niedziela, 17 lipca 2016

CHICKORIOUS



Dziś znowu Fabryka Piwa na piedestale. Ostatnio pisałem o nich, że mają jaja. Tak naprawdę to tylko założyłem, że je mają, bo przecież osobiście nie sprawdzałem. Tak, czy siak chodziło o to, że Wojtek i Marcin odważnie stąpają po rzemieślniczym podwórku. Ich niedawne Gose może nie było jakimś szczytem błyskotliwości piwowarskiej, ale wrzucone do kadzi warzelnej dodatki, wyraźnie pchnęły to piwo w kierunku zajebistości. Niby prosty w konstrukcji trunek, a cieszył niemiłosiernie.
Ich kolejną nowością jest Chickorious – Dry Stout z prażoną cykorią na pokładzie. Też niby nic nadzwyczajnego, ale jakoś nie przypominam sobie zbyt wielu piw z tą przyprawą, która de facto do czarnego i palonego Stoutu pasuje jak BMW do dresiarza. Mało tego – dla większego efektu chłopaki dorzucili tutaj też płatki owsiane i jankeskiego Tomahowka (taki chmiel znaczy się). 


Tak więc American Oatmeal Chicory Dry Stout nalewa się z obfitą i bardzo puszystą czapą drobno ziarnistej piany. Ładna to pierzynka przyznam, barwy cappucino. Opada w średnim tempie, lekko znacząc szkło.
Biorę pierwszy haust. Haust, nie łyk, bo pić mi się chce jak cholera. Cały ten deszczowy dzień czekałem na jakieś piwo. Chickorious jest bardzo nisko wysycony, prawie że bez gazu. Od razu też czuć, że jest to smukły i sesyjny napitek. Wyraźnie kawowy, czekoladowy, a nieco mniej palony. Typowego popiołu tu nie uświadczysz. Są za to umiarkowanie palone słody, przypieczona skórka od chleba, prażony jęczmień i odrobina cykorii w tle. Naprawdę niewiele, ale jednak jest. Daleko w głębi majaczy coś lekko pikantnego, może pieprznego nawet. Nie wiem, co to może być. Finisz został naznaczony dość delikatną i krótką goryczką o przyjemnym czekoladowo-kawowym rodowodzie. Całość jakaś taka mało wytrawna i troszkę przygaszona, ale dosyć smaczna.

W zapachu jest bardzo podobnie, czyli wciąż mało wytrawnie. Czekolada deserowa zdominowała aromat na tyle skutecznie, że ciężko spod jej płaszcza wydostać się kawie zbożowej, pralinom i opiekanym słodom. Celowo piszę opiekanym, bo do jakiejkolwiek paloności to im daleko. Cykoria, tak jak w smaku, jest tutaj tylko delikatną domieszką nie ingerującą w całość. Z tła wyłapałem natomiast subtelną nutkę rozpuszczalnego kakao. Słodko to pachnie, bardzo deserowo.
Nowość z Fabryki Piwa to nienajgorszy wywar, choć Dry Stoutem bym tego nie nazwał. Za słodki, zbyt treściwy, za mało palony i za mało wytrawny. Pełnia dosyć spora jak na styl. Niewątpliwą zaletą jest natomiast niezła pijalność, sesyjność, smukła i gładka tekstura, co oczywiście jest zasługą płatków owsianych. Cykoria niby wywiązała się ze swej roli, ale wg mnie mogłaby być nieco bardziej wyrazista.
Muszę przyznać, że jestem trochę zawiedziony. Piwo nie jest złe, ale po prostu nie do końca tego się spodziewałem. Jeśli mam być szczery, to w ciemno stawiałbym, że to jakiś Dark Lager/Dunkel w nieco lepszym wydaniu.
OCENA: 6/10
CENA: nieznana
ALK.5,1%
TERMIN WAŻNOŚCI: 15.01.2017
FABRYKA PIWA//SZCZYRZYCKI BROWAR CYSTERSÓW „GRYF”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz