czwartek, 22 listopada 2018

SHORT TEST: WRCLW Raspberry Rye RIS z Browaru Stu Mostów



Prolog: No i zrobiła nam się zima. Pierwszy śnieg, pierwsze mrozy, pierwsze odśnieżanie chodników, dróg i samochodowych szyb kartą płatniczą. Kolejki do zmiany opon jak co roku sięgają granicy absurdu. Witamy w Polsce ;)
O co kaman: Mam tu żytniego RISa z sokiem malinowym na pokładzie. 23º Blg to nie jest jakoś bardzo dużo, ale bardziej liczę tu na efekt wywołany maliną. Wszak nie od dziś wiadomo, że czerwone owoce bardzo wdzięcznie komponują się z czarnym piwem.
Wdzianko: Po prostu książkowe! Barwa totalnie czarna i nieprzejrzysta. Piana zadziwiająca – niezwykle drobna, sztywna i zbita jak po azocie (a to nie wersja nitro). Jest trwała i fajnie lepi się do szkła.
Kichawa mówi: Całkiem przyjemny to zapaszek, choć raczej mało zaskakujący. Malina wyraźnie dominuje i to w taki ewidentnie kwaskowy sposób. Tuż za nią podąża spora doza paloności, ciemnych słodów, łagodnej kawy, pralinek i czekolady deserowej. Ułożenie jest bardzo dobre – alko ledwo co wyczuwalne i szlachetne. Skojarzania z owocowymi belgijskimi pralinkami są tu całkiem na miejscu. Podoba mi się taki obrót sprawy :)
Jadaczka mówi: Piwo jest odpowiednio gęste, gładkie od żyta, pełne w smaku. Malina jest bardzo wyraźna, nadaje taki lekko kwaskowy sznyt, który dosyć długo pozostaje na podniebieniu. Sporo tu palonych słodów, gorzkiego kakao i gorzkiej czekolady. Finisz natomiast obfituje w kawowo-cierpkie posmaki. Pestkowo-palona goryczka naprawdę fest smaga moje kubki smakowe. Nawet ten soczek malinowy niewiele tu pomaga. Całość sprawia dosyć wytrawne wrażenie, ale jakoś to wszystko niezbyt do siebie pasuje. Moim zdaniem brakuje tu motywu przewodniego. Alkohol jest zupełnie nieobecny i to jest chyba największy plus tego napitku.
Komu mogę polecić: Poproszę inny zestaw pytań ;p
Epilog: Nie jest źle, ale po cichu liczyłem na wincyj. Aromat jest piękny, ale smak pozostawia trochę do życzenia. Malina jest bardzo kwaskowa i cierpka, co mnie zaskoczyło niestety in minus. Nie za bardzo komponuje się z to całkiem pokaźnych rozmiarów goryczką, dając efekt zalegania i szarpania. Dzięki temu piwo pije się naprawdę wolno. Ta cierpkość i goryczka siedzą na podniebieniu zdecydowanie zbyt długo.

OCENA: 6/10
CENA: 15.49ZŁ (Z Innej Beczki)
ALK. 8,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 12.10.2021
BROWAR STU MOSTÓW

1 komentarz:

  1. Lekko kwaskowe, wytrawne. Dużo goryczki. Trochę wodniste, alkohol fajnie ułożony. W zapachu czuć owoce. Piany praktycznie nie było. Butelka jest ładna. Lubię takie opakowania. Produkt średni. Chociaż nie jest zły. Warto spróbować. Dla miłośników cierpkich dodatków. Długo pozostaje w ustach i ciężko o nim zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń