niedziela, 31 lipca 2016

MIŁOSŁAW SOSNOWE APA


W końcu je dopadłem. Miłosław Sosnowe APA z pędami sosny w składzie. Chodziło mi po głowie, odkąd tylko ujrzałem jego zajawkę. Nie chodzi o to, że to jakiś wyjątkowy, czy urywający cokolwiek napitek. Nie. Wręcz przeciwnie. Chodzi tu o jego łatwą dostępność i stosunkowo niską cenę jak na nowofalowy trunek. Piwo to wg mnie stanowi bezpośrednią konkurencję i alternatywę w odniesieniu do Żywca APA, który też jest piwem produkowanym dla mas. Bo nie oszukujmy się – Fortuna nie jest browarem typowo rzemieślniczym. Mimo, że nie jest koncernem produkuje bardzo duże ilości łatwo dostępnego piwa. I to jest właśnie fajne, bo dzięki nowemu Miłosławowi amerykańskie chmiele szybciej trafią pod strzechę. Sosnowe APA może stać się dla wielu osób piwem pierwszej potrzeby, stałym kompanem przy grillu, czy innych okazjach.
Jak głosi etykieta Miłosław warzy śmiało. Bardzo się z tego cieszę, że w końcu odważył się ten Miłosław. Najwyższy czas, bo wiele tzw. browarów regionalnych pierwszy kontakt z nową falą ma już za sobą. Wydaje mi się, iż Sosnowe APA stanowi początek całej serii bardziej ciekawych piw z Fortuny, w dużej mierze opartych na nowofalowych chmielach. 


Śmiało warzący Miłosław nalewa się z bardzo wysoką białą pianą o średniej wielkości pęcherzach. Piana jest dosyć trwała i ładnie oblepia ścianki. Piwo jest klarowne, a jego kolor to intensywne złoto.
W smaku też jest nieźle. Wysycenie jest drobne i przyjemne, oscyluje w górnych wartościach. Piwo jest rześkie i lekkie w odbiorze. Jest Ameryka, są zdawkowe cytrusy, a nawet niewielka żywica, która kojarzy się z lasem rzecz jasna. W opozycji staje słodowa podbudowa, równie przyjemna o delikatnym karmelowo-zbożowym profilu. Tłem suną jakieś zioła, trawa i zwykłe chmielowe niuanse. Akcentów sosny jako takich nie stwierdziłem, ale i bez tego piwo jest dosyć smaczne. Posmak kończy się w miarę wyraźną, ale niezbyt mocną goryczką. Nic tu nie zalega i nie mdli. Żywiczno-cytrusowa goryczka jest krótka i przyjemna.

Aromat jest chyba jeszcze fajniejszy niż smak. Czuć go już z daleka, bo zapach jest naprawdę wyraźny. Od razu widać, że jankesi bardziej się tutaj rozochocili. Ze szkła buchają kwaskowe cytrusy. Jest cytryna i grejpfrut. Tuż za nimi kroczy mango, liczi oraz granat. Nieco dalej pojawia się niewielka dawka żywicy, kwiatów oraz lasu w formie sosny właśnie! Subtelna słodowa nuta jest tylko tłem, co mi oczywiście absolutnie nie przeszkadza. Bardzo rześki, owocowy i aromatyczny to zapaszek. Podoba mi się, chociaż zdaje sobie sprawę, że do najlepszych przedstawicieli gatunku nie ma startu.
Piwo posiada średnią pełnię smaku, ale dzięki wysokiemu nagazowaniu sprawia bardzo lekkie i świeże wrażenie. Goryczka jest szlachetna, choć sumarycznie niezbyt mocna. Wystarcza jednak do zbalansowania niewielkiej przecież dozy słodowości. Jak na browar niecraftowy, to i tak piwo jest bogato wyposażone. Szczególnie wielowątkowy zapach mnie zadowolił. Pijalnośc też jest dobra. Sosnowe APA szybko znika ze szkła, przy tym nieźle gasi pragnienie w tak ciepły dzień jak dzisiaj.
Dobre, choć nie porywające piwo. Amerykańskie chmiele obecne, ale nieco jakby przygaszone (chodzi głównie o smak). Generalnie nie ma tu wad. Jak na tą cenę, to naprawdę polecam. Lepsze to niż konkurencja z Żywca, choć tamtego dawno już nie piłem.
OCENA: 7/10
CENA: ok 5.50ZŁ
ALK.4,8%
TERMIN WAŻNOŚCI: 05.12.2016
BROWAR FORTUNA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz