalne, ale nie wymagane. Finisz od średnio wytrawnego do wytrawnego.  Czysty, gładki posmak alkoholu jest przeważnie obecny, ale nie może być dominujący.

Goryczka
Mocna lub nawet bardzo mocna goryczka, która może być długa. Nie powinna być jednak ostra i nieprzyjemna.

Odczucie w ustach
Piwo powinno być gładkie o średnio-lekkiej do średniej treściwości. Wysycenie od umiarkowanego do średnio wysokiego. Brak ostrej chmielowej cierpkości. Może być odczuwalne lekkie alkoholowe grzanie w przełyku.



Do degustacji udało się zebrać 14 różnych piw. Docelowo miały to być oczywiście trunki chmielone jankeskimi odmianami, jednak zrobiliśmy jeden mały wyjątek. Duży Volt od Brodacza to Double IPA na polskich chmielach. Byliśmy ciekawi jak nasze odmiany poradzą sobie na tle amerykańskiej rewolucji.
Nie są to rzecz jasna wszystkie imperialne ipy jakie powstały na polskiej ziemi. Niektóre z nich po prostu nie są aktualnie obecne na rynku, a niektórych nie udało mi się „ustrzelić”.
Z kronikarskiego obowiązku przypominam, że degustacja była anonimowa, nie wiedzieliśmy jakie piwa pijemy, a próbki były ocenianie zgodnie z wytycznymi PSPD, gdyż takie przyjęliśmy założenia. 


Picie i ocenianie próbek było bardzo fajne w przeciwieństwie do liczenia punktacji. Ktoś jednak musiał to zrobić, zgadnijcie kto? Po zliczeniu wszystkich not i wyciągnięciu średniej arytmetycznej wyszło nam co następuje:

  1. Crazy Mike (AleBrowar) – 38,7 pkt
  2. Double IPA Cieszyńskie (Browar Zamkowy Cieszyn) – 36,5
  3. Chmielum Polelum (PiwoWarownia) – 35,7
  4. Headbanger (Browar Kingpin) – 35,6
  5. Imperial Citra IPA (Browar Birbant) – 32,7
  6. Wrężel DIPA (Browar Wrężel) – 30,4
  7. Raj z Rajs! (Browar Pinta) – 27,3
  8. Ibusaurus Americanus (Fabryka Piwa) - 26,2
  9. Duży Volt (Browar Brodacz) – 26,1
  10. Imperium Atakuje (Browar Pinta) – 25,7
  11. Bruce (Browar Solipiwko) – 23,9
  12. Scout (Browar Brodacz, Browar Szpunt) – 22,2
  13. Bawidamek (Browar Dukla) – 22,1
  14. American Bytów (Bytów Browar Kaszubski) – 20,1


W imieniu swoim i Częstochowskiego Bractwa Piwnego gratuluję ekipie AleBrowaru za uwarzenie najlepszego w naszym teście Imperial IPA! :D

Crazy Mike to faktycznie wciąż bardzo smaczne i bogate w doznania piwo. Chwali się go za to, że od ponad dwóch lat występuje w niezmiennie wysokiej formie. Niemałym zaskoczeniem dla nas było natomiast drugie miejsce dla wywaru z Cieszyna, który bądź, co bądź browarem rzemieślniczym nie jest. Formalnie niby oddzielił się od Grupy Żywiec, ale produkcję w nim ciężko jest porównać do Artezana, czy Pracowni Piwa. Wygląda jednak na to, że ich Double IPA to kawał świetnego piwa ze szczególnie uwodzącym aromatem.
Moim zdaniem zasłużone miejsca w górnej połowie stawki dla Kingpina i Birbanta. Trochę rozczarowująca jest natomiast odległa pozycja Imperium Atakuje, ale to głównie z powodu wysoce słodowo-karmelowego profilu, który w tym piwie od zawsze przeważał.
Dziwię się stosunkowo wysokiej lokacie piwa od Wrężela, bo jak je piłem, to było niezbyt udane. Jestem też trochę zdziwiony tylko ósmym miejscem Ibusaurusa, którego prywatnie uważałem za jednego z faworytów do podium. Co do pozostałych piw, to ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć, bo ich po prostu nigdy nie piłem.
Duży Volt na polskich chmielach jak widzicie poradził sobie całkiem nieźle na tle amerykańskiej konkurencji. Oczywiście na podium nie było co liczyć, ale i tak pokonał kilka nieźle zapowiadających się piw. Polskie chmiele nie są więc tak liche jakby się mogło wydawać i chyba nikt podczas oceny nie wyczuł, że to nie amerykańce!



Jeśli ten tekst Ci się spodobał i nie chcesz, by w przyszłości ominęły Cię kolejne, ciekawe relacje z naszych degustacji – zapisz się do newslettera, dołącz mnie do swoich kręgów Google+ lub polub mój profil na fejsie ;>




1 komentarz:

  1. Imperial Atakuje mi nie siedzi :( A Double IPA z doctor brew nie mieliście gdzieś tam przechowanego? Kto jak kto, ale oni to wiedzą jak podwójnie dodać chmielu :D Double IPA z Cieszyna to zaskoczenie, bo słyszałem skrajne opinie - jak byłem w Tesco to zastanawiałem się przez moment, czy nie wziąć, wsadziłem do koszyka, ale przed skasowaniem wyjąłem :D

    OdpowiedzUsuń