piątek, 8 sierpnia 2014

BOCK Hallertau Cascade


ALK.6,3%. Po przenosinach z Brovarnii Gdańsk do pobliskiego Gościszewa, Michał Saks stara się wykreować nowy wizerunek browaru braci Czarneckich. Michał oczywiście nie jest tam piwowarem, lecz dyrektorem ds. produkcji. Nie mniej jednak (jak sądzę) ma on ogromny wpływ na portfolio browaru, a tym samym na postrzeganie go przez konsumenta.
Podczas jego panowania warzelnię opuściły już warki Pilsa Mandarina Bavaria oraz Bocka, który jest przedmiotem niniejszego wpisu.
Oba ww. piwa jak widać są tradycyjnymi i rozpoznawalnymi na całym świecie stylami, z tymże Michał nie byłby sobą, gdyby nie dodał czegoś od siebie, gdyby czegoś nie zmienił. Pils został nachmielony nową niemiecką odmianą, która jest krzyżówką chmielu niemieckiego i amerykańskiego. W koźlaku natomiast użyto słynnego amerykańca Cascade, jednak nie zza Oceanu, tylko z niemieckiego rejonu Hallertau. Zobaczmy co z tego wyszło.


Po przelaniu do pokala przywitała mnie beżowa piana o średniej ziarnistości, która jest niska i bardzo nietrwała. Do tego w ogóle nie oblepia ścianek. Słabiutko to wygląda.
Piwo nosi bardzo ładne, miedziane „wdzianko” z pięknymi rubinowymi refleksami. Średniej mocy wysycenie jest drobne i gładkie, pasuje do charakteru tego napitku.
Zapach jest dość intensywny z przewagą słodkiego karmelu, opiekanego słodu i wyraźnych klimatów tostowych. Gdzieś daleko w głębi wyczuwam także ziarno słonecznika, suszone owoce (śliwki, rodzynki) oraz akcenty ciemnego pieczywa pełnoziarnistego. W tle majaczy natomiast niewyraźna chmielowa nuta. Bogaty i złożony to aromat i bardzo mi się podoba.
W smaku również dominuje słodkawy karmel, podszyty opiekaną słodowością i przypieczoną skórką chleba. Trochę z tyłu chowają się niuanse suszonych owoców oraz subtelne ślady orzechów włoskich. Przez cały profil smakowy przewija się lekkie muśnięcie chmielowe, które fajnie kontruje słodkawą bazę karmelowo-słodową. Na finiszu niewielka, acz wyraźna goryczka – idealna jak na koźlaka.
Bock z Gościszewa to świetnie zbalansowane piwo, które nie jest ani za słodkie, ani zbyt gorzkie (czego się niektórzy obawiali). Doskonała treściwość oraz ponadprzeciętna pełnia to również niewątpliwe atuty. Piwo pije się szybko i z nadspodziewaną przyjemnością.
Powiem szczerze, że ten Cascade niewiele tu wnosi i gdybym o nim nie wiedział, to chyba bym nie wyczuł tego subtelnych śladów chmielowych w smaku i aromacie. Nie zmienia to jednak faktu, że piwo jest naprawdę wyśmienite i niepowtarzalne.
OCENA: 9/10
CENA: 5.80ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR GOŚCISZEWO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz