piątek, 22 sierpnia 2014

POLSKIE BROWARY - Browar Pinta


Pomyślałem sobie, że skoro moim głównym targetem na blogu są polskie piwa, to czemu miałbym nie pisać o browarach, które je warzą? Tak oto zrodził się pomysł na nowy dział, w którym będę pokrótce przybliżał dotychczasową działalność niektórych polskich browarów. Żeby zbytnio „nie lać wody” i  mieć o czym dywagować postanowiłem, że będą to browary, które osiągnęły minimum 25 wpisów na blogu. Liczbę tę najszybciej przekroczył pewny kontraktowy browar z Zawiercia.

Browar Pinta


Rok założenia

2011
Właściciele
Ziemowit Fałat, Grzegorz Zwierzyna, Marek Semla
Lokalizacja
Browar Na Jurze (Zawiercie), Browar Zarzecze (Zarzecze)
Motto/hasło
Radość z warzenia
Logo


O Browarze Pinta można by wiele mówić i wiele pisać, ale jedno trzeba stwierdzić już na wstępie: są ojcami chrzestnymi piwnej rewolucji w naszym kraju. Browar został założony przez trzech piwnych pasjonatów. Początek ich działalności to nie tak odległe czasy, jednak realia rynku były wtedy znacząco odmienne niż dzisiaj.

Mimo, że nie byli pierwszym w Polsce browarem kontraktowym, to im właśnie należy przypisać rozpropagowanie idei warzenia piwa w zaprzyjaźnionych browarach. Rok założenia Browaru Pinta to bez wątpienia początek sporych zmian na polskiej scenie piwowarskiej. Tzw. browary regionalne mimo swojej wieloletniej egzystencji praktycznie nie wykraczały poza sztywny dogmat porter-miodowe-pszeniczne-ciemne oraz rzecz jasna niefiltrowany lub niepasteryzowany jasny lager.
Od Pinty zaczęła się moda na piwa niszowe i rzemieślnicze, na nowe style oraz towarzyszące im premiery. Od tego momentu osoby tworzące nowy browar przestali być anonimowi, a stali się publicznie rozpoznawalni i znani. W piwnej chronologii naszego kraju to właśnie ten rok uznać należy za „rok zerowy”. Od tej chwili możemy podzielić historię polskiego browarnictwa na to, co było przed Pintą oraz na to, co było później. 
Kontraktowy browar warzący w Zawierciu z miejsca stał się hitem całego 2011 roku, wypuszczając na rynek, aż 11 piw w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy swojej działalności!
Pinta z szybkością karabinu maszynowego dawała Polakom to, czego wcześniej nie mieli – piwa w nowych i nieznanych dla nas stylach, o których mogliśmy sobie co jedynie pomarzyć, bądź poczytać w przewodnikach Michaela Jacksona (nie chodzi mi wcale o śp. gwiazdora muzyki pop). Co ważne, zdecydowana większość z tych piw, to prawdziwe majstersztyki sztuki piwowarskiej.
Nie będę tu przytaczał wszystkich ich wyróżnień, choćby tych z Plebiscytu Browar.bizu, bo byłoby tego ze dwie strony...


Bez wątpienia kamieniem milowym polskiej sceny piwowarstwa rzemieślniczego był Atak Chmielu – pierwsze polskie AIPA, piwo kultowe i przełomowe dla całego polskiego przemysłu piwnego. Wówczas było to najbardziej gorzkie polskie piwo i zaryzykuję stwierdzenie, że najładniej pachnące i najbardziej różniące się od tego, co dotąd znały gardła polskich piwoszy.


Potem już poleciało jak z płatka, a ekipa Pinty z miesiąca na miesiąc stała się symbolem craft beer w Polsce. Ich piwa obecnie docierają już na różne, międzynarodowe festiwale piwne i konkursy, gdzie są coraz bardziej rozpoznawalną i cenioną marką. W roku 2014 jako pierwsi w kraju przełamali kolejne dwie bariery – uwarzyli pierwsze polskie piwo w kooperacji z zagranicznym browarem oraz otworzyli pierwszy w Polsce firmowy pub: Viva La Pinta. Poza tym rozpoczęli równoległe warzenie w drugim browarze w Zarzeczu. Oni po prostu już tak mają – zawsze muszą być o krok przed innymi.

Wszystkich zasług, dokonań Pinty i wpływu na piwne środowisku nie sposób tu opisać. Jednakże chciałbym przypomnieć Wam te najciekawsze moim zdaniem i najbardziej wartościowe piwa z portfolio kontraktowców z Zawiercia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz