Przejdź do głównej zawartości

PIWNA KRONIKA – KWIECIEŃ 2015


Początek nowego miesiąca to tradycyjnie już kolejna odsłona piwnej kroniki, w której mniej lub bardziej szczegółowo staram się streszczać godne uwagi wydarzenia piwne z danego miesiąca.
Kwiecień wyjątkowo mocno obfitował w piwne premiery, których było... no właśnie, czy ktoś to w ogóle jeszcze ogarnia? Premiery, premiery i jeszcze raz premiery, no i rzecz jasna nowe browary, a także piwne festiwale, których z roku na rok jest coraz więcej.
Mała uwaga – wszystkie nowości z Beer Geek Madness prezentowane są w akapicie poświęconym tej imprezie, gdyż w większości przypadków były to jednorazowe wypusty.

 

Premiery


  • Browar Brodacz zaprezentował w kwietniu kolejne dwa piwa: Mózg (Extra Special Bitter) i Bez Sensu (Saison z dodatkiem owoców czarnego bzu).
  • Browar Zamkowy Cieszyn po zmianach formalno-organizacyjnych zalał rynek, aż sześcioma piwami: 1) Lager Cieszyński, 2) Mastne Cieszyńskie, 3) Stout Cieszyński, 4) Double IPA Cieszyńskie, 5) Pszeniczne Cieszyńskie, 6) Porter Cieszyński.
  • Kulawy Ork to nazwa kolejnego piwa z projektu Chmielogród. Niniejsze Black IPA zostało uwarzone równolegle w Witnicy, jak i w Browarze Piwna.
  • Sofia w stylu Grodziskie w kooperacji z browarem domowym Absztyfikant, Eurydyka (Herbal Bitter) oraz Panakeja (herbaciane IPA) to kwietniowe nowości z Browaru Olimp.
  • Browar kontraktowy Genius Loci wypuścił  portera żytniego o wdzięcznej nazwie Pożytek.
  • Browar Artezan po osiedleniu się w Błoniu dorobił się trzech nowych trunków – Mera IPA (AIPA), Czarny Kamaz w stylu Double Oatmeal Stout oraz Star Cysterna (Czarny Kamaz leżakowany w beczce po whisky).
  • Nowy browar kontraktowy Fabryka Piwa w swoim debiucie pokazał cztery premierowe piwa: 1) Summer Memories (American Wheat), 2) Hoppy Hour (AIPA), 3) Deep Space (Foreign Extra Stout), 4) Bok Bok (Doppelbock).
  • Califia w stylu West Coast IPA – to kwietniowa nowość od Trzech Kumpli Browar Lotny.
  • Księżniczka Wiosny – tak brzmi kooperacyjny Spring Saison Browaru Pinty i francuskiego browaru Brasserie du Pays Flamand, gdzie zostało ono uwarzone. Natomiast uwarzony w Zawierciu Kwas Alfa (Sour Rye Pale Ale) to kooperacja Pinty z duńskim browarem TO ØL.
  • Browar Kingin poza nowością na BGM wypuścił wzmocnioną wersję Geezera o nazwie Turbo Geezer (Double Irish Espresso Stout) oraz Mandarina (AIPA z chińską zieloną herbatą Sencha).
  • Browar Wrężel także dorobił się nowości, ale tylko jednej – Wrężel AAA w stylu American Amber Ale.
  • Kolejne piwo z serii Po Godzinach zaprezentował Browar Amber. Tym razem jest to niemiecki Altbier.
  • Regionalny Browar Kormoran wreszcie wydał na świat piwo warmińskich chłopów Rosanke, które zostało uwarzone wg receptury Bogdana Markockiego – zwycięzcy ubiegłorocznego Warmińskiego Konkursu Piw Domowych.
  • Browar Bednary dorobił się, aż czterech kolejnych nowości. Mam tu na myśli: Ale Siekiera (Coffee Stout),  Hop Artifact (Black IPA), Bonifacy (Foreign Extra Stout) oraz Filemon (Witbier).
  • W Browarze Raduga także nie próżnowali. Efektem czego jest piwo Key Largo w stylu Oatmeal Stout z cynamonem oraz kooperacyjnie z Browarem Waszczukowe Wit-amina CH (Wit IPA).
  • W browarze w Kamionce należącym do Browaru Gontyniec spłodzili piwo o nazwie Konstancin Stout, który jest Milk Oatmeal Stoutem.
  • Wrocławski Browar Profesja również ma czym się pochwalić. Do tej pory poza piwem na BGM uwarzył Bursztynnika (American Amber Ale), Inżyniera (Dortmunder Export) oraz Barda (APA).
  • Kiss The Beast w stylu Ultra Belgian IPA z powalającą goryczką 200 IBU to kooperacyjne dzieło Browaru Birbant i AleBrowaru.
  • Birbant, ale już samodzielnie wypuścił także Old Ale (leżakowane z dębowymi płatkami) i Belgian Ale Blond chmielony Equinoxem.
  • Stosunkowo nowy Browar Nepomucen na koniec kwietnia miał już w dorobku pięć piw: Amber Ale, Żytnie Wędzone IPA, Stout, Pale Ale i Grodziskie.
  • Trzy nowości puściła w świat Pracownia Piwa: Saison Hey Now (American Saison), Urodzinowe (Hefe-Weizen z chmielem Nelson Sauvin) oraz kooperacyjnie z Browarem Szałpiw piwo 5 (Piątka) w stylu Pepper Stout.
  • Również trzema nowinkami może pochwalić się Browar Dukla, a są to: Mała Czarna (Cream Stout), Dziedzic Pruski (Pils Niemiecki) oraz Bawidamek (Duoble IPA).
  • Piwne Podziemie także nie marnuje czasu, co widać w postaci kilku nowych piw: Burning Ryenbow (Red Rye IPA), Małe Co Nieco (Wheat IPA), Smash-Golden Promise/Columbus (Smash IPA), Foxy Brown (Brown IPA) i Rock’N’Rye (Rye IPA).
  • Geronimo w stylu Red Rye IPA to nowe piwo z Browaru Faktoria.
  • Trzy Zorze w stylu Polish Amber IPA natomiast, to kwietniowa nowalijka z Browaru Perun.
  • Bazyliszek wypuścił w zeszłym miesiącu, aż trzy pozycje: WKD Grodzisk (Smoked Wheat Single Hop Citra), Cud Nad Wisłą (APA) oraz Jelonki (Sahti).
  • Browary Regionalne Wąsosz dorobiły się kolejnego piwa z wąsem – Prince w stylu American Ale.
  • Sheldonada – tak zowie się najnowsze piwo z Browaru Podgórz. Jest to lekkie Summer Ale chmielone Citrą.
  • Doctor Brew prócz specjalnego piwa na BGM dorobił się także specjału Azacca Single Hop IPA.
  • Browar Rzemieślniczy Jan Olbracht puścił na sklepy piwo w stylu Grodziskie o wdzięcznej dla mnie nazwie Piotrek Z Bagien.
  • Krakowski Browar Twigg zaprezentował dwie nowości – Dark Matter (Black IPA) oraz White Dwarf (American Wheat).
  • Cztery premiery odnotował w kwietniu Browar Chmielarium, a były to: 1) Szczwany Lis (American Amber Ale), 2) Squeezer (APA), 3) Qurdupel leżakowany w beczce (Oak Barrel Belgian Strong Ale) oraz Porter Bałtycki.

Browary


  • Kwiecień jest miesiącem, w którym zadebiutował rzemieślniczy Browar Miedzianka, znajdujący się w miejscowości Miedzianka w rejonie Jeleniej Góry. Browar od podstaw wybudowali młodzi wrocławianie: Ewa Jurkiewicz i Jarosław Kądziela, który pełni tam funkcję piwowara. W budynku browaru znajduje się także restauracja oraz mały hotelik. Cały ten kompleks znajduje się kilkadziesiąt metrów od historycznego browaru, funkcjonującego w latach 1842-1972, po którym zostały już tylko ruiny. Browar zadebiutował trzema piwami: 1) Rudawskie to lekkie, wyraźnie słodowe piwo dolnej fermentacji o rudym kolorze, 2) Cycuch Janowicki to żółto-złote piwo, pachnące owocami tropikalnymi, 3) Górnik natomiast jest ciemnym piwem górnej fermentacji, o dymnym smaku i aromacie.
  • Również w kwietniu swoje pierwsze trzy piwa zaprezentował kontraktowy browar o nazwie Piwo Warownia, który warzy w restauracyjnym Browarze Marysia w Szczyrzycu. Jest to przedsięwzięcie Łukasza Gustkiewicza, a konsultantem do spraw piwa jest tam Mateusz Górski – prezes Małopolskiego Oddziału PSPD. W swoim debiucie Piwo Warownia wypuściła takie oto piwa: Czarna Mańka (American Stout), Hop Session (Session APA) oraz Flower Piwer (Rye AIPA).
  • Browar Stara Szkoła to nowy browar rzemieślniczy, mieszczący się w budynku starej szkoły we wsi Osmola pod Siemiatyczami (Podlaskie). Projekt ten koordynuje, aż pięć osób, z czego trzy związane są z Warzelnią Warmińską obecną od 2009 roku na różnych festynach i jarmarkach. Są to Daniel Duda (główny piwowar i autor receptur, sędzia PSPD), Jan Paweł Jastrzębski i Adam Mazur. Oprócz nich w Starej Szkole aktywnie działa jeszcze Sławomir Frąc oraz Mirosław Angielczyk. Co ciekawe większość sprzętu wykorzystywanego w browarze chłopaki zbudowali lub przerobili sobie sami, a na terenie wokół budynku zamierzają mieć własną plantację chmielu, zboża oraz ziół. Pierwszym piwem ze Starej Szkoły, które debiut miało na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa jest AIPA
  • Rzeszowski browar kontraktowy Hulaj Dusza to przedsięwzięcie trójki młodych ludzi, czyli Radosława Najdy, Urszuli Skorek i Alka Rusina, którzy swoje piwa zamierzają warzyć w Browarze Tarczyn (którego właścicielem jest Jabłonowo) pod Warszawą. Póki co zapowiedzieli premierę pierwszego z nich. Piwo w stylu American Pale Ale zowie się Urwis, a jego premiera będzie miała miejsce 8 maja w Starej Drukarni w Rzeszowie.
  • Inicjatywa Pol A Czech to nowy polsko-czeski browar kontraktowy warzący w browarze Letohrad w czeskim Żamberku. Za projektem tym stoi Dariusz Dąbrowski, a w roli piwowara występuje Michał Łojewski, który warzy także w kontraktowym Genius Loci. Pierwszym piwem z tego projektu była IPA SyCiSiMa. Nazwa pochodzi od pierwszych liter użytych chmieli: Sybilla, Citra, Simcoe i Marynka. Drugim trunkiem jest CaMoSi (Session IPA), czyli skrót od Cascade, Mosaic i Simcoe.

Imprezy


  • Sezon festiwalowy na dobre otworzył Beer Geek Madness 2 – największa impreza w kraju dla wszelkiej maści miłośników ekstremalnych piw nowofalowych/niszowych. Druga edycja BGM odbyła się 11 kwietnia we Wrocławiu w lokalu Zaklęte Rewiry. W tym roku patronat nad imprezą objął amerykański browar The Alchemist, słynący z pakowania piwa do puszek. Z polskich browarów swoje oficjalne premiery miało, aż 12 odjechanych specjałów: takAHaka z Pinty (Double Chocolate Orange & Exotic New Zeland Haka Black IPA), X z Widawy (Barrel Aged Jack Daniel’s  IPA), Wild Wild East z Birbanta (Wild Wolfberry RIS), Saxy Berry z Doctor Brew (Black Currant Triple IPA), Alchemik z Profesji (Wild IPA), Lunatic z Kingpina (Witbier z grillowaną cytryną i granatem), Mgły Chwaliszewa z Szałupiw (Wild Belgian IPA), Magic Dragon z Pracowni Piwa (Herbal Dark Saison), Nigredo z Browaru Stu Mostów (Chocolate Mint Foreign Extra Stout), Rubedo z Browaru Mason (Pine Smoked Altbier), Albedo z Piwoteki (Imperial Witbier z białym pieprzem i białą kurkumą) oraz Citrinitas z Kraftwerku (Smoked Chilli IPA).
  • W ten sam weekend co BGM 2, a dokładniej w dniach 10-12 kwietnia miały miejsce Targi Piw Regionalnych PIWOWARY. Była to już druga odsłona tej imprezy, ale miejsce pozostało to samo, czyli Hala Expo w centrum Łodzi. Jak sama nazwa wskazuje były to targi piw regionalnych, gdzie w głównej mierze mogliśmy się napić piw z tych większych browarów, tzw. regionalnych. Spośród wyczekiwanych rzemieślników pojawił się tylko Browar Bednary z premierowym Hop Artifact i Jan Olbracht Browar Rzemieślniczy. Z atrakcji dodatkowych był kurs kiperski, gotowanie piwnych potraw przez Roberta Makłowicza oraz nieliczne prelekcje na scenie. Szerszą relację z tego wydarzenia napisałem tutaj.
  • 24-26 kwiecień to już data (także drugiej edycji) Warszawskiego Festiwalu Piwa, który w tym roku odbył się na Stadionie Miejskim Legii Warszawa, a ściślej nie na murawie, lecz w strefie VIP tego stadionu. Jak to zwykle bywa na tak dużych imprezach, festiwal w Warszawie obfitował w niezliczoną ilość piwnych premier i licznych prelekcji na temat piwa oraz piwowarstwa. Nie zabrakło także panelu dyskusyjnego, płatnych degustacji, gości z zagranicy oraz ogłoszenia wyników Warszawskiego Konkursu Piw Domowych, gdzie nagrodą główną jest uwarzenie zwycięskiego piwa pod patronatem, czy też pod nadzorem Browaru Pinta.
  • 26 kwiecień to także data V Festiwalu Piwa w Szreniawie, który jednak w żadnej mierze nie może się równać rozmachem i ofertą z warszawskim gigantem. Jak co roku festiwal ten odbył się w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Oprócz ogródka piwnego kilku browarów regionalnych impreza ta głównie krążyła w tematyce piwowarstwa domowego (sprzęt, surowce i pokazy warzenia), małej wystawy akcesoriów birofilistycznych ze zbiorów ww. Muzeum, kuchni piwnej (prezentacje potraw opartych na piwie) oraz piwnych leków z „domowej apteki”. 
     

    Zobacz także: Piwna Kronika - Marzec 2015

Komentarze

  1. Pięknie :D Ile piwnej radości, o której nikt by nie wiedział gdyby nie takie miejsca jak to ! :D Szacun i pozdrawiam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. A skądżeś wziął etykietę w wersji cyfrowej z „Prince” z Wąsosza? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnego sklepu z dobrym piwem ;)

      Usuń
    2. znaczy się to jest scan?

      Usuń
    3. Zatem pytanie czy mogę użyć grafiki na swojej stronie? To jedyna kopia w Internecie :) Nawet na stronach oficjalnych Wąsosza nie znalazłem.

      Usuń
    4. Jasne. Powiedz mi w zamian jak zrobić, żeby w Google + dać miniaturkę np. logo tak jak Ty masz to zrobione. Ja tam mam niby swoje zdjęcie, ale przy komentarzach się nie wyświetla :/

      Usuń
    5. Hm, nie wiedziałem, że to będzie transakcja wiązana :P
      Szczerze to nie wiem. Może na blogu w edycji profilu użytkownika nie masz zdjęcia profilowego ustawionego?

      Usuń
    6. A gdzie jest profil użytkownika na Bloggerze? Chyba się nie dogadamy... :/

      Usuń
    7. https://www.blogger.com/home -> kilk na trójkącik w dół przy nazwie profilu w prawym górnym rogu -> Profil Bloggera -> Edytuj profil -> Zdjęcie profilowe

      Usuń

Prześlij komentarz

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

OKO W OKO - Perła Chmielowa vs Perła Export

  Było już porównanie Perły Chmielowej Pils w brązowej i zielonej butelce ( tutaj ), no więc w końcu przyszedł czas rozstrzygnąć, która Perełka jest lepsza – Chmielowa, czy Export. Obydwie z pewnością mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja raczej opowiadam się za tymi pierwszymi, choć z pewną rezerwą. A tak osobiście i prywatnie, to wolę Chmielową, ale w brązowej flaszce. Co ciekawe, Perła Export pojawiła się na blogu, jako jedna z pierwszych recenzji, a było to równo dziesięć lat temu… To, że są to te same piwa już na wstępie trzeba wykluczyć, bowiem woltaż aż nadto się różni. Producent w obydwu przypadkach nie podaje składu, więc nie wiemy tak naprawdę, jakie różnice są na papierze, ale za chwilę przekonam się, jakie będą w ocenie organoleptycznej. Perła Chmielowa Pils Ładne piwko, złociste, klarowne. Piana średnio obfita, dość rzadka i szybko się dziurawi. Kilka minut i już jej nie było. Lacingu brak. W smaku znajome nuty trawiastego chmielu, ziół oraz jasne...

TOP 10 POLSKICH PIW KONCERNOWYCH

Z racji moich zainteresowań, co jakiś czas ktoś mnie pyta, jakie jest moje ulubione piwo? Ja wówczas dyplomatycznie odpowiadam, że nie ma takiego piwa . Nie mam jednego ulubionego piwa, które darzyłbym największą estymą, szacunkiem i czcią, niczym muzułmanie Allaha. Powiem więcej: nie mam nawet jednego ulubionego browaru. I to z bardzo prostego powodu – na rynku jest tak dużo polskich świetnych, wręcz rewelacyjnych piw, że nie jestem w stanie wybrać jednego! Nie żartuję. Mimo widocznej rewolucji piwnej w naszym kraju, nadal zdecydowana większość konsumentów piwa, to niedoinformowani, zamknięci w sobie konserwatyści, którzy przez całe swoje życie pili co najwyżej 3-4 marki piwa. Oczywiście tymi piwami są ‘jasne pełne’ od „wielkiej trójcy” (KP, GŻ, CP), no może co niektórzy napili się raz, czy dwa porteru z Żywca. Z myślą o takich osobach   postanowiłem napisać mały przewodnik, odnośnie najlepszych piw koncernowych, które miałem okazję próbować. Dlaczego akurat rzuciłem s...

OKO W OKO - Łomża Jasne vs Łomża Pils

  W swojej blogerskiej karierze piłem już nie jedną Łomżę. W zasadzie to chyba wszystkie jakie były przez ten czas na rynku. Wiadomo, że jedne piwa znikają, a w ich miejsce pojawiają się inne i mam tu na myśli tylko w obrębie jednej marki. Tak więc tych Łomż/Łomżów trochę już na blogu było. Ostatnio wpadłem jednak na pomysł, aby porównać dwa chyba najbardziej popularne piwa z tej marki – Łomża Jasne i Łomża Pils . To pierwsze jest mi bardzo dobrze znane i lubiane. Można rzec, iż ostatnio regularnie zasila ono moje gardło. Jest piwem szeroko dostępnym, względnie niedrogim, dosyć smacznym i po prostu pijalnym. Łomża Pils natomiast pojawiła się na rynku jakieś dwa lata temu, a na blogu dostała taką samą notę, jak jej starsza siostra. Jednakże piłem to piwo łącznie może trzy razy. Złych wspomnień nie mam, więc uważam je za godnego rywala dzisiejszego „pojedynku”. Łomża Jasne Piwo ubrane jest w jasno złoty odcień o idealnej klarowności. Piana jest całkiem słusznych rozmiarów,...

SHORT TEST: Dojlidy Classic powraca

  Prolog: Kompania Piwowarska wskrzesiła markę Dojlidy. To fakt, a nie żaden ponury żart. Nie znam dokładnie historii tej marki (Dojlidy to nie było tylko jedno piwo), ale Kompania Piwowarska szybko się jej pozbyła, gdy stała się właścicielem browaru w Białymstoku. O co kaman: Dojlidy Classic, to oczywiście „jasne pełne”. To nie jest identyczne piwo, jak było kiedyś. Jest po prostu „inspirowane oryginalną recepturą” i powraca w odświeżonej formie jako hołd dla wielowiekowego dziedzictwa marki. Znaczy się – gówno z tego będzie. Wdzianko: Ładne, głęboko złociste, nie takie blade, jak typowy koncerniak. Piana średnio ziarnista, nader obfita, umiarkowanie trwała. Kichawa mówi: Dosyć ładny, świeży, głównie chlebowy zapaszek. Do tego dochodzą jakieś ciastka, słód oraz subtelny chmiel w oddali. Całość pachnie rześko i naprawdę solidnie. Jadaczka mówi: Dużo słodu, herbatników, chlebka i zboża. Ciała to tu nie brakuje. W tle biszkopty oraz delikatna chmielowość. Goryczka jakaś tam...

V.I.P. MOCNE Z BIEDRONKI - RÓŻNICE MIĘDZY PUSZKĄ A BUTELKĄ

Ludzie ratunku! „Bieda-piwo” z biedry wkracza na salony! Kto nigdy w życiu nie pił V.I.P.a z Biedronki niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem. Żadnych chętnych? Tak myślałem.  V.I.P. Mocne to piwo kultowe . Jest bezczelnie tanie, mocne (nieźle dmucha w kaszkiet) i można je kupić w każdym z tysięcy sklepów największej sieci handlowej w tym kraju. Stosunek ceny do procentów jest w V.I.P.ie tak korzystny, że wywołuje spazmy i inne orgazmy wśród głodnej alkoholu klienteli. Zna je każdy, a kto nie zna, ten musi poznać . Mi też kilka razy zdarzyło się mieć z nim kontakt. W czasach liceum człowiek nie miał zbyt wiele hajsu, więc musiał sobie jakoś radzić… Ale nie o tym miało być, nie o tym. Odkąd pamiętam na biedronkowej półce zawsze dumnie stały puszki z V.I.P.em. Jednak ku mojemu zdziwieniu jakiś czas temu obok puszek pojawiły się także butelki! Biorę jedną do łapy i czytam: „Wyprodukowano przez – Zakłady Piwowarskie Głubczyce S.A.”. O żesz w mordę – pomyślałem. Przecież p...

Po Godzinach - Vanilla Espresso Baltic Porter

Niedawno Browar Amber wywołał u ‘birgiczków’ niezłego banana na twarzy – wydał na świat dwa portery bałtyckie z różnymi dodatkami! Oczywiście ma to związek z Baltic Porter Day 2026, który odbędzie się już za tydzień, czyli 17 stycznia. Na pierwszy ogień idzie u mnie Po Godzinach Vanilla Espresso Baltic Porter. Do piwa tego dodano kawy Gwatemala Arabica (w formie espresso) oraz wanilii z Madagaskaru. Rzekłbym, że to dość częste dodatki do ‘bałtyków’. Znaczy się, nie są to żadne cuda na kiju, ale jeśli zrobi się to z głową, to może wyjść z tego całkiem nieoczywisty porter bałtycki. Piwo ma 21 ballingów – to tak gwoli formalności.    Trunek jest oczywiście zupełnie czarne. Piana ciemnobeżowa, dość wysoka, drobna i puszysta. Jednakże zbyt szybko się dziurawi, choć nie znika do zera. W smaku przywitała mnie niespodziewana krągłość, gładkość, kremowość. Z miejsca wiadomo, że to porter bałtycki – jest dużo czekolady, pralinek, ciemnych słodów i chleba razowego. Szybko do głosu d...

WIELKI TEST PIW NIEPASTERYZOWANYCH

Był wieczór. Była zima. Był luty i było zimno, ale nie było śniegu. Na kwadrat wjechało mi kilkoro znajomych z tortem, szampanem i „czymś mocniejszym”. Tak, dwa dni wcześniej miałem urodziny. Nie powiem które, bo i tak zabrakłoby Wam palców do liczenia. Podpowiem tylko, że „trójka” z przodu już jakiś czas temu wskoczyła ;) Przyjąłem gości z wielką uciechą, no ale przecież w gościach nie można siedzieć o suchym pysku. No to tak na rozgrzewkę żeśmy zrobili test – Wielki Test Piw Niepasteryzowanych! A co było dalej, to już pozostanie naszą słodką tajemnicą ;p Planowałem to już od bardzo dawna, ale Bóg mi świadkiem, naprawdę ciężko jest zebrać odpowiednią ekipę. Moja ekipa do Wielkich Testów oczywiście nie jest stała jak możecie zobaczyć po zdjęciach, ale można powiedzieć, że trzon „testerów” pozostaje raczej niezmienny. Cóż ciekawego jest w piwach niepasteryzowanych? W sumie to nic. Wydaje mi się, że boom na tego typu napitki już dawno minął. Obecnie chyba już mało kto daje się ...

COOLER LEMON BEER

ALK.4%. Radlerowa bitwa, która rozpętała się na dobre na początku lata, powoli słabnie na swojej sile. Ja tym czasem wprowadzam do gry kolejnego zawodnika. Nie jest to co prawda radler, lecz zwykłe piwo smakowe/aromatyzowane. Piwo Cooler było kiedyś dobrze znane i nawet cenione, gdyż w owym czasie po prostu nie było innych tego typu krajowych piw. Dzisiaj można dostać oczopląsu niemal w każdym sklepie, patrząc na asortyment tego typu napitków. Dobra, dosyć gadania... Po nalaniu ujrzałem złocisty trunek, w pełni klarowny, a także tysiące bąbelków, normalnie burza w szklance! Solidne wysycenie daje nam gwarancję (niczym Poxipol ;>) dużego orzeźwienia. Piwo pokrywa symboliczna, biała piana o drobnej strukturze. Nie dość, że nie ma jej zbyt wiele, to jeszcze szybko się redukuje do milimetrowego kożuszka. No, ale w końcu to nie weissbier. W zapachu batutę dzierży chemiczna cytrynka, która dyryguje namiastką słodu oraz substancjami słodzącymi (aspartam i acesulfam K). Piw...