poniedziałek, 26 stycznia 2015

ORDYNACKIE LEKKIE


ALK.3,9%. W rzeczy samej tak niski woltaż wyrobu z lubelskiej Perły może niejednego fana tego przybytku doprowadzić do sporej konsternacji. Niecałe 4 „volty” od producenta jednego z najmocniejszych w swojej kategorii piw, czyli Perły Mocnej? Tak, ale gwoli ścisłości piwo powstało w należącym do Perły browarze w Zwierzyńcu, którym to włodarze lubelskiej spółki chcą zasłynąć jako producenci tych lepszych i trochę niszowych trunków. W serii Szlachetne Gatunki z Roztocza pojawił się już bowiem Brown Ale, pils oraz Rauchbier. Ordynackie niezbyt pasuje do tego schematu, ale cóż...
Mamy tu nic innego jak jasnego, lekkiego i sesyjnego lagerka. Jeszcze 10 lat temu byłby to istny biały kruk na polskim rynku, jednak obecnie mamy już kilka lajtowych ‘desitek’, mówiąc w języku naszych południowych sąsiadów.
Czym więc ma się bronić ów specjał? Jak głoszą morskie opowieści z kontry, piwo jest „z charakterem oraz wyrazistością, która zaskoczy niejednego smakosza. Lekkie, a takie inne.” No, przyznam że mocny tekst. Odważni są, albo ich za bardzo wyobraźnia poniosła. 


Ordynackie Lekkie pieni się dosyć przeciętnie. Białej barwy piana zbudowana jest ze sporej wielkości pęcherzy, opada nader szybko i w ogóle nie oblepia ścianek. Naprawdę słabo to wygląda.
Kolor jest za to bardzo ładny i wcale nie taki blady jak na 10,5% ekstraktu. Barwa mieni się odcieniami złota, a piwo jest strasznie klarowne. Widać, że sztukę filtracji w Zwierzyńcu opanowali do perfekcji.
Pora w końcu zobaczyć co tu jest takiego innego? Zapach jest dość intensywny, ale muszę przyznać, że nie sposób się do niego przyczepić. Mamy tu świeżą nutę słodkawego słodu, odrobinę chleba, sporo biszkoptów, jakiś lekki kwasek oraz szczyptę trawiastego chmielu. Szukałem tego „innego”, ale niestety go nie znalazłem. Mimo to aromat może się podobać. Jest lekko, zwiewnie, rześko i subtelnie.

W smaku specjał ten z początku wydaje się być przyjemnie kwaskowy i nadspodziewanie rześki (idealny na letnie upały), lecz z biegiem czasu zalatuje trochę słodyczą. Nie mniej jednak do końca trzyma przyzwoity poziom piwa świeżego, lekkiego i wysoce pijalnego. Szlachetna słodowość typu biszkoptowego oraz nieśmiałe akcenty chlebowe dobrze tutaj współgrają z nieznaczną, acz obecną nutką chmielu i trawy. Tylko goryczki mi tu jeszcze brakuje i byłoby naprawdę świetnie, chociaż i tak jest dobrze.
Piwo jest lekkie i bardzo sesyjne, ale z pewnością nie wodniste. Pełnia – jak na tak niski ekstrakt – nie przestaje mnie zadziwiać. Można odnieść wrażenie, że to smaczna i nieźle zbalansowana ‘dwunastka’. Faktycznie, wyrazistość mnie poniekąd zaskoczyła – spodziewałem się jakiegoś shitu, a dostałem bardzo pijalne piwo z charakterem. Aczkolwiek goryczka jak dla mnie jest zdecydowanie za niska.
Wiem, że przy obecnej zimowej aurze Ordynackie może nie jest zbytnio na miejscu, ale data ważności właśnie dogorywała, a nie mam w zwyczaju pić piw po terminie (chyba, że to porterki bałtyckie :>).
OCENA: 7/10
CENA: 2.99ZŁ (Bank Piwny)
PERŁA BROWARY LUBELSKIE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz