czwartek, 22 stycznia 2015

ŁOWICKIE PALE ALE


ALK.4,7%. Browar rzemieślniczy Bednary nieźle sobie poczyna na krajowej scenie craft. Piw robią dużo, niejednokrotnie ciekawych i niespotykanych, jak choćby pierwszy w kraju stout ostrygowy.
Nie mniej jednak z perspektywy mieszkańca względnie południowej Polski stwierdzam, że w dalszym ciągu jest problem z dostępnością wyrobów z Bednar, które na pewno należą do czołówki naszego rodzimego piwowarstwa (a przynajmniej ja tak uważam). Wiem, że o rynek lokalny zawsze dba się najlepiej, ale inne zakątki kraju też nie chcą być traktowane po macoszemu.
Trochę pochwaliłem, trochę ponarzekałem, więc teraz możemy już przejść do degustacji ;>


Mam przed sobą piwo w stylu, który u nas bije na głowę swoją popularnością pozostałe nowofalowe crafty (chyba nawet AIPA mu nie podskoczy). American Pale Ale to lekki, rześki, niekiedy sesyjny, cytrusowy i wyraźnie gorzki jasny ejl, odpowiednio doprawiony jankeskimi lupulinami.
W rzeczy samej Łowickie Pale Ale jest właśnie takim piwem. W smaku czuć spory powiew świeżości, wyraźnie kwaskowych cytrusów oraz garści lekko słodkich owoców tropikalnych. W to wszystko bardzo sprytnie wgryza się łagodna nuta chmielu i dość przyjemnego jasnego słodu o nieco herbatnikowym zacięciu. Na finiszu egzystuje całkiem przyjemna i umiarkowanie mocna goryczka, która jest gładka, czysta i nie zalega. Piwo wchodzi dobrze, a jego chmielowo-owocowy sznyt jest doskonale wyważony. Mniam!
Trunek operuje w miarę obfitą i gęstą czapą kremowej piany, która składa się z drobnych pęcherzyków, opada dosyć wolno i solidnie „brudzi” szkło. Naprawdę piękny widok.

A co z zapachem? Też jest cudnie, przede wszystkim na wskroś owocowo. Aromaty mango, liczi, granatu, brzoskwiń i rześkich cytrusów są wprost powalające. W sukurs przychodzi im solidna porcja tradycyjnego chmielu oraz nieco lasu i żywicy. Słód o chlebowym charakterze jest tylko tłem, który spaja całość. Naprawdę uwodzicielski to aromat.
Jedynym mankamentem jest chyba tutaj zbyt niskie wysycenie, ujmujące trochę pełni i mocy orzeźwienia temu piwu, która mimo to i tak jest nader wysoka. Specjał posiada średnią treściwość i doskonały balans między słodyczą, a goryczką. Całość jest wyraźnie lekka, nieco kwaskowa, świeża, bardzo owocowa, wielowątkowa i wysoce pijalna. Nic, tylko żłopać do upadłego ;p
Kolejne świetne piwo od Rafała Łopusińskiego, które miałem okazję posmakować. Szkoda tylko, że tak rzadko mam ku temu sposobność.
OCENA: 8/10
CENA: ok. 7.50ZŁ
BROWAR BEDNARY

1 komentarz:

  1. Faktycznie, dobre piwko - a etykieta taka niepozorna ;-)

    OdpowiedzUsuń