wtorek, 17 maja 2016

NAFCIARZ DUKIELSKI


Są takie piwa, dla których jestem w stanie zrobić wiele. Może nie wszystko, ale naprawdę dużo. Mogę na przykład wymusić okup, ściągnąć haracz i jebnąć ze łba ;) Mogę też zabić komara albo muchę bez mrugnięcia okiem, zjeść dwie duże pizze na raz, albo oglądać tv przez 20 godzin na dobę. Mogę jeszcze....
Oczywiście zazwyczaj te najbardziej pożądane trunki są najmniej dostępne. Podobnie było z Nafciarzem Dukielskim – efektem kooperacji Browaru Dukla i Brokreacji. Wiem, strasznie zaniedbuję te browary. Z Dukli póki co jedno piwo na blogu, a z Brokreacji okrągłe.... zero! Ale to głównie przez dostępność, w Czewie ich po prostu nie majo.
Dobra, wróćmy do piwa, które jego twórcy opisali jako Whisky Rye Double Brown Porter. Brzmi naprawdę groźnie, ale tylko dla piwnych Januszy ;p Napitek powstał niejako na cześć polskiego chemika Ignacego Łukasiewicza, który w 1853 roku wynalazł lampę naftową, a także jako pierwszy „wyekstrahował” z ropy naftowej naftę. Pociągnęło to za sobą powstanie na Podkarpaciu pierwszej na świecie kopalni ropy naftowej, a później polskiego zagłębia naftowego w okolicach Krosna, a to już przecie rzut gumowcem od Dukli...
Rzeczone piwo z założenia ma przypominać ropę naftową! Zarówno wyglądem, jak i zapachem. W tym celu użyto tu ogromnych ilości słodu wędzonego torfem. W składzie słód whisky jest wymieniony jako pierwszy, więc musi być coś na rzeczy. Chodzą słuchy, że jest to najbardziej torfowe polskie piwo ever


Nafciarz prezentuje się bardzo dostojnie. Piwo jest bardzo czarne, czarne jak dupa nietoperza. Co jedynie w specjalnym przewężeniu na dole barwa wydaje się być brunatna, lekko opalizująca. Na powierzchni pojawia się niezbyt obfita, ale bardzo ładna czapeczka piany. Jest beżowa w barwie, drobna i puszysta. Opada nieprzyzwoicie wolno w cudowny sposób brudząc szkło! Szkoda, że nie widzicie tej zwartej koronki na ściankach – wygląda bardzo efektownie.
Czas na wąchanko :D To piwo pachnie obłędnie! Pod warunkiem, że lubisz słody whisky. W rzeczy samej nie miałem nigdy do czynienia z bardziej torfowym trunkiem. Zupełnie jakbym wąchał podkłady kolejowe polane gorącym asfaltem (za dziecka włóczyłem się po starym torze kolejowym). Masa bitumiczna, bakelit, spalone przewody elektryczne – takie klimaty i to w eksportowym wydaniu! Do tego dochodzi wyraźna orzechowość, sporo gorzkiej czekolady oraz trochę palonych słodów. W tle natomiast buszuje lekki powiew łagodnej kawy, dymu i wędzonki ogniskowej. Całość mega, mega wyrazista. Dojebana na maksa! Zapach klasy światowej. Nic, tylko wąchać.

W smaku jest bardzo podobnie, czyli równie zajebiście! Piwo jest wyraźnie gładkie i lekko oleiste. Jego aksamitnej teksturze sprzyja bardzo niskie nagazowanie. Tu również słód wędzony torfem gra pierwsze skrzypce. Pierwsze, drugie, a nawet trzecie i dziesiąte! Super sprawa. Nigdy nie piłem czegoś podobnego. Czuję się jakbym szamał podkład kolejowy nasączony asfaltem. Na deser zaś trafił mi się do schrupania stary telefon bakelitowy oraz zjarane kable elektryczne z zabytkowego tramwaju, co to miał spięcie przy rozruchu. Ale spokojnie – obecne są tutaj również bardziej tradycyjne smaczki. Tłem płynie sobie nad wyraz smaczna czekolada gorzkiej odmiany, a tuż za nią biegnie niczym pies na łańcuchu swoista mieszanka orzechów, palonych słodów, spalonych grzanek, łagodnej kawy oraz szczątkowego chmielu typu ziołowego. Na finiszu natomiast dopada mnie krótka, ale dość mocna i wyraźna goryczka o przyjemnym palono-kawowo-ziołowym sznycie. Świetnie to cholerstwo smakuje!
Kooperacyjny specjał z Dukli i Brokreacji ma niebotyczną pełnię smaku, przy stosunkowo dużej wytrawności. Przyjemnie goryczkowy finisz robi świetną robotę i doskonale równoważy słodową podbudowę. Pijalnośc także wzięta z kosmosu. Mimo odjechanych i rzadko spotykanych w piwie klimatów ciecz pije się w oka mgnieniu! Piwo jest sakrucko smaczne i zbalansowane. Jego gładka, a zarazem nieco oleista konsystencja faktycznie przywodzi na myśl naftę. Zwłaszcza bacząc na odtorfowe aspekty.
Nafciarz Dukielski to bardzo udana interpretacja piwa na słodzie whisky. W zasadzie wszystko gra i hula tutaj jak w szwajcarskim zegarku. Wiecie, taki Rolex wśród piw ;) Polecam wszystkim fanom craftu i mocnych wrażeń! Amatorom Harnasiów i Żubrów zdecydowanie odradzam. Piwo i tak wylejesz do kanału, a przy okazji będziesz miał uraz do końca życia i po co Ci to?
OCENA: 9/10
CENA: nieznana
ALK.6,3%
BROWAR DUKLA, BROWAR BROKREACJA//SZCZYRZYCKI BROWAR CYSTERSÓW „GRYF”

5 komentarzy:

  1. Piszesz o piwach, o których nawet nie słyszałem. Gdzie je mogę kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten artykuł do poczytania http://amatorpiwa.blogspot.com/2013/09/gdzie-kupic-ciekawe-piwo.html

      Usuń
  2. Obecnie pojawił się imperialny nafciarz dukielski. Trafiłem butlę 0,33 w cenie 22zł. Posługując się cytatem z bloga: mi "urwało dupę przy samych jajach"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Majster" mam już ten specjał. Za kilkanaście dni pojawi się stosowny post ;)
      Ps. też liczę na urywanie pewnych części ciała ;D

      Usuń